Clinique Mild Clarifying Lotion
Oczyszczanie twarzy to etap pielęgnacji , którego odpuścić sobie nie mogę , choć nie jest to etap który w wieczornej pielęgnacji lubię. Kilka lat temu mocno zainteresowałam się 3 krokami oczyszczania jakie proponuje marka Clinique. Kupiłam na początek zestaw oznaczony numerem 2, który przeznaczony jest to cery mieszanej w stronę suchej, w skład którego wchodziło mydło do mycia twarzy, płyn złuszczający i emulsja nawilżająca. Byłam bardzo zadowolona z efektów jakie uzyskałam, cera się unormowała i wyglądała dużo lepiej. Była to pierwsza profesjonalna pielęgnacja oczyszczająca jaką zaczęłam używać. Z zakupu mydła do mycia twarzy zrezygnowałam gdyż w między czasie znalazłam swojego innego ulubieńca, natomiast przez kolejne lata z chęcią używałam płynu złuszczającego i emulsję nawilżająca. jakieś 3 lata temu pojawiły mi się problemy na skórze czoła o , których już Wam wielokrotnie pisałam, dermatolog też sobie nie poradził , używałam kremy ze sterydami, z antybiotykiem … odpuściłam bo nie było długotrwałej poprawy. Postanowiłam wypróbować na tą okolicę twarzy płyn złuszczający Clinique oznaczony nr 3 , przeznaczony do cery mieszanej w stronę tłustej. Regularnie , codziennie przecierałam czoło licząc , że może ten kosmetyk opanuje moje wypryski, które w sumie nie były ropne ale widoczne i drażniące. Niestety moja skóra na czole była w jeszcze gorszym stanie niż dotychczas. Moja analiza doprowadziła mnie do wniosków . Moja skóra na czole jest po prostu przesuszona. W tym okresie miałam dłuższą grzywkę czesaną na bok, a używanie lokówko-suszarki blisko tej okolicy czoła dołożyło swoje 5 groszy :/ Odstawiłam płyn złuszczający z nr 3 , nie chcąc rezygnować z zabiegów złuszczania, które uważam za potrzebne kupiłam płyn złuszczający dla cery bardzo suchej – Clinique Mild Clarifying Lotion, który okazał się strzałem w dziesiątkę !
Clinique Mild Clarifying Lotion

Zamknięty w butli o pojemności 200ml / 79zł . Dość duży otwór pozwala na swobodne dozowanie kosmetyku na wacik.

Konsystencja jak na płyn jest dość gęsta , ma zielono-perłowe zabarwienie i jest bezzapachowa. Formuła zawiera kwas salicylowy dla bardzo delikatnego złuszczania naskórka ale nie zwiera alkoholu i w żaden sposób nie podrażnia mojej suchej, wrażliwej cery. Wacik nie chłonie dużej ilości tego produktu ze względu na jego konsystencję więc jest to też produkt bardzo wydajny w porównaniu z innymi kosmetykami tego typu , np płynem złuszczającym z nr 2,3 .

Bardzo dobrze oczyszcza skórę, która po jego zastosowaniu staje się bardziej gładka i promienna. Utrzymuje optymalny poziom nawilżenia , oczyszcza pory i zmniejsza ich objętość. Wzmacnia działanie kolejnych kosmetyków pielęgnacyjnych jakie w nakładamy w dalszym etapie. Wśród wszystkich 5 dostępnych płynów złuszczających , będących elementem rytuału oczyszczania w 3 krokach Clinique ta wersja odpowiada mi najbardziej , trochę czasu zajęło mi sprawdzenie ale dziś już wiem , że ten płyn dla mojej cery jest najlepszy i nie mam co kombinować z innymi. Najbardziej jednak popularnym zestawem jest ten z nr 2 i nr 3 , najczęściej też można je kupić w fajnym zestawie . Ja kupuję niestety osobno gdyż ani razu nie udało mi się tej wersji dorwać w zestawie. Bardzo lubię również emulsję nawilżającą z pielęgnacji 3 kroków Clinique ale o niej przy innej okazji powiem coś więcej.
Ważną informacją, o której również nie wiedziałam parę lat temu rozpoczynając przygodę z tymi płynami jest to ,że nie można przecierać dwa razy tego samego miejsca na skórze.
Dostępny w 4 formułach odpowiadających stopniowi złuszczenia naskórka wymaganemu dla poszczególnych typów skóry .
Jeśli macie chęć podejrzeć inne kosmetyki jakie używam do oczyszczania twarzy zapraszam do obejrzenia filmiku z moim oczyszczaniem twarzy na YT:)
Znacie 3 kroki Clinique ? używacie płynów złuszczających w codziennej pielęgnacji ?
