Clinique Pep-Start

Trzy kolory, które zachęcaj i rozkręcają każdy ponury dzień ! trzy kosmetyki , które zachwycają skutecznością działania i przyjemnością używania ! 

♥Clinique  Pep-Start ♥

CLINIQUE PEP-START

Pokochałam ten krem od pierwszego użycia jak kiedyś krem pod oczy Clinique All About Eye. Uwielbiam za wszystko, począwszy od formy podania – sferyczny aplikator masujący uwalnia skórę pod oczami od opuchlizny, sprawiając, że wygląda świeżo, gładko i jest świetnie przygotowana pod makijaż. Idealny krem do kieszeni, torebki. Ten aplikator bardzo ułatwia higieniczne nałożenie kremu, często mam przy sobie w pracy, zwłaszcza w dni kiedy pracuję bardzo długo. Krem utrzymuje świetnie nawilżenie przez cały dzień po porannej aplikacji ale po kilkunastu godzinach pracy w masce i przyłbicy moja skóra pod oczami wymaga dodatkowego nawilżenia. Krem idealnie się sprawdza pod makijaż. Cudownie się wchłania i pozostawia skórę nawilżoną, sprężystą i rozświetloną. Połączenie siedmiu różnych peptydów reguluje produkcję kolagenu, która może ulec spowolnieniu na skutek stresu, zmęczenia i niedoboru snu – nieodłącznych elementów aktywnego trybu życia.

Clinique Pep-Start Eye Cream

Poza peptydami w składzie kremu znajdują się substancje o działaniu kojącym oraz energetyzującym, które łagodzą skórę i zapewnia jej równowagę

• Kofeina – przywraca skórze energię redukując opuchliznę pod oczami.

• Wyciąg z alg – działa na skórę kojąco sprawiając, że staje się mniej podatna na powstawanie wywołanych podrażnieniem cieni pod oczami.

• Fitosfingozyna redukuje cienie pod oczami usuwając nadmiar płynów gromadzących się pod oczami.

• Wyciąg z melasy przeciwdziała powstawaniu cieni pod oczami i rozjaśnia okolicę oczu, nadając twarzy wypoczęty wygląd.

• Wyciąg z kory magnolii działa kojąco na skórę pod oczami, redukując cienie i opuchliznę.

• Wyciąg z orzecha Sapindus Mukurossi oraz z drzewa tara wspólnie zwalczają oznaki zmęczenia i pobudzają produkcję ATP przyspieszając wymianę komórkową.

♥ CLINIQUE Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser ♥

Jeśli należysz do dynamicznych kobiet, które wykonują wiele zadań jednocześnie, tego samego oczekujesz od swojego kosmetyku. Ja się pod tym podpisuję ! Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser to produkt którego byłam bardzo ciekawa. Większość z Was wie jak dużą wagę przykładam do oczyszczania cery i że kocham wszelkiego rodzaju pianki, żele itp. Ten peelingujący żel daje oczyszczenie mojej cerze w takim stopniu jaki wymagam. Ma postać żelu z delikatnymi drobinkami złuszczającymi. Ten ernergetyzujący i oczyszczający żel nie zawiera tłuszczu, a po nałożeniu na skórę pieni się, błyskawicznie ją oczyszcza i odświeża, podczas gdy mieszanka substancji złuszczających naskórek fizycznie i chemicznie pozostawia cerę miękką, wygładzoną i doskonale przygotowaną na błyskawiczne nałożenie dalszych kroków pielęgnacyjnych.

 

CLINIQUE Pep-Start 2-in-1 Exfoliating Cleanser

Połączenie składników oczyszczających skórę i eksfoliantów usuwa z powierzchni skóry komórki naskórka, sprawiając, że  cera staje się czysta i świeża, bez uczucia przesuszenia i ściągnięcia. Świetnie się ten żel spisuje w połączeniu z moją ulubioną szczoteczką do oczyszczania Clinique. Obawiałam się, że drobinki i szczoteczka to będzie zbyt silne działanie ale nie widzę żadnych oznak tego by moja cera była podrażniona. Bardzo przyjemny , energetyczny zapach towarzyszący oczyszczaniu uprzyjemnia ten moment.

