Clarins Toning Lotion
Oczyszczanie skóry twarzy to pierwszy krok pielęgnacji . Używanie wysokiej jakości produktów oczyszczających pomaga skórze zachować młodzieńczy blask. Każdego dnia , dwa razy dziennie powinniśmy oczyszczać skórę twarzy. Produkty Clarins pielęgnują skórę i spełniają indywidualne potrzeby różnych typów skóry. Ze względu na preferencje oraz styl życia Clarins oferuje produkty, które ekspresowo i skutecznie oczyszczają skórę bez konieczności użycia wody, dlatego też jest to jedna z firm, po których produkty do oczyszczania chętnie sięgam:)
Pisałam już Wam o kilku kosmetykach , które skradły moją kosmetyczną duszę i wpisały się w moje upodobania jeśli chodzi o tą firmę , dzisiaj opowiem o toniku:)

Clarins, Toning Lotion tonik, który występuje w dwóch wariantach dostosowany do potrzeb cery normalnej w kierunku suchej i mieszanej w kierunku tłustej.
* z rumiankiem – cera normalna – sucha
* z irysem – skora mieszana – tłusta
Irys – ekstrakt z irysa obkurcza pory i jest wykorzystywany w produkcji kosmetyków oczyszczających , przeznaczony do cery tłustej
Bezalkoholowy tonik, delikatnie usuwa resztki zanieczyszczeń i produktów użytych do demakijażu , stymuluje, odświeża skórę, nie naruszając naturalnego pH skóry oraz jej poziomu nawilżenia . Zamknięty jest w plastykowej butli o pojemności 400ml z świetnym dozownikiem pompką .

Clarins bardzo dba o zabezpieczenie swoich produktów przed przypadkowym otwieraniem w perfumeriach .Każdy kosmetyk jaki miałam okazję kupić był w nienaruszonym stanie dzięki dyskretnym foliom zabezpieczającym

* Bio – ecolia : pomaga zachować równowagę skóry
* Wyciąg z rumianku i lipy : pozostawia skórę miękką w dotyku
* Wiatminy A i E : wzmacniają funkcje ochronne skóry
Clarins, Toning Lotion ma blado- żółte zabarwienie i pachnie mocno rumiankowo, nie do końca ten zapach wpisuje się w moje upodobania , woda brzoskwiniowa Clarins pachnie cudnie, a tu mi trochę zapach przeszkadza, działanie natomiast wynagradza mankament zapachowy ;). Nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez użycia toniku, wpisał się w mój dzienny rytuał 🙂 Skóra po użyciu jest przyjemnie delikatna, miękka i nawilżona, nie mam uczucia ściągnięcia , nie podrażnia mnie i pozostawia uczucie komfortu, na tak oczyszczoną skórę z przyjemnością nakładam kolejne kosmetyki.
Clarins, Toning Lotion jest dostępny perfumeriach w dwóch pojemnościach :
400 ml cena : około 120zł ( przy regularnym stosowaniu 2 razy dziennie mi wystarczył na 4 miesiące )
200 ml cena : około 80zł
Mieliście okazję stosować już jakiś kosmetyk Clarins , który został z Wami na dłużej ? Ciekawa też jestem czy mielibyście chęć poczytać o mojej pielęgnacji oczyszczającej krok po kroku ? Koniecznie dajcie znać 🙂
75 komentarzy
Miałam kiedyś wodę brzoskwiniową do twarzy – chyba opisywałaś ją na blogu – do której kiedyś wrócę bo bardzo mi pasowała. Poproszę o posta z pielęgnacją bo uwielbiam takie posty!
