
Maska magnetyczna o działaniu przeciwstarzeniowym i energetyzującym wykorzystuje strumień indukcji magnetycznej do redukcji objawów starzenia się skóry.
Kocham maski i zawsze z przyjemnością testuję nowości. Ta maska wzbudzała moje zainteresowanie ogromnie. Takiej jeszcze nigdy wcześniej miałam. Ale jak na magnes ? Że niby co ? A jednak ! Świat i technologie ! Ponadczasowa, uzdrawiająca moc technologii magnetycznej w najnowszej masce Dr Brandt.
To przełom na miarę marki dr. Brandt® skincare – pioniera w dziedzinie dermatologii kosmetycznej, który niedawno rozpoczął współpracę z Uniwersytetem w Miami, założył Fundację Dr. Brandt oraz komitet Dr. Brandt skincare – panel najznakomitszych specjalistów pielęgnacji skóry.
Ogromny technologiczny postęp w dziedzinie przeciwstarzeniowej pielęgnacji skóry, który łączy sensoryczne doznanie towarzyszące profesjonalnemu zabiegowi w spa z technologią cząsteczek magnetycznych. Działa na procesy starzenia się skóry jak pole siłowe. Starożytna technologia uzdrawiania powraca we współczesnym świecie – w samą porę aby cofnąć zegar biologiczny. W antycznych cywilizacjach: od Egiptu po Indie, magnesy były wykorzystywane w leczeniu różnych schorzeń. Magnesy wykorzystywane we współczesnej medycynie, poprawiają kondycję ponad 5 milionów Amerykanów. Poruszany magnes wytwarza pole magnetyczne. Prąd lub zmiana pozycji magnesu to klucz do jego działania. Dziś marka dr. Brandt® skincare wykorzystuje najnowocześniejszą technologię cząsteczek magnesu, tworząc przełomowy kosmetyk przeciwstarzeniowy do skóry twarzy, który przywraca dermie witalność i redukuje objawy jej starzenia się.
Maska Magnetight Age-Defier marki Dr. Brandt wykorzystuje siłę przyciągania magnetycznego do zwalczania widocznych efektów stresu i negatywnego wpływu czynników środowiska. Maska, stanowiąca autentyczne połączenie medycyny alternatywnej i zaawansowanych składników przeciwstarzeniowych, ma również działanie aromaterapeutyczne, dzięki kojącemu aromatowi lawendy. Jej formuła jest jednocześnie nasycona mikro-magnetycznymi cząsteczkami, które tworzą interakcje elektromagnetyczne odpowiedzialne za ich przemieszczanie się po powierzchni skóry, a co za tym idzie działanie odświeżające i odmładzające.


Formuła maski, opracowana w oparciu o żelazny pył, jest aktywowana przez cząsteczki magnetyczne – razem generują one elektromagnetyczne interakcje pozwalające na redukcję objawów starzenia się skóry i pozbycie się efektu zmęczonej cery. Terapia magnetyczna liczy sobie 2000 lat. Stojący na czele innowacji eksperci z marki dr. brandt® skincare zaczerpnęli inspirację ze starożytnych, aby stworzyć niezwykle przełomowy i efektywny kosmetyk. Maska Magnetight Age-Defier marki dr. Brandt została nasycona żelaznymi, magnetycznymi cząsteczkami, które usuwają zalegające w skórze toksyny i zanieczyszczenia. Jednocześnie elektromagnetyczne interakcje symulują „efekt pola siłowego”, z czasem przywracają skórze jędrność, wspomagają jej naturalne procesy regeneracyjne, pozostawiając ją odmłodzoną i promienną.
Maska Magnetight Age-Defier marki dr. Brandt® zawiera 100%-owo naturalny drobno zmielony czarny proszek z turmalinu – pełnego mocy mistycznego kamienia, znanego jako jeden z najbardziej energetyzujących minerałów. Ten element pełni terapeutyczną rolę w neutralizowaniu negatywnej energii i wzmacnianiu pozytywnej energii dla efektu promiennej skóry.


Przy użyciu szpatułki rozprowadzam niewielką, cienką warstwę maski na całej twarzy i pozostawiam na skórze przez 5-10 minut. Po tym czasie przesuwając po skórze magnesem usuwam kosmetyk z twarzy. Opuszkami palców wklepuję pozostałość maski w skórę tak aby nasycić ją aktywnymi składnikami. Nie używamy wody do jej zmycia.