91 komentarzy
Kiedyś używałam 3 kroków (wersja nr 1), ale mimo to czułam ściągnięcie na twarzy i zrezygnowałam.
może właśnie ta zeróweczka pasowałby Ci bardziej 🙂
Może faktycznie powinnam się zakręcić koło 0.
Masz piękną cerę kochana,:) Ja do 3 kroków podchodzę ostrożnie, boję się że mi przesuszą skórę. Buzialek. **** 🙂
Dziękuję Kochana 🙂 :*
Myślę, że ten złuszczający mógłby Ci pasować , jest naprawdę bardzo delikatny 🙂
Pewnie wypróbuję ale zdaje sie że go kiedyś miałam i pewnie nawet lubiłam. Gdzieś wygrałam cały duży zestaw, chyba w Twoim Stylu kilka lat temu.:)
Kilka lat temu używałam 3 kroki, jednak bardzo przesuszyłam skórę.
a którą wersję miałaś ? ten złuszczający bez numerku jest naprawdę delikatny 🙂
Wiesz..nawet nie pamiętam 😉
Dla mnie płyn złuszczający z Clinique to podstawa pielęgnacji od bardzo wielu lat. Przetestowałam nr 2, 3 i 4 i jak do tej pory 2-ka spisuje się dla mojej cery rewelacyjnie. Kocham ,uwielbiam i jak na razie nie zamierzam szukać zamiennika.
ja też bardzo lubię 🙂
ja wszystkie prócz 4 i tak jak pisałam jednak ta zeróweczka u mnie najlepiej się spisuje 🙂
Aguś chciałabym abyś zrobiła kiedyś taki wpis o kosmetykach, które używasz od lat i nie szukasz właśnie innych zamiennikach 🙂 co TY na to?
Właśnie wczoraj opowiadałam Kate ,że mam taki pomysł “moje KWC” czy coś takiego, o kosmetykach do których wracam mimo wszystko 🙂
To się bardzo cieszę ! już się nie mogę doczekać 🙂
Z kolorówki mam ukochane przedmioty, z pielęgnacją musze sobie dokładnie przemyśleć.
interesuje mnie i kolorówka i pielęgnacja, ciała i włosów również 😀
Ok ,postaram się -tylko muszę się zastanowić i wybrać mądrze 🙂
spokojnie, zaraz lecę do Ciebie bo mam zaległości w tym co na bieżąco 🙂
Mam nadzieję, że Ci sie spodoba 🙂
zawsze mi się podoba 😀
niestety, clinique nie bardzo mnie przekonuje, kiedys uzywalam i nic dobrego z tego nie wyszlo:/ moze… moze wyprobuje balsam do demakijazu, ale to tylko tak, by zaspokoic ciekawosc.. dobrze, ze Ty znalazlas to, co Ci pomoglo:))
są zwolennicy i nie , dość często spotykam się z opinią negatywną , ale to jak z innymi markami 🙂 ja mam swoje ulubione produkty ale też wiele nie miałam okazji używać i nie mam opinii 🙂
ten balsam uwielbiam 🙂 już drugie opakowanie zużyłam 🙂
Ale ładnie wygląda! Bardzo mi się podoba. Ale ogólnie produkt widzę pierwszy raz. Jestem ciekawa jak u mnie by się sprawdził.
to prawda , ładnie wygląda, tak inaczej , prawda? 🙂
musiałabyś wypróbować 🙂
Wersja, którą prezentujesz nie jest przeznaczona do mojej skóry, ale chciałabym poznać działanie tego typu płynu. Nie miałam jeszcze okazji. Zazwyczaj używam typowych, mechanicznych złuszczaczy:)
myślę,że do Twojej Iwonko to 2,3,4 ale musiałabyś sprawdzić , szkoda, że takie płynne postacie nie są w próbkach, ale jak są konsultacje Clinique w perfumeriach to warto się na nie zapisać, ja dzięki nim poznałam wiele fajnych kosmetyków 🙂
Szczerze mówiąc nigdy nie stosowałam płynów złuszczających… Choć ten Clinique rzeczywiście interesująco się prezentuje i skoro nadaje się do wrażliwej skóry, to nie ma się czego bać 😉
🙂 Justyś ta wersja, którą pokazuję tak, pozostałe są już mocniejsze 🙂
Buzialek :*
Nie znam,od Clinique mam tylko krem,ale ciekawie wygląda ten produkt!
A jaki krem masz ? polecasz któryś szczególnie? jeśli chodzi o kremy nie znam dobrze oferty Clinique 🙂
Clinique superdefense spf 20 jest całkiem całkiem,fajny,buzia po nim jest świetnie nawilżona,gładka,ale jeśli chodzi o mocniejsze nawilżenie to miałam kiedyś Clinique Moisture surge żel i jest świetny,bardzo dobrze się wchłania i super nawilża.