PS nie za bardzo ogarniam te Twoje dwa blogi:) Nie wiem gdzie mam komentować:)
tak opisywałam ją i uwielbiam , to stała pozycja w kosmetyczce 🙂 Ok! przygotuję takiego posta, chodzi mi po głowie już jakiś czas 🙂
PS ja też nie ogarniam już powoli, chyba będę musiała przenieść czarną ines tutaj 🙂 Pisz gdzie Ci wygodniej Kochana 🙂 najważniejsze ,że jesteś 😀 :*
Ja chętnie poczytam o rutynie pielęgnacyjnej krok po kroku, bo może coś u siebie wtedy zmienię, w każdym razie lubię takie posty/filmiki 🙂
Co do toniku, to słyszałam, że ponoć składniki wypisane w składzie po “parfum” są nawet w promilowej ilości, że praktycznie nie mają żadnego działania, ale producent ma prawo je wypisać. W tym toniku jest sporo fajnych rzeczy po perfumach, szkoda gdyby nic nie dawały 🙂
Ok, to się będzie tworzyć, jeszcze nigdy nie robiłam takiej publicznej analizy ale chyba czas najwyższy, może i ja coś zmienię po Waszych sugestiach w komentarzach 🙂
Ja nie znam się na analizie i nigdy tego nie robię, w tym temacie nie doradzę ani nie będę się wypowiadać, wierzę, że jest jak mówisz:) :*
Wiesz, ja też się nie znam na składach, znam tylko podstawy, ale to akurat wiem od studentki kosmetologi a ona z wykładów 🙂 zresztą każdy wie, że im niżej coś w składzie tym w mniejszej ilości 🙂
🙂 i to jedyne co wiem, że im niżej tym go mniej, ale nie umiem się rozczytać mimo wszystko w tych składnikach 😉
o, to widzę że w tym temacie wiem tyle co Ty ;P
kiedyś próbowałam trochę pogryźć ten temat, ale odpuściłam sobie 😉
ja odpuściłam już na samym początku 🙂
No właśnie, to jest ta część wiedzy, którą nie koniecznie jestem w stanie spamiętać i też nie bardzo mi chyba na tym zależy. Więc luz. I raczej przyjemność i luksusik mnie kręci :)))
Uwielbiam kosmetyki Clarinsa, za ich działanie, delikatność i piękne zapachy. Ostatnio skromnie u mnie, ale na pewno sobie chętnie sprawię jak będę mogła. 🙂
Pielęgnacja z Clarins jest naprawdę przyjemna 🙂 są w stałej ofercie więc nie ma pośpiechu:)
Zapisuję na listę swoich chciejstw. 🙂 Uwielbiam i Clarinsa i Estee Lauder. 🙂
🙂
Toniku z Clarinsa używałam w postaci miniatury i tak szczerze muszę przyznać ,że wielkiego wrażenia na mnie nie zrobił….oprócz zapachu oczywiście 🙂
ale dokładnie tego czy tego z irysem ? mi w tym jedynie zapach kuleje… ale ja po prostu nie lubię ziołowych zapachów :/
Extra-comfort………..pachniał bosssko 🙂
nie wiem czy o tym samym myślimy.. Water Comfort ? jeśli tak to moja ulubiona woda brzoskwiniowa i rzeczywiście jest cudna 🙂
O tym myślę http://www.douglas.pl/douglas/Piel%25C4%2599gnacja-Twarz-Oczyszczanie-Clarins-Demakija%C5%BC-i-tonizacja-%C5%81%C4%85godny-tonik-do-demakija%C5%BCu-cera-wra%C5%BCliwa_productbrand_3000000403.html Wiem,że zapamiętałam go właśnie za cudny zapach, jaki…….nie pamiętam 🙂
a to mówisz o tej z wyciągiem z migdałów i aloe vera, pełnowymiarowego produktu nie miałam ale znam również z miniaturek 🙂 rzeczywiście pięknie pachnie 🙂
Bardzo lubię posty o pielęgnacji i czytam chętnie Twoje mimo, że mam mieszaną skórę. Bez toniku byłoby mi ciężko, a obecnie używam z Caudalie i jest świetny 🙂
cieszę się 🙂 to wersja z irysem tego co przedstawiam jest dla Ciebie 🙂
Ja z Caudalie testuję teraz wodę winogronową i mi się podoba 🙂
wodę winogronową też teraz używam i jestem very zadowolona; wydaje mi się, że nie dość że odświeża, koi to i leczy moją skórę 🙂 Mam jeszcze mleczko i micela z Caudalie; taki zestawik sobie sprawiłam 🙂
ja też mam jeszcze kilka produktów w miniaturkach ale nie używałam niczego procz żelu pod prysznic :/ Woda rzeczywiście koi podrażnienia 🙂
Jak będziesz miała ochotę, to wypróbuj tonik z Caudalie, jest naprawdę fajny 🙂
Ja może spróbuję tego clarinsowego irysowego, skoro ten Twój się sprawdza 🙂
A, i jakiś czas temu pisałaś o fajnej wodzie brzoskwiniowej, czyli to już kolejny fajny kosmetyk z Clarins. Ale ta woda brzoskwiniowa to nie tonik?