Maska genialnie, nawilża, wygładza i rozświetla cerę. Skóra po jej użyciu jest miękka, jedwabiście gładka. Samo ściąganie magnesem dostarcza niezłej frajdy. Polecam wypróbować koniecznie.

107 komentarzy
Jaki czad ;D
Lubię takie ciekawe rozwiązania w przypadku masek 🙂 Moją pierwszą taką magnetyczną była z maska regenerująca z błotem z morza martwego z firmy -417, ta z Brantda też bardzo fajna jest 🙂 Lubię 🙂 Może sobie nawet dzisiaj nałożę 🙂
Czemu mnie nie dziwi, że już ją masz?? :))
Widzisz Kochana jak to jest, nie zjem, ale maseczki sobie nie potrafię odmówić 😀
ja bym musiała nie zrobić opłat i nie dać jeść bratu :). Ja mogę nie zjeść bo u mnie z apetytem ostatnio na tyle kiepsko, że kupiłam sobie dzisiaj Apetizer.
Kochana, a coś się dzieje u Ciebie? Robiłaś badania krwi ostatnio może?
Robiłam właśnie badania krwi i wszystko ok, a apetytu nie ma i przestałam lubić jeść.
Nic takiego się nie dzieje, ale cudów też nie ma i perspektyw, że będzie lepiej też nie. Bo jakoś mało wierzę, że ten rząd mi pomoże, a je mogę jedynie liczyć, że podniosą ten zasiłek.
Może stres albo zamartwianie się… Nie chcę się wtrącać oczywiście, ale nie jesz, głowa Cię ostatnio mocno męczy, to nie jest zdrowe dla organizmu..
Wiem, pamiętam, ciężką masz tą sprawę Kochana 🙁 Trzymam kciuki i skrycie wierzę, że Twoja sytuacja się poprawi możliwie jak najszybciej ;*
Wiem Kochana dlatego zrobiłam badania. Sama zaczęłam się trochę martwić bo zawsze uwielbiałam jeść a teraz się zmuszam. Dlatego ten Apetizer, zobaczymy czy pomoże. Zaczęłam brać też witaminy. Chociaż sama podejrzewam, że wychodzi mi ten stres z końca roku, jak czekałam na pismo z ZUS-u/
Chociaż nie mogę narzekać, mój brat dostał podwyżkę renty aż 80 zł 🙂 bo najniższą rentę podnieśli do 1000 zł:) Także szał.
Dobrze, że zabrałaś się Kochana za siebie ;* Witaminy i dobre odżywianie powinno Cię postawić na nogi 🙂 A stres na pewno dał się we znaki, ja swoje niedawne stresy do tej pory odczuwam 🙂 Podczas mocnych stresów, takich raczej przewlekłych potrafię szybko schudnąć 3-4 kg, ale żeby je odzyskać to potrafi i pół roku minąć albo rok :/
Wow.. szał pał.. wiesz, wolę nie komentować, bo jak czytam i słyszę, co się dzieje, to mi się nóż w kieszeni otwiera :/ Najgorsze, że człowiek nic nie zrobi.. no bo co..
no właśnie to jest ból, że nic z tym nie zrobię. Generalnie staram się o tym nie myśleć, ale czasami dopada mnie i tak właśnie było na końcu ubiegłego roku i posądzam, że teraz są skutki.
Ja też ostatnio bardzo schudłam 🙁 i niestety widać to też na twarzy, a w moim wieku już lepiej mieć dwa kilogramy za dużo niż za mało:)
Wiem jak to jest, niestety.. przykra sytuacja, naprawdę chciałabym, żeby i do Ciebie słonko się uśmiechnęlo. Ale jak się takie myśli negatywne przypałętają to i potrafią na kilka dni humor zepsuć..