Obecnie używam kremików Chanel i Phenome z których jestem bardziej zadowolona niż Clinique 🙂 pozdrawiam
Od dawna już się zastanawiam nad zakupem słynnego trio – chyba postawię na 2 🙂
🙂 Aguś najlepiej zapisz się na konsultacje Clinique jak takie będą w Twojej perfumerii 🙂 Panie konsultantki są bardzo dobrze wyszkolone i dobrze doradzają 🙂
Chyba tak właśnie zrobię 🙂
Tak będzie najlepiej :):*
Słyszałam,czytałam o 3 krokach, sama mam na nie ochotę, pewnie spróbuję. Aktualnie używam płyny nr 3, zabrałam córce, bo dla niej był za mocny i sprawdził się, na początku trochę mnie wysypało, ale teraz jest super!
Dla mnie trójka zdecydowanie była za mocna 🙂
W jakim wieku masz córcie :)?
córka ma 19 lat, stara już jest he he…i ciągle podbiera mi kosmetyki 🙂
To piękny wiek, ja bym chciała mieć 25 lat 🙂 też podbierałam mamie w tym wieku 🙂
Byłam ostatnio na konsultacji Clinique i zastanawiam się nad 3 krokami 😉
A co Ci Panie proponowały ?
Dwójeczke. Generalnie określiły moją skórę na mieszaną w stronę suchej , co mnie zdziwiło , bo ja bym bardziej stawiała na w strone tłustej. Do tego kremy – moisture surpe intense i na noc turnaround night i pod oczy all about eyes rich
turnaround night podobno bardzo fajny choć ja nie miałam okazji używać, a All About Eyes i Rich i tą wersję bardziej lajtową bardzo lubię 🙂 miałaś test na cerze taśmą ?
Na dłoni miałam taki test 😉
no właśnie, zawsze robią , podoba mi się to 🙂
Miałam jeszcze robiony makijaż 🙂 Róż i pomadka jak dla mnie super , za to podkład ( Even Better) Niestety nie bardzo…
ja nie znam tego podkładu, ale generalnie kolorówkę bardzo lubię Clinique 🙂
Zobacz sobie pomadkę Matte Plum 51 🙂 Cudny kolorek 🙂
Piękna ! muszę ją obadać 😀
Naprawdę jest śliczna 🙂
sprawdź sobie stay-matte, wg mnie lepszy 🙂
Krem i maska turnaround są świetne 🙂
Używałaś All About Eyes?? Mam w planach go zakupić tylko mam obawy czy do tak dojrzałej skóry nie będzie za “słaby”
Tak, bardzo je lubię, obydwie wersje , ja je używam w ciągu dnia , jak mam potrzebę dowilżyć się , ale jeśli potrzebujesz czegoś silniejszego to nie ryzkowałabym, ja mam inny do pielęgnacji na dzień, obecnie EL Revitalizing a inne na noc obecnie , Sisley ze złotej linii przeciwzmarszkowy , o ktorym niedawno pisałam i Shisiedio Benefiance, ukochany od lat 🙂
Serdecznie Ci Dziekuje za wskazowki, to juz chyba wolę dołożyć kasę i zapoznac sie bliżej z Shisiedio Benefiance 😉
Gdybym miała wybierać tak bym wybrała bez dwóch zdań 🙂
no to mnie przekonałaś, pięknie Dziękuję :-**
Zawsze mam w zapasie 2 🙂 Ostatni krok czyli krem/lotion używam od paru lat i nie wyobrażam sobie by mogli przestać go produkować! Ostatnio złuszczam się mocniejszymi kwasami i te z Clinique odstawiłam ale wrócę do nich 🙂
Ja też bardzo lubię ten lotion 🙂 skóra po jego użyciu jest naprawdę dobrze nawilżona i cenię za tą lekką konsystencję 🙂
A czym się złuszczasz?
Glownie kwas glikolowy, jestem kosmetyczka wiec moge zrobic to sama przed lustrem hihi
zazdraszczam 🙂 ja w tamtym roku złuszczałam się płynem Jessnera ale u dermatologa i też byłam zadowolona 😉
Strasznie podzielone opinie czytam na temat clinique , i póki co sama jakoś chyba nie będę po nie sięgała 😉
🙂 to prawda są tacy , którzy kochają i są tacy którzy nie lubią 🙂 ja nie miałam okazji jeszcze wielu kosmetyków z portfolio marki używać ale te co miałam lubię i chętnie do nich wracam 🙂
Jest tyle firm, których nie miałam a chciałabym przetestować że Clinique musi troszkę poczekać 🙂 Ale pewnie przyjdzie na niego czas ! 😉
Ja zakupiłam najmniejszy dostępny zestaw 3 kroków Clinique, i na razie użyłam tylko mydła w płynie. Wywarło na mnie bardzo dobre wrażenie, twarz jest odświeżona jak po niczym innym.