CLINIQUE Pep-Start HydroBlur™ Moisturizer

♥ CLINIQUE Pep-Start HydroBlur™ Moisturizer ♥

Pep-Start HydroBlur Moisturizer to krem, którego już samo słodkie opakowanie zachęca do używania. Bardzo lekka, nawilżająca formuła do dziennej pielęgnacji przygotowuje cerę pod makijaż . Krem ma zamaskowywać niedoskonałości skórne i kontrolować wydzielanie sebum. U mnie problemu z niedoskonałościami i sebum nie ma ale krem używa również mój mąż i bardzo chwali sobie ten krem. Zadowolony jest z tego, że mimo matowego wykończenia jego cera mieszania jest bardzo dobrze nawilżona. Na mojej suchej cerze krem dobrze się spisuje ale czasami są dni, że czuję że powinnam sięgnąć po coś bardziej treściwego. Nie umiem ocenić od czego tego to zależy. Testowałam  z większością podkładów i z każdym bardzo dobrze współgra.

 

W składzie kremu znajduje się :

  • Kompleks HydroBlur ™: mieszanka składników, która zapewnia formule wygodę aplikacji oraz pomoże zamaskować niedoskonałości skórne.
  • Wyciąg z listownicy cukrowej: reguluje wydzielanie sebum
  • Wyciąg z czerwonych alg / Wyciąg z algi Gellidiela Acerosa:  działanie kojąco-łagodzące
  • Kofeina: o właściwościach łagodzących
  • Trehaloza, hialuronian sodu, gliceryna: dodają skórze objętości, ujędrnią ją i zapewnią uczucie komfortu.
  • Witamina E
  • Argirelina (Acetyl Hexapeptide-8): ten peptyd stymuluje produkcję kolagenu wypełniając zmarszczki i drobne linie, a w miarę regularnego stosowania, zmniejszając ich widoczność.
  • Wyciąg z Siegesbeckia Orientalis (boskiej trawy) hamuje działanie kolagenazy – szkodliwego enzymu, który rozkłada strukturę kolagenu, osłabiając tym samym naturalną podbudowę skóry.
CLINIQUE Pep-Start HydroBlur™ Moisturizer
Autor

130 komentarzy

  1. Cudne zdjęcia Kochana 😉
    Ja pielęgnacji Clinique w ogóle nie znam, w przyszłości jak zużyję zapasy i o ile czymś innym nie pokusisz bardziej to chętnie przetestuję 🙂
    Zwłaszcza ten kremik do twarzy kusi 🙂

    • Dziękuję Skarbie :***
      Nie miałaś nic a nic z Clinique?
      Kochana z tej trójcy to polecam szczególnie krem pod oka, naprawdę milusia, komfortowa formuła 🙂
      Jak minął dzionek ?
      Czekam na Renię, muszę popytać co to za dobrótki nakupila dziś 🙂

      • Właśnie nie przypominam sobie nic, jeśli mam być szczera 🙂 Jakoś w salonie zawsze patrzyłam w stronę EL niż Clinique 🙂
        Ten pod oka krem również kusi, a powiedz mi, ta rolka ona w miarę higieniczna jest? Nie zasycha na niej krem?
        U mnie dzisiaj błogie lenistwo 🙂 Planujemy później jakiś wieczorek z serialem i lodami zrobić.
        A Renia mi już mówiła 😀 Same pyszności, choć ciekawa jestem czy coś więcej jeszcze brała, bo na insta dała zdjęcie z aż trzema siatkami S 😀 🙂

          • Angelika

            Ale daje jakiś efekt, czy tylko taki a’la peeling enzymatyczny?
            Tej duo jestem ciekawa ;*

          • Renata A.