No właśnie, a to niedobrze że się chudnie.. mi ostatnio koleżanka, z którą ostatni raz widziałam się na kilka miesięcy przed stratą pracy zwrociła uwagę, że mnie trochę ubyło, a ja i tak mam niedowagę i z każdego kg się cieszę jak głupia (choć wagi w ogóle nie kontroluję) więc też niedobrze
Mi też córka przyjaciółki ostatnio powiedziała “ciocia tak chuda nigdy nie byłaś” bo niestety przy moim wzroście 177 cm to się rzuca w oczy. Ja nigdy nie byłam jakoś specjalnie gruba bo mam drobne kości, ale teraz to ciuchy na mnie wiszą. Ale jakiejś specjalnej niedowagi nie mam bo ok. 4-5 kg.
To to plus minus tak jak ja, tyle że ja ok 160 cm w kapeluszu 😉 Też drobna kość i do takiej “zdrowej”, należytej wagi brakuje mi ok 5, max 7 kg 🙂 No ale jednak każdy ubytek mnie martwi
Niestety jak ma się drobne kości to mam wrażenie, że tą chudość bardziej widać, mi obojczyki i żebra powoli już wystają 🙂
To Kochana zmuś się troszkę i zacznij jeść normalnie ;* Bo to też warunkuje gorszy nastrój, złe samopoczucie jak organizm niedożywiony..
Prawdę powiedziawszy kiedyś się tym przejmowałam mocno, co i czy widać czy nie, a teraz mam to głęboko w nosie jak wyglądam bo pewnych rzeczy nie zmienię choćbym chciała 🙂 Na siłkę pewnie w końcu się zmobilizuję i pójdę, ale wyłącznie dla wzmocnienia, nabrania trochę mięśnia i żeby w końcu się rozruszać 😉
Ja się zmuszam ale nic mi nie smakuje. Ja też się nie przejmuję tym jak wyglądam, ale tym, że nie mogę robić tego co jeszcze niedawno uwielbiałam czyli jeść 🙂
Musisz się przemóc Kochana, dla zdrowia ;*
no wiem:)
A jakieś zakupki kosmetyczne poczyniłaś ostatnio, albo może Cię men na Dzień Kobiet obdarował?
Kochana, sama sobie z okazji powrotu do pracy i wytrwałości w poście kosmetycznym prezent sprawiłam 😉 Głównie maseczki 😉 Ta magnetyczna, a w Khielsie kupiłam olejek do demakijażu i maseczkę pomarańczową i już na powrót grzeczna jestem 🙂
Oj to troszeczkę zaszalałaś:)
A ta Kiehlsa pomarańczowa to na co jest?
Mnie z kolei zastanawia ta Diora Hydra Life nawilżająca, ale czekam na recenzję Agusi bo wiem, że ją testuje.
Kochana a jak Ci się sprawuje ta Givenchy na noc?
Ta, co czasem Aga pokazuje na insta 🙂 Z kurkumą i żurawiną oczyszczająca – rozświetlająca. Dzisiaj rano użyłam jej pierwszy raz i od razu skradła moje serce 😉
A tego Diora i sama ciekawa jestem, zwłaszcza kremu i sorbetu 🙂
Kochana a ten Givenchy maska na noc to jest ok, prawie denkuję, już dobijam do dna, używam jej od jakiegoś czasu jako kremu na noc, żeby zużyć 🙂 Ogółem jest świetna – świetnie i na długo nawilża i to nawilżenie się utrzymuje, działa podobnie jak serum Brandta – rano skóra wygląda cudnie, ale jedyne co mnie wkurza to że u mnie na mieszanej cerze zostawia lekko lepką warstwę :/
oj będę musiała wziąć sobie próbkę bo mi nie przeszkadzają takie rzeczy:) ale mówimy o tej nowej Givenchy w kwadratowym opakowaniu?
A jaki krem z Diora, wydawało mi się, że jest tylko sorbet.
