Clarins Multi-Active Day wczesna ochrona przeciwzmarszczkowa

Zapracowane dni ,za krótkie noce ? Życie pędzie jak oszalałe! Jeszcze niedawno ( 10 lat temu ) kończyłam studia , czas stał praktycznie w miejscu , a ja chciałam być już dalej niż byłam wtedy. Z głową pełną marzeń i planów do zrealizowania zaczęłam gnać , dni i noce stawały się coraz krótsze choć naciągałam czas jak tylko mogłam , miałam wrażenie , że się kurczy …. I tak jak myślę dziś o tej gonitwie to szkoda mi tego czasu , który mogłam realizować inaczej. Żyć spokojniej i więcej czasu poświęcać sobie i bliskim. To co w tym czasie dla siebie zrobiłam , tak tylko dla siebie to zadbałam o to aby moja cera dziś w wieku 35 lat wyglądała dobrze, lepiej niż gdybym nie robiła nic. Takie myśli mi się nasunęły jakiś czas temu, kiedy to po raz kolejny sięgnęłam po krem , o którym dziś słów kilka powiem. Jak wiecie, skupiam większą uwagę na pielęgnacji niż kolorówce, choć kosmetyki kolorowe staram się dobierać też tak aby miały również właściwości pielęgnacyjne. Już bardzo wiele marek oferuje podkłady , bazy z aktywnymi substancjami pielęgnującymi co mnie bardzo cieszy. Krem, który dziś Wam pokażę to krem , który znam już od kilku lat i chętnie do niego wracam. Linia Clarins Multi-Active to pierwsze kosmetyki pielęgnacyjne tej marki jakie zaczęłam używać.

Clarins Multi-Active to linia  została stworzona z myślą o kobietach,które chcą przedłużyć młody wygląd skóry, aby cera była idealnie wygładzona, miękka w dotyku, świeża i pełna blasku.

Clarins Multi-Active wczesna ochrona przeciwzmarszczkowa
Clarins Multi-Active

Clarins Multi-Active Day zapobiega powstawaniu zmarszczek i wyrównuje koloryt skóry. Specjalnie wyselekcjonowane składniki zapewniają ochronę przed działaniem wolnych rodników i pozwalają skórze zachować młody wygląd.

Krem zamknięty jest w szklanym słoiczku o pojemności 50 ml. Delikatna, jedwabista kremowo- żelowa konsystencja o bladoróżowym zabarwieniu doskonale się wchłania . Subtelny zapach jaki towarzyszy aplikacji uprzyjemnia tą chwilę , pozostawiając skórę gładką, bardzo dobrze nawilżoną, miękką i gotową na przyjęcie makijażu. Makijaż na tym kremie nosi się bardzo dobrze, każdy podkład jaki używam współgra nie rolując się i nie zbierając w załamaniach.

Clarins Multi-Active Day
Clarins Multi-Active Day
Clarins Multi-Active Day
Clarins Multi-Active Day

Bardzo lubię to w tym kremie, że zapewnia mojej skórze komfort nawilżenia przy jednocześnie bardzo lekkiej formule. Moja skóra lubi treściwe kremy , szybko je chłonie . W przypadku tego kremu lekka postać doskonale zatrzymuje wodę w skórze i nawilża. Wygładza drobne linie zmarszczkowe  i dodaje blasku. Lubię każdą linię kosmetyków , która wpływa na promienność cery, ten krem mi to zapewnia.

Clarins Multi-Active Day
Clarins Multi-Active Day

W składzie :

Wyciąg z Ambiaty ( roślina o leczniczym działaniu z Madagaskaru ) – wzmacnia otoczenie połączenia naskórka i skóry właściwej, w którym zachodzi proces dystrybucji wody oraz składników odżywczych.

Hesperydyna , która działa antyutleniająco

Opracowany przez markę Clarins ekskluzywny kompleks Anti-Pollution , który zapewnia ochronę przed szkodliwym działaniem czynników zewnętrznych

Filtry słoneczne SPF15 

Clarins Multi-Active Day występuję w dwóch wersjach :

W wersji , którą pokazałam wyżej – kremowo- żelowa konsystencja dla cer normalnych i mieszanych i w wersji Cream, która dodatkowo zawiera w składzie Wyciąg z Quinoa , wzmacniający działanie odżywcze kremu dla cer bardzo suchej.

Ja bardzo lubię obydwie wersje. Ta żelowa szybciej się wchłania i jest idealnym rozwiązaniem na dzień, rano kiedy szybko musimy wykonać makijaż.