            Hm, nie wiem w sumie, może źle ją użyłam bo nie mam instrukcji. Nałożyłam na dwie trzy minuty , a później masowałam wilgotnymi dłońmi , buzia jest jakby delikatniejsza☺mysl łam , że będzie podobnie działać do pięciominutowego peelingu strivectin, on Działa dość intensywnie ☺

          • Angelika

            Aha, ją się chyba na minutę nakłada, ponad minutę może (choć nie musi) powodować podrażnienia.
            Może dzisiaj zaraz też sobie zarzucę, skoro delikatesik 🙂
            A ta nowa GG to na noc? Ona podwójna jest – na co konkretnie?

          • Renata A.

            Ja miałam dłużej i nic si ę nie stało, po strivectin ie skóra jest zaróżowiona wiec widać działanie kwasów. Będę jeszcze próbować, nie poddaje się ☺ ciekawa jestem jak u Ciebie zadziała ☺
            Tak na noc, najpierw nakłada się serum a po 30 sek drugi etap maseczkę ☺pachnie bosko☺a ma działać na owal twarzy , rozjasnienie, zmęczenie, nawilżenie ☺jeszcze się wchłania ☺

          • Renata A.

            Fajna ☺na urlopie miałam duże probeczki i chyba się rozkochałam w niej , dlatego dzisiaj wzięłam bez zastanawiania☺

          • Renata A.

            Czyli jednak muszę kupić tego czarnulka ☺a to dopiero jak skończę obecną pielęgnację ☺kurcze jest tyle fajnych rzę czy, cały czas coś kusi, ciężko ponowić zakup czegoś co się już stosowalo ☺

          • Angelika

            Kochana Brandta wybacz, ale koniecznie 🙂 To zupełnie inna jazda, niż z tą dzienną pielęgnacją 🙂 Myślę, że Aga też by Ci ją poleciła kupić 🙂
            U mnie podobnie – zewsząd nowe kuszenie, człowiek tyle by chciał 🙂 I to prawda, ciężko zakup ponowić – choć Branta na pewno ponowię jak nic na noc fajnego nie będę już miała 🙂

            Kochana zbieram się powolutku, lecimy jakiś serial pocisnąć 🙂

          • Angelika

            Wzajemnie ;* Dobranoc, kolorowych senków ;*

          • Angelika

            Ja przed chwilą też zmyłam Diorka 🙂 Lekko szczypała w podrażnionych miejscach w okolicy nosa. Nałożyłam teraz coś łagodzącego z Originsa.
            Dior fajnie pachnie, fajnie wygląda, na pewno wygładza i rozświetla, mam nadzieję na to złuszczające działanie 🙂
            A Strivectina nie znam, ale kusi mnie ta srebrna maseczka 🙂 Kusisz tą GG 🙂 Ona dosyć lekka, czy bardzo odżywcza/treściwa?

          • Renata A.

            To może ja juz zaprawiona po strivectin ie i dermamelanie jestem , stąd może ta różnica☺O tak cudna jest, tez pewnie ja kupię kiedys?
            Zdecydowanie tresciwsza, dłużej się wchłania, ale buźka jest mega mięciutka ☺

          • Angelika

            Ja mam gdzieniegdzie wręcz przetartą skórę więc stąd szczypanie lekkie, bo an reszcie było ok 🙂
            Kusisz kusisz 😀

          • Renata A.

            No tak to musiało szczypać ?
            We probeczki, ocenisz czy Ci pasuje ☺jest w stałej ofercie na szczęście ☺

          • Angelika

            Ciekawa właśnie jestem, czy będą mogli z tej podwójnej zrobić testerek lub czy będą mieli próbkę 🙂

          • Renata A.

            Mnie kiedys zrobili do dwóch osobnych pojemniczków☺

          • Angelika

            A to miło z ich strony 🙂
            A śmiałam się wczoraj, bo S zmieniła pojemniczki na próbaski na takie maciupeńkie 😀 U Ciebie też?

          • Renata A.

            Tak?? ja najpierw myślałam że te maciupkie są do kremów pod oczy, a tu się okazuje ze juz takie są do wszystkiego☺?

          • Angelika

            Hahahaha 😀 Ja tego Brandta dostałam w tej maciupkiej właśnie, to mi starczyło na czoło nos i brodę i ostatkiem maźnęłam palcem policzek 😀 😀

          • Renata A.