tak kolejny fajny 🙂 woda brzoskwiniowa nie tonizuje skóry, stosuję ją przed tonikiem, w rzeczywistości przeznaczona jest do ekspresowego demakijażu beż użycia wody, więc najpierw micel, potem pod prysznicem pianka doczyszczająca np shiseido albo olejek Dior z szczotką Clarisonic, potem woda brzoskwiniowa, potem tonik i następne kroki 🙂 trochę tego do oczyszczania stosuję 😀
no całkiem trochę 😉 A mój mąż mówi, że ja długo siedzę w łazience 😉 a ja tylko pianka/żel, mleczko, micel, tonik, ot tyle tylko z reguły 🙂
mój już przestał komentować 🙂 to i tak dobrze:)
No, wyrozumiały jest i co ważne na zakupki lubi ze mną chodzić 🙂
🙂
ten tonik też na stronce Douglasa widziałam po 89 i duży po 129; na nie akurat niestety promocji nie ma;
a co myślisz o Lieracu?
pytam o Lieraca, bo wiem, że miałaś do czynienia z tą marką i chyba bylaś zadowolona 🙂
Z Lierac polecam tonik rozświetający 🙂 seria pomarańczowa 🙂 bardzo go lubię i wart uwagi:)
To świetnie się składa, bo go mam, ale jeszcze czeka na swoją kolej 🙂
A gdybyś mogła mi polecić coś do demakijażu to którą markę byś wybrała: Clininique, Clarins, Dior?
Ja stosuje od dłuższego czasu wersje z irysem 🙂 bardzo lubię ten tonik za “delikatność”, co do pompki to moja czasami wariuje (mam ta dużą 400ml wersje), ale jakoś mi to nie przeszkadza.
ja ciekawa jestem zapachu, zawsze zapominam obwąchać :/lubię zapach irysa np w perfumach… czy w tej Twojej wersji jest rzeczywiście tak wyczuwalny jak w mojej rumianek? :)moja póki co nie zwariowała ani razu:)
Zapach jest bardzo delikatny (przyjemny :D), ja go wyczuwam tylko jak przyłożę wacik z tonikiem do nosa 🙂 tak to nic nie czuć, jest słabo wyczuwalny na twarzy.
tu rumianek jest dość mocno wyczuwalny, no ale to do ziół się zalicza a one zawsze mocniej niż kwiaty pachną 🙂 na pewno z ciekawości powącham 🙂
fajniejszy niż koncentrat Ibuczkowy? 🙂
powiedz, że nie 😛 hihi
Oczywiście ,że nie ! 😀
inny 🙂 ja zanim Ibuczka zapodam i tak jeszcze tonikiem się miźnę :D, a co 🙂
a to mi micel starcza przed Ibuczkiem 😀 hyhy
ja zaczynam od micela, potem tonik, potem Ibuczek albo Benefiance tonik i dalej …. 😀 Ty jeszcze osobno oka dwufazą Chanel więc ilość kroków pielęgnacyjnych pewnie się wyrównuje 😀
istne szaleństwo 🙂
ja zaczynam od dwufazy na oczy.. potem taki gęsty tonik z Lancome na twarz, potem micel i Ibuczek 🙂
a co to Ibuczek?