Linia Clarins Multi-Active zawiera jeszcze :

Krem na noc Multi-Active Night

Serum Multi-Active Skin Reneval 

 Jaki był Wasz pierwszy krem przeciwzmarszczkowy ? Znacie pielęgnację Clarins ? Czy Wam też tak szybko czas ucieka ?

 

Autor

74 komentarze

  1. Choć mam 26 lat od dłuższego czasu wspomagam się kremami przeciwzmarszczkowymi. Moje koleżanki się ze mnie śmieją ale zobaczymy kto się będzie śmiał za 10 lat 😀
    To był mój pierwszy krem do zadań specjalnych, jest ze mną już od paru lat i często do niego wracam.

  2. Miałam ten krem i jeszcze na noc kupiony kiedys na lotnisku razem z wodą brzoskwiniową:) Pamiętam śliczny zapach:) Byłam zadowolona z tym produktów a że mam probkę kremu na dzień,to jutro sobie zapodam:)

    • taaak, ten na noc też jest dobry ! też miałam ze dwa już 🙂
      Woda brzoskwiniowa to też prawie stała pozycja, ja często myśle, że Clarins jest za mało doceniany jeśli chodzi o pielęgnację, Kocham serum Double Clarins, też już ze 3 opakowania miałam i na pewno do niego wrócę 🙂
      Zapodaj , zapodaj 🙂

  3. Mój pierwszy, poważny krem 🙂 Kochałam , uwielbiałam, ubóstwiałam ten krem ……dopóki ktoś nie wpadł na pomysł żeby “ulepszyć” jego formułę. Stara bardzo dobrze mi służyła, a w nowej mam wrażenie ,że tylko zapach ten sam pozostał. Smuteczek 🙁

  4. Ja widzę czereśnie czy mam zwidy? ;D kremu nie znam, ale dzięki Tobie zaczęłam bardziej się przykładać do mojej pielęgnacji 😉 :* może kiedyś go ‘obczaję’ 🙂 chociaż nie wiem czy 23 lata to już ten wiek na taki krem 😛

  5. Na razie zużywam Phenome. Nie wiem, w jakim kierunku spojrzę, gdy będzie trzeba zmienić pielęgnację z zimowej na letnią. Być może będzie to Clarins – chciałabym zwłaszcza serum:)

  6. U mnie nie ma stałego kremu przeciwzmarszczkowego, zmieniam pielęgnacje jak rękawiczki. Ten krem kiedys mialam w miniaturze dosc sporej, ale nie zrobił na mnie takiego wrażenia jak obietnice były dane przez producenta, za to ten na noc, to niebo a ziemia w porównaniu w dziennym.
    Markę Clarins szalenie sobie cenie – odświeżająca woda Eau de Jardins, kolorowka – zwłaszcza podklad sypki, maseczka Balm, samoopalacz Mousse. Kiedys chcialabym kupic serum Double,całe ze mam Mega Bana na zakupy musze poczekać do 2016 roku.
    Czy czas mi leci nieubłaganie? Tak! Spektakularnie szybko z prędkością światła, ale coz zrobic.. Nie ma chyba juz sposobu na to, zeby odczuwać wolno upływający czas. Nawet dzieciom ten czas szybko leci, juz nie mówią, kiedy te wakacje, tylko: o, juz wakacje?

    • U mnie też pielęgnacja się zmienia, może nie jak rękawiczki ;P ale zmieniam, choć mam też tak ,że często wracam do pielęgnacji , która mi przypadła do gustu szczególnie 🙂 Ten na noc też bardzo lubię:)
      Taak, ta woda to hit !
      Kolorówkę w porównaniu z pielęgnacją znam słabiej :/ choć uwielbiam błyszczyki ! muszę się bliżej przyjrzeć kolorówce , koniecznie !
      Jak nie dłużej Kochana ten Ban ! 😀
      Ja jak się nad tym upływającym czasem zastanawiam to doła łapię … chciałabym mieć 25 lat 🙂

  7. Aaa, i odnosnie pierwszego pytania, jaki był pierwszy krem przeciwzmarszczkowy.. dior Capture, ale ktory to był to nie pamietam,dzis mam jakąś inna wersje..

  8. U mnie przeciwzmarszczokowy krem czeka jeszcze na swoje 5 minut;) choć działanie kwasów i kolagenu ma działania przeciwzmarszczkowe, to głownie od nich oczekuję poprawy stanu cery, która ma sporo niedoskonałości i mam nadzieje, że wiecznie taka nie będzie;)

  9. Mam w tej chwili kilka produktów Clarins- krem pod oczy , maseczkę, krem na noc i na dzień i jakoś kurcze nie mogę się do nich przekonać. Niby ok, a z drugiej strony nie widzę tych obiecywanych efektów.