Ojć Kochana, ja mówiłam o tej maseczce – kremie na noc Givenchy – ta która już jakiś czas na rynku jest. Jeśli chcesz, mogę Ci próbaska zrobić, choć mogłaś ją już testować. Ta nowa, w kwadratowym opakowaniu to ona raczej taka na dzień 🙂 Też fajna, fajnie nawilża, wchłania się niemal do zera i faktycznie w formie takiej pianki – musiku jest 🙂
A z Diora z serii Hydra Life jest nowy sorbet do twarzy i serum i o tym zestawie mówię 🙂 A na te 3 maseczki również mam wielką chęć 🙂
Tą na no kiedyś miałam i rzeczywiście fajna, myślałam, że ta nowa też jest na noc:)
To serum jest kuszące chociaż bardzo bym chciała żeby z tej nowej wersji pojawił się krem w wersji rich:)
Wiesz co, ja jej na noc nie próbowałam nigdy zostawiać, ale kto wie, może by dobrze się sprawowała 🙂
No tak, ten sorbecik mógłby być za delikatny dla Ciebie, u mnie próbasek sprawdził się wyśmienicie, będę chciała 🙂
u mnie takie sorbety niestety nie wchodzą w grę, chyba że przy jakimś bardzo wielkim upale, ale o tak pod to nakładam serum i tonik.
Muszę się wreszcie przejść do tego Kiehlsa bo jakoś nie mogę tam dotrzeć.
Polecam się przejść choćby rozejrzeć co mają 🙂 Ja do tej pory nigdy nie byłam 🙂
niestety mam dość daleko, ale noszę się z takim zamiarem:) jeszcze kusisz tą maseczką pomarańczową:)
Ja w ogóle ostatnio nie chodzę za bardzo po galeriach, ale wypadałoby chociaż się rozejrzeć. Kochana a oglądałaś może te pomadki EL Hi lustre?
Nie, na żywo nie oglądałam, jedynie w necie 🙂 Jakoś zapomniałam o nich 🙂 Widzę, że chodzą za Tobą 🙂 Kupiłaś sobie tą miniaturkę w końcu? 🙂
no właśnie nie, ale cały czas kusi, chociaż chętnie bym ją najpierw zobaczyła:)
Lepiej zobaczyć na żywo 🙂 Jak Ci się spodoba to wtedy czemu nie 🙂
A bon już zrealizowałaś?
Jeszcze nie 🙁 ale na pewno coś z pielęgnacji. Chciałabym żeby to był jakiś dobry krem nawilżający, albo maseczka na noc. Ale też jestem ciekawa tego Diora. A może pojawi się coś nowego, w końcu idzie wiosna i lato 🙂
Jak masz jakiś faworytów Kochana to weź lepiej próbki i zobacz, co by Ci się najbardziej widziało, tak będzie chyba najlepiej 🙂
Nie znam, bo nigdy nie miałam, ale może krem Benefiance z Shiseido do twarzy z tej samej serii co ten sławny krem pod oczy? Może by był dobry, bo pewnie równie treściwy jest 🙂
Ale ten z Shiseido to chyba ponad 400 zł, a ja mam do wydania 250 zł a wolałabym się zmieścić w tej cenie:)
No właśnie muszę się rozejrzeć za faworytami:) bo na razie żadnych nie mam 🙂
Auć, a to faktycznie. A jakby ta nocna maska z Givenchy? Ona się sprawdzała u Ciebie?
ale chciałabym coś czego jeszcze nie miałam:) Wiem, że jestem marudna i do tego niezdecydowana, ale cóż :)))
Będę śledzić nowości i brać próbki bo ma jeszcze trochę czasu:)
Najważniejsze, byś była zadowolona 🙂
Jak masz jeszcze chwilę czasu to faktycznie, lepiej pomyśleć 🙂
Kochana uciekam obejrzeć jakiś film. Dobrej nocy:)
A z zakupem jeszcze poczekam bo Aga i Wy na pewno jeszcze czymś pokusicie:)
Ja też się zbieram 🙂 Dobranoc, kolorowych ;*
Ale super, moja Iza robiła wczoraj maskę i też tak no podobnie wyglądała tj miała czarną buzię 😉 a pod spodem białe ;-), podobną maskę widziałam na vlogu u kretka1 fajny efekt z pewnością ja na razie zużywam to co mam a że jakoś takoś nie maseczkowo ostatnio u mnie no to tak nie schodzi 😉
U mnie codziennie jakaś maseczka musi być 🙂 Ale za to ostatnio jakoś specjalnie się nie malowałam 🙂
no widzisz czyli się dopełniamy 😉
Hihi 🙂 Prawda 😉
na razie moja pielęgnacja opiera się na płynach do demakijażu, jeden płyn jest niesamowity pod wpływem ruchu mieni się niesamowicie jakby to była burza piaskowa, płyny są super, płynem micelarnym zmywam makijaż oczów, natomiast serum z spiralą DNA jest zjawiskowy i krem atelokolagen jest jak na razie fajny ale treściwy wiem, na efekty trzeba będzie czekać 😉
No tak, dokładny demakijaż to podstawa pielęgnacji 🙂 Ja prawie denkuję piankę z Yonelle, a ostatnio z polecenia Agi zawitałam do Khielsa po raz pierwszy i kupiłam olejek do demakijażu i jest naprawdę świetny 🙂 A jako drugi krok mam mydełko – błotko z kanebo.