            ☺Ja mam właśnie dior ka w takim, ale jeszcze zostało na raz☺

          • Angelika

            A to tak jak i mi 🙂 Tu mi kobitka nie żałowała 🙂
            Z Diora ciekawa jestem tego nowego serum 🙂

          • Renata A.

            Mnie cała ta rozowa seria kusi ☺ale ceny ma spore niestety.

          • Angelika

            Wiem właśnie :/
            Mnie też bardzo kusi, ale teraz sobie długo nie będę mogła pozwolić.. ale może małymi kroczkami… za jakiś czas 🙂 Choć na razie mam jeszcze co wykańczać, więc z pielęgnacji staram się nawet nic nie chcieć 🙂 Wyjątkiem są jedynie maseczki 🙂

          • Renata A.

            Właśnie myślałam jak Twoje zapasy ☺pewnie jeszcze sporo zostało ☺a miałaś może ta czerwoną wersję Diora?

          • Angelika

            Kochana jedyne czerwone co z Diora mam – choć może nie o to Ci chodzi – to One Essential serum do twarzy i pod oka, własnie używam 🙂
            A moje zapasy jeszcze się trzymają 😀 Z jednej strony to dobrze, bo pracy i kaski ni ma, ale z drugiej chciałoby się już coś nowego, tyle się pojawia 🙂
            Kończę powoli Dr Brandta na noc – serum mi połowę zostało, a kremiku na kilka razy już tylko, później chyba tą maskę/krem nocny z Givenchy zużyję na noc bo jakoś jako maska mi słabo leży 🙂 Jeszcze mi coś Sisleya zostało i ten Le Lift

          • Renata A.

            Tak właśnie tą serię esential mam na myśli ☺polecasz?
            Na ten czarny kremik dr Brandta nadal mam ochotę, jak oceniasz tą serię po dłuższym stosowaniu?

          • Angelika

            Kochana One Essential spoko seria 🙂 pod oczy serum jest ok, dostatecznie nawilża by już nic więcej nie używać 🙂 A do twarzy też nie narzekam na przesuszanie, fajnie nawilża a i wydaje mi się, choć może to być mój wymysł, że detoksykując, ogranicza ryzyko niespodzianek u mnie 🙂 A i pory są bardziej oczyszczone niż zwykle 🙂
            Natomiast Brandt jednym słowem przezajefajny, polecam bardzo! Ja kocham tą serię i na pewno w niedalekiej przyszłości ponowię zakup 🙂 Choć ja kremik bardziej chyba lubię jak serum, to duet daje naprawdę fajne efekty, które widać rano – skóra jest przepiękna, gładka, rozświetlona, wygląda na wypoczętą 🙂

          • Angelika

            A jakie pozostałe są w Twojej maseczkowej czołówce? 🙂

          • Angelika

            Hmm z oczyszczających naj naj biała GG oraz ta z węglem z TBS, wiem, że po dotychczasowych próbkach będę uwielbiać tą ujędrniającą Clarinsa również 🙂
            Z reszty bardzo lubię też nawilżające maski Guerlaina, i z Sensai tą odżywczą i nawilżającą Hydra Change – ale tej jeszcze nie mam, jedynie miniaturę 🙂

          • Renata A.

            Ja z oczyszczających to tbs weglowa, czarna gg, yonelle czerwona i strivectin 5 min☺ fioletowa i pomarańczową gg, sisley różaną ☺za biała gg ie leżę padam bo mnie wysusza za bardzo i robią się zmarszczki.

          • Kochana to mnie masz !
            wiesz, że nie umiem chyba teraz tak powiedzieć… dziś robiłam z Bobbi Brown odżywczą i chyba leci na listę chcie.j…. mam w miniaturze:)
            lubię tę oczyszczającą z TBS, mega mi doprowadza cerę do ładu, kocham Dior, białą GG, zieloną Origins… aa Clarins ujędrniająca!

          • Angelika

            To w zasadzie podobnie jak u mnie – tam niżej też wspominałam o tych oczyszczających 🙂 Clarins ujędrniająca jest boska! Dostałam wraz z Diorem na walentynki w prezencie i wiem,że to będzie jedna z moich naj – naj masek 🙂

          • Renata A.