      • Mam teraz serię Capital Lumier Jour więc tą silniejszą i nie widzę żeby były jakieś spektakularne efekty.Fakt jest nawilżenie, komfort stosowania i tyle:(, Bardzo zdziwiona jestem też działaniem kremu do rąk, nie wiem czy zmieniono coś w składzie, ale zupełnie nie nawilża- musiałam dokupić Sally Hansen żeby dłonie były w miarę gładkie i nawilżone. Pamiętam, że jeszcze całkiem niedawno byłam zachwycona tym kremem, tym bardziej jest mi żal że tuba za 89zł przegrywa z tą za 29:(

  10. Brzmi jak ideał! Lekka konsystencja i skuteczność działania – uwielbiam to, właśnie się zorientowałam, że mam nowe chciejstwo… przez Ciebie 🙂
    Piękne zdjęcia Kochana ♥

  11. oj ucieka bardzo szybko, jedne święta, wakacje, zaraz następne święta, koniec roku….wzdycham do Clarinsa, miałam kiedyś kilka próbek różnych kremów, byłam zachwycona, kiedyś kupię ( swoją drogą szkoda, że czasu nie można kupić) pozdrawiam!

  12. Clarins ma wiele ciekawych produktów i w pielęgnacji, jak i w kolorowce 🙂 bardzo się cieszę, że ostatnio marki jest więcej na blogach, do tej pory raczej była słabo doceniana. Moim pierwszym poważnym kremem byl Time Zone i do tej pory mimo kilku zmian bardzo go lubię 🙂

    • Ja kolorówkę znam mniej ale mam zamiar poznać bliżej 🙂
      Ja mam kilka perełek z Clarins , które regularnie kupuję i z przyjemnością używam 🙂
      Time Zone zbiera różne opinie choć ja go też bardzo lubię 🙂

  13. Nie miałam tego kremu ale myślę, że wart jest uwagi. Stricte przeciwzmarszczkowego pierwszego kremu nie pamiętam, ale zawsze mam fioła na punkcie nawilżenia i ochronie przeciwsłonecznej, czyli w sumie jest to działanie przeciwzmarszczkowe 😉

  14. Oj czas ucieka w niesamowitym tempie 🙁 ale na to nie mamy wpływu 🙁 ja jestem na etapie uzależnienia od olejków do twarzy – uwielbiam je na noc a na dzień używam serum z Bioliq.

      • 🙂 Ines ja używam olejków ogólnie dostępnych chociaż kusi mnie cały czas robienie samodzielnych mieszanek ale to może w przyszłości 😉 Od około 10 dni testuję Loreal Nutri Gold, nie chcę zapeszyć ale na razie jestem bardzo zadowolona – dobrze nawilża, lekko napina skórę, nie zapycha, zapach subtelny 🙂 Wcześniej przerabiałam Evree, Eveline i Vichy i najlepszy z tej 3 był Vichy. Porównując Loreal i Vichy – działanie na mojej skórze bardzo zbliżone. Loreal kosztuje 35 zł a więc niewiele i według mnie na prawdę warto go wypróbować 🙂 Pozdrawiam serdecznie

  15. Czas pędzi jak szalony… no właśnie, dopiero byłam na studiach, a już minęła 30-tka i to trzy lata temu. Ja w odróżnieniu od Ciebie nie zadbałam o to, aby moja twarz wyglądała dziś lepiej – ganię siebie za to, ale czasu nie wrócę.
    Kremiku nie znam, ale wygląda na ciekawy i odpowiednio wpisujący się do trybu pędzącego życia. Piękne fotki 🙂 Pozdrawiam 🙂

  16. Czas ucieka bardzo, bardzo szybko! Odczułam to dopiero po rozpoczęciu pracy… Początkowo żyłam jedynie pracą, ale szybko zrozumiałam, że to nie jest moim życiowym celem. Aktualnie zwolniłam i tak mi dobrze 🙂
    Co do kremów przeciwzmarszczkowych to nie spotkałam jeszcze takiego, który zapewniałby mi odpowiedni poziom nawilżenia, stąd stawiam na formuły mocno nawilżające, bo widzę jak skóra sama się “prasuje”, gdy ma pod dostatkiem odpowiednią ilość wilgoci. Piję też bardzo dużo wody, to ważne 🙂

Write A Comment