Ten ze spiralą dna widziałam, a ten mieniący się to co to Kochana jest?
Kielhs jest super, miałam wprawdzie kremik z avocado pod oczy i mam też tonik ale uważam że marka jest warta żeby coś u nich kupić, mieniący Andziu jest płyn ze złotem do demakijażu twarzy, a błotko z Kanebo to i ja sobie chwalę, wprawdzie dość dawno miałam go w użyciu ale lubię ich kosmetyki, a jutro użyję kosmetyków do włosków 😉
A tonik też mam 🙂 Od Agi dostałam i jestem w nim rozkochana – jest tak dobry, że po nim nie muszę w zasadzie już nic nakładać, tak fajnie wygładza i nawilża skórę 🙂
Kochana, ale ten płyn to z Colwaya czy jaki to? Błotko faktycznie dobre, ale w moim przypadku nie do codziennego stosowania – bo potrafi przesuszyć przy dłuższym użytkowaniu. Chociaż jak używam najpierw olejku przed błotkiem to nic się na razie nie dzieje, ale potestujemy zobaczymy 🙂 A dobre, bo starcza na bardzo długo 🙂 Ja teraz szampon (ostatni mi już został) od nich wykańczam, mam puderek i bazę pod makijaż i chyba już nic więcej 🙂 Jakoś ostatnimi czasy odeszłam od marki, na rzecz innych, oczywiście puder sypki kupuję regularnie bo bardzo lubię 🙂
tak na razie Colway rządzi u mnie no i tonik Carita, do włosów też Colway na zagęszczenie sama jestem ciekawa zamiennie będe używać z Kerastase, ja na razie odstawiłam puder na rzecz kulek z Guerlain
Cudna pielęgnacja Kochana 😉 Chociaż na swoją także nie narzekam, dzięki Tobie u mnie też perełki hihi 🙂
Agusia też pokusiła, ja używam tych ubiegłorocznych jeszcze i Sisley sypkiego ale ten się skończył też lubię
Kochana ja też zapasy z zeszłego roku zużywam, wiesz, że jeszcze mam z pół Saryny? Kiedyś kupiłam w takim dużym opakowaniu, ale później zaczęłam Global Keratin używać aż w końcu pokusiłaś Kerastase 🙂 Pro Fiber też kusi, ale na razie naprawdę ban na zakupy 🙂
trzeba zużyć szkoda że nie robią mniejszych opakowań
Na moje włosy trochę tego schodzi, więc u mnie całkiem szybko znika pielęgnacja do włosów, także na pojemności nie narzekam, a wręcz przeciwnie – trochę żałuję, że te maski z Kerastase nie są trochę większe 🙂
tak są mniej wydajne, ale są super
To prawda 🙂 teraz tylko trzeba pozużywać zapasy 🙂
ja na razie mam w sumie trzy serie, no ale zamiennie trochę to zejdzie , ale się zużyją gorzej jak coś nie będzie pasować nawet ten olejek z lawą wulkaniczną zużywam
Ja do włosów mam spory całkiem zapas, większość jeszcze nie otwarta i czeka na swoją kolej, ale tu się nie martwię o zużycie. Na razie wykańczam, prawie denkuję już szampon kanebo na wypadanie włosów, zużywam therapiste, a otwartą mam jeszcze tą Sarynę i serię z GK, także tragedii chyba nie ma 🙂
Muszę te swoje olejki do włosów pozużywać, bo ostatnio zebrałam je do kupy i trochę tego mi jeszcze zostało
także jest kolekcja nie zła
Kochana wszystko co najlepsze z Twojego polecenia 😉
Kochana a który tonik z Kiehl’s ?