Pati, Ibuczek to słodkie słowotwórstwo Marti:) Tak ochrzciła serię Ibuki Shiseido:D
heh, ach już liczyłam na cud natury:D – choć, jak się u Ciebie dowiedziałam, to przyzwoita firma:)
Pati, nie znasz Ibuczków? :O 😛
no nie:( I jeszcze gorzej – nie miałam, a grzeszenie w kwesti pielęgnacji tak mnie nie pociąga,jak w przypadku kolorówki:D
rozgrzeszam Cię więc Moje Dziecko 😀 hihi
hehe pasuje mi Twoje poczucie humoru, mimo mojego wisielczego akurat, sprawiłaś, że się uśmiałam:)
polecam się 😀 hihi
będę pamiętać 😀
tak! bardzo przyzwoita:)
taki niebieski tonik Lancome ? zastanawiałam się kiedyś nad nim, ja toniki stosuję różnych firm, tu nie mam ulubieńca 🙂 chętnie wypróbuję i tego z Lancome:)
nie, różowy 😀
a widzisz to dla mnie jeszcze lepiej 😀
a czemu? 😀
a to dla mnie jeszcze lepiej 😀
Wlasnie używam na chwile obecna tego toniku i tez jestem bardzo zadowolona z działania 😉 lubię go sobie na twarz dłońmi nakładać i wklepywac opuszkami palców 😉
wiem 🙂 pamiętam jak pisałaś 🙂 tonik akurat na wacik nakładam ale lotiony i wodę brzoskwiniową też na dłonie, delikatnie rozgrzewam i paluszkami wklepuję 🙂
Ja akurat ten i plyn zluszczajacy Clinique nakładam palcami. Mój ukochany z Lancome nakładam wacikiem, ale w nim jest alko wiec jakos innej opcji sobie nie wyobrażam;) ten o którym piszesz swietnie gra z olejkiem Clarinsa, olejek bosko sie na nim wchłania i buźka rano aż promienieje 😉
mam wielką chęć na pielęgnację Lancome 🙂 a który olejek masz, z tego co się orientuję to jest 2albo3 ?
też uwielbiam toniki w pielęgnacji:) Także bezalkoholowe, acz wśród natury trudniej o takie, no bo to konserwant… Mi chyba zapach rumianku by odpowiadał, choć to zależy… Nigdy kurcze nie miałam nic z Clarins – i trochę żałuję, bo też już raczej po nie nie sięgnę…
Oczywiście, ja jestem bardzo ciekawa Twoich pielęgnacyjnych rytuałów:D
wydaje mi się, że te naturalne firmy w takim tempie poszerzają swój asortyment, że niebawem pojawią się i toniki 🙂
Clarins ma bardzo dobrą pielęgnację, kolorówkę mało znam ale dziewczyny chwalą sobie również 🙂
To będę działać z notką :*
Ines już są, ale nie za dużo;) – ale też wierzę, że faktycznie wreszcie będzie ich plaga:D
koniecznie, szykuj… zanim zniknę w paszczy ciekawości;)
😀
Ok, będę się streszczać 😀
Aguś spokojnie, najwyżej poczytam z głębin paszczy Ciekawości;)
Oki 🙂
Bardzo lubię, gdy firmy w ten sposób zabezpieczają swoje produkty, mega duży plus, mamy 100% pewność, że my pierwsze otwieramy produkt. Dzięki temu wiemy, jak długo jest ważny.
ja też zwracam na to uwagę 🙂 ale nie każda firma jeszcze dba o te szczególiki :/
Takie zabezpieczenie produktu zasługuje na pochwałę 😀 Najgorsze co może być to wymacany, wypróbowany i otwarty kosmetyk. Z chęcią poczytam o Twojej pielęgnacji oczyszczającej, jestem jest bardzo ciekawa 😀
🙂 będzie na pewno, kwestia przygotowania oprawy fotkowej:)
mialam ten tonik < clarinsa i bardzo go lubilam- nie za mocny, taki w sam raz- ale jednak za ta cene zabraklo mi tego czegos, zeby do niego wrocic- no i dosyc szybko sie skonczyl…
może zapachu lepszego zabrakło :), mi tylko to najmniej odpowiada 🙂