Mówisz o tych podróżnych zestawach 🙂 też je lubię i chętnie kupuję jak jest dobra okazja cenowa na nie 🙂
Mydło dobrze się spisuje , choć mam innego ulubieńca w tej dziedzinie 🙂
Nawet cena przyzwoita 😉 Dlatego ja zrezygnowałam ze swojej grzywki i problemów już nie mam ;D chociaz kusi mnie powrót do niej ;x
🙂 a widzisz Justyś 🙂 i pojemność też fajna, poza tym jak się trafi 20 % to już całkiem przyzwoicie 🙂
Czyli nie tylko ja zauważyłam taką tendencję ? ufff długo nad tym dumałam ale w końcu doszłam właśnie do takich wniosków, nie mam już grzywki 🙂 i mnie nie kusi powrót do niej 🙂
Pamiętam, że miałam kiedyś próbkę płynu nr 4 i miał zupełnie inną konsystencję niż ten skierowany dla skóry suchej 😉
Te z nr 1,2,3,4, mają już płynną konsystencję, ten mój jest bardziej mleczkowy 🙂
Pamiętam jak miałam kiedyś tonik z tej serii – śmierdział tak alkoholem, źe nie szło oddychać, a to co zrobił z moją twarzą to nie warto wspominać 😀
pewnie miałaś tą silniejszą wersję :/ ten jest bez alkoholu 🙂
Tak, chyba tą do tłustej skóry 🙂 brrrrr
to mogłaś rzeczywiście czuć silnie alkohol 😛
a która lepsza ta czy nawilżająca z trzech kroków?
każda inaczej działa 🙂 ten lotion bardzo delikatnie złuszcza , a ta emulsja nawilżająca bardzo dobrze nawilża, razem działają idealnie 🙂
Kiedys baaaardzo dawno temu uzywalam 3 kroków z Clinique! Bardzo lubilam ale po dlugim uzyciu skóra mi sie przyzwyczaila wiec zmienilam.
Najbardziej lubie z 3 kroków krem do buzi. Jest naprawde dobry 🙂
Buziaki :*
Ja też staram się co jakiś czas zmieniać swoją pielęgnację tak aby właśnie skóra się nie przyzwyczaiła 🙂
Tak, ta emulsja nawilżającą bardzo dobrze nawilża 🙂
Buziam :***
Dla mnie 3 kroki to był bubel życia niestety, nie chcę na to nawet patrzeć:D nawet jak chcą mi dać tego próbkę to pytam czy można coś innego:P
Rozumiem 🙂
Znam 3 kroki i bardzo je sobie chwalę. Tonik 2,3 na zawsze już chyba u mnie pozostaną.Tego toniku jeszcze nie używałam, ale będę miała go na uwadze, skoro lepiej złuszcza niż ten 2,3.
Właśnie są zwolennicy i przeciwnicy 3 kroków 🙂
Złuszcza delikatniej , dla mnie lepiej , Tobie Kochana jak służą inne nr to nie zmieniaj bo ten będzie za słaby 🙂
No jednak wolę te mocniejsze, więc zostanę przy nich :)*
Jeszcze nie używałam żadnego płynu złuszczającego, ale chętnie bym to zmieniła 😀
Polecam więc wypróbować Kochana 🙂
Ja używałam tylko nr 2.Widzę jednak, że mamy podobny typ cery więc chyba spróbuję:) Szukam natomiast dobrego peelingu, może coś doradzisz.
Z peelingów polecam , Eisneberg Z linii Pure White , teraz był w promocji za 74,70 przy regularnej cenie 269zł , jeśli byłabyś zainteresowana to mogę sprawdzić czy jeszcze są u mnie i Ci kupię 🙂 bardzo lubię z Clinique 7 days, delikatny ale działa jak powinien i z Galenic 🙂
Dziękuję, mam koło siebie 3 Sephory więc może się uda:) 7 day clinique mam w tej chwili, stosuję go codziennie bo jest bardzo delikatny. Natomiast teraz chciałabym coś mocniejszego do stosowania 2 razy w tygodniu. Pobiegam jutro po drogeriach może cos upoluję:)
Podoba mi się. Może się skuszę…. muszę poszukać jakiejś okazji cenowej tylko:)
🙂 z rabatem 20 % wychodzi coś około 50 zł 🙂
W sumie to osobiście nie znam kosmetyków Clinique. Powiem Ci, że miałam podobne problemy z czołem i też początkowo katowałam je produktami do cery tłustej, ale z czasem zorientowałam się, że to wina grzywki, więc się jej pozbyłam.