Hej ;* Taki mały biały, Ultra Facial Toner chyba, czy jakoś tak 🙂
też mam 😉
i jak Ci się sprawdza? Ja bardzo lubię 🙂
no jeszcze stoi i czeka na swoją kolej, na razie Carita- jest bardzo fajna
Podziwiam za wytrwałość 🙂 Ja tak nie umiem nie wypróbować 🙂
Andziu też mnie nieraz kusi, ale żeby napocząć nowe
Ja mam kilka rzeczy pootwieranych i nie zużytych, ale zużywam w miarę na bieżąco, naprzemiennie 🙂 Też wszystkiego na pewno nie otwieram bezsensownie 🙂
Jedyne czego troszeczkę żałuję to takiego chomikowania i kupowania na zapas, bo teraz wychodzi mnóstwo nowości, czlowiek ciekawy i chciałby przetestować, a tu guzik, bo w tyle głowy siedzi, że ma się co do zużywania jeszcze 🙂
no widzisz też potrafisz odłożyć spokojnie i nie otwierać ;-), ja też trochę chomikuję to chyba większość kobiet tak funkcjonuje
Pewnie tak 🙂 Ale to szkoda, bo jak napisała Ania wyżej jest ryzyko że się przeterminuje coś i trzeba później się mocno trzymać w garści, żeby wystopować z zakupami 🙂
aha 😉
zmykam bo jutro do pracy na rano idę i wyspać się trzeba 😉 dobrej nocki życzę dla Wszystkich 😉
Kochana dobranoc, spokojnej nocy i kolorowych snów ;*
Dobrej nocy Gosiu 🙂
najgorsze, że mogą się przeterminować, mi się tak zdarzyło.
dlatego jak w spożywczym trzeba sprawdzać daty
ale ja po prostu zapomniałam, że coś mam i niestety 🙁
Wiem Kochana, jestem świadoma tego :/ u mnie post zakupowy w zasadzie trwa dalej, niby chodzi coś za mną i chciałabym iść coś kupić, ale jak pomyślę o zapasach i że w sumie nic tak naprawdę nie potrzebuję, to sprowadza mnie to na ziemię. Plan mam trochę pozużywać co mam, żeby się nie przeterminowało właśnie i wtedy dopiero będę kupować po jednej serii – zużywać i dopiero kupować następne kosmetyki. Co jednak z tego wyjdzie, zobaczymy 🙂
Mam pewne uzasadnione wątpliwości co do tego postanowienia :))
Hihhi 🙂 No staram się jak mogę 🙂 Ostatnio przez stratę pracy mi naprawdę dobrze szło 🙂 Ale tak serio, ostatnio zaczęlam trochę chyba więcej myśleć mózgiem niż kosmetycznym sercem 🙂 Bo ani ze mnie blogerka, ani makijażystka to na cholerę mi 10 -ty z rzędu podkład czy puder..
Ja też z musu stałam się bardziej odporna, chociaż czasami naprawdę muszę się powstrzymywać, zwłaszcza, że zewsząd kuszenie.
Wiem, wyobrażam sobie bo sama mało podatna na kuszenie jestem 🙂 Najlepiej to byłoby się odłączyć od neta 😉 Albo po prostu małymi kroczkami, zużywać na bieżąco co się ma i kupować dopiero jak się skończy, albo chociaż polować na dobre promocje 🙂
właśnie najgorsze te promocje:) ja często kupowałam coś nie dlatego, że potrzebuję, ale dlatego, że super cena 🙂
Promocje jeszcze można chyba przeboleć, nie zdarzają się aż tak często w sumie 🙂 A też malusi zapasik jeszcze nikomu krzywdy nie zrobił, jeść nie woła, może poleżeć chwilę 😉
Ostatnio w D. były fajne wyprzedaże online, peelingi Collistara i coś z kanebo w fajnych cenach, ok 30% taniej więc też w fajnych cenach 🙂 ale post to post 🙂
Widziałam:) miałam ochotę na tą szczoteczkę Luna, która jest chyba na 100 użyć bo się nie doładowuje, były za 99 zł. Już nawet chciałam do Ciebie pisać czy nie masz jakiejś zniżki w D, ale dałam sobie spokój,
Co do perfumetki Izzi jestem zadowolona, że udało mi się dorwać tą pojemność, bo jednak ten zapach przy dłuższym noszeniu jest dość mocny, ale piękny. Ale na jakiś czas starczy, a przynajmniej sobie sprawdzę.
Widziałam te Luny 🙂 One też stacjonarnie w sprzedaży były? Trzeba było Kochana pisać, coś byśmy może pokombinowały 🙂 Ale z drugiej strony nie wiem, czy nie lepiej byłoby poodkładać i zainwestować trochę w te ładowalne 😉
A Izia dalej za mną chodzi 🙂 Może się będzie więcej tych perfumetek pojawiać 🙂
Kochana ja kupiłam tą z Twojego polecenia na allegro za 50 zł. Z tego co widziałam to znowu jest.:)
🙂 ;*
Promocje są zgubne – non stop dostaje rabaty i tuptam po kolejne kosmetyki … ?
Mnie też te newslettery czasami wkurzają 😀 Czlowiek chce być odporny a tu zaraz nowe kuszenie 😉
Jakbym miała nieograniczone środki to najchętniej całą perfumerię bym wykupiła 😛
Ja poproszę zatem o radę jak powiedzieć i zastosować stop wobec kolejnych zakupów kosmetycznych ? Nad zakupem kosmetyków pielęgnacyjnych kolejnych do testów powstrzymały mnie problemy ze skóra ale powstrzymać się w temacie kolorówki nie potrafię ???
Hihi Kochana nie mam raczej zbyt dobrych wieści, bo ja wystopowałam dopiero, jak zobaczyłam ogrom zapasów 😀
Ale to jak tylko kolorówkę póki co nałogowo kupujesz, to pół biedy 🙂
Muszę na niego zerknąć bo kończy mi się mój tonik, a ja lubię właśnie nawilżające.
Kochana to pamiętaj o nim, on uważam, że jest godny polecenia 🙂
Ale pamiętaj, że to tylko tonik – o ile u mnie daje na mieszanej cerze fajny efekt nawilżenia, to Ty pamiętam masz raczej mocno suchą skórę? to jakiś mega cudów bym się nie spodziewała na zasadzie, że użyłabyś toniku samego i później zupełnie nic
u mnie nie ma takiej opcji, żebym użyłam samego toniku:). Ja tonik, serum i na to krem koniecznie i to najlepiej o bogatej konsystencji.
No właśnie 🙂 Kochana, ja skrycie liczę, że do świąt uda mi się powysyłać Wam zaległe paczuchy, już coś tam powoli szykuję, to jak nie zdążysz kupić, to ja Ci wyślę odlewkę to sobie najwyżej przetestujesz najpierw :*
Nie przypominam sobie żebyś miała u mnie jakąś zaległą paczuchę więc nie kombinuj.
Oj tam, oj tam cicho 🙂 Kochana cudów na kiju się nie spodziewaj, bo sama dopiero będę stawać na nogi niedługo, ale postaram się coś tam kosmetycznie zadowolić 😉
Kochana ja Cię proszę daj sobie spokój. Musisz wyjść na prostą. Kochana Ty zawsze przysyłasz cuda.
Skarbie, ostatnio na Święta posłałyście mi tyle cudaków, ja Wam nawet kartki.. na Walentynki Agusia świeczuszkę przysłała, od Małgosi kilka dni temu też cudne testerki poprzychodziły i wewnętrznie źle się czuję 🙂 Niedługo będzie ciut lepiej to i Wam chcę odrobinę przyjemności sprawić ;* na tyle na ile będę mogła sobie pozwolić
<3
;*
Brzmi niezwykle ciekawie i tak też się prezentuje. Wydaje mi się, że podobną formę miała maska -417, chyba Angel ją miała ale nie wiem jakie miała zadanie.
Co słychać? Ciągle jesteś w rozjazdach ostatnio.
Opcja ściągania maski magnesem to naprawde wow 😀
Jestem zakochana w tej masce! Efekty są genialne, a łatwość zmywania mnie absolutnie oczarowała. Najchętniej nakładałabym ją codziennie 🙂
No nie !! 😀 Chcę ją !! 😀
Jestem ciekawa jak to się ” ściąga ” tym magnesem !! 😀
Cudowności na Weekend kochana :*
Bardzo lubię tą maseczkę, ,skóra jest po niej taka fajna mieciutka☺