            Mam miniaturę a wcześniej próbeczke i potwierdzam jest fajna ☺

          • Angelika

            Ja nią naprawdę zachwycona jestem choć za pielęgnacją Clarinsa niezbyt szaleję 🙂

          • Renata A.

            :)) Kochana , a jak Ci pasuje to serum strivectin różowe?

          • Renata A.

            To wypróbuję , wygląda ślicznie ☺ja wzięłam dzisiaj próbkę najnowszego chanel blue☺

          • no właśnie nie mam jeszcze żadnego info o tym serum a ciekawa jetem co to za cudo 🙂

          • Renata A.

            Tez jestem bardzo ciekawa, na półkach juz stoi jakiś czas ☺

          • ta Diorkowa cuda czyni 🙂
            Tę duo GG mam dostać… gdzieś mi przesyłka zaginęła i lokalizuję 🙂

          • Angelika

            Ja jestem właśnie po pierwszej próbie nią 🙂
            Na pewno się znajdzie ;* Fajnie Kochana ;*

        • a to ja mam w zanadrzu kilka fajnych do których lubię wrócić :))
          nic nie zasycha, ładnie się wyciska , ja potem chuteczką i tak czyszczę 🙂
          ooo lody jak dawno nie jadłam 🙂 ja mam chęć na jakiś film, a Kochana, błagam podaj mi jeszcze te seriale co ostatnio, bo już mi się zapomniało 🙂
          no na Insta widziałam te siateczki 🙂

          zaraz muszę podpytać 🙂

          • Angelika

            Ja się muszę przyjrzeć kiedyś z bliższa 😉 Mam próbaska tego kremiku do twarzy, przetestuję pewnie na dniach 🙂
            A no właśnie 🙂 Też bym tak robiła, bo by mi się wydawało niehigieniczne późniejsze stosowanie 🙂
            Kochana teraz Rectify ciśniemy, a już sama się pogubiłam co Ci ostatnio polecałam 😀 Wy co już obejrzeliście? Wikingi się skończyły, a Last Kingdom oglądaliście? Tematyka bardzo podobna, choć kręcona jakby od drugiej strony 🙂

          • no chyba zaczniemy Last Kingdom 🙂 mój już czyta opinie w sieci 🙂 mówi że ludzie bardziej polecają jak Vikingów 🙂

          • Angelika

            Zobaczycie – jak Wam się spodoba to będziecie cisnąć 🙂 To prawie jak Vikingi 🙂

      • Kochana, właśnie przypomniałam sobie, że miałam się o coś zapytać – to nowe serum z Diora jak Ci się widzi?
        Ta poprzednia wersja – co to i serum pielęgnacyjne i baza pod makijaż była – to ta nowa to jest to to samo co ta poprzednia wersja tylko ulepszona, czy coś zupełnie nowego? Doradzisz? Bo bardzo kusi 😉

      • Kupiłam prawie same maseczki☺jak przystało na grzeczne go maseczkowego potwora ? nowa gg duo, dr. Brand magnetyczna, książkę Jarta, kremik pod oczy plantscription origins ☺

          • Angelika

            Fajny ten Brandt w dłuższym użyciu?
            Ja dzisiaj rano robiłam ją sobie, dostałam wczoraj w S próbaska 🙂

          • Angelika

            Całkiem przyjemna 🙂 Moją pierwszą magnetyczną była ta z -417 ale ona bardzo ciężko się nakładała. Ta z Brandta to luksus w porównaniu z aplikacją tamtej 🙂 No i Brandtowa nie zostawia takiego dużego filmu ojekowego, choć działanie chyba lepsze w 417 jak dla mnie 🙂 Choć tego Brandta pewnie tak czy siak kiedyś kupię 🙂

          • Renata A.

            O właśnie też myślę o tych BB, fajne są? Myślałam tez dzisiaj o glinką ch Jarta , są w trojpaku ☺

          • Glinek nie znam ale mam chęć 🙂 tak ta odżywcza co mam z BB w miniaturze bardzo mi się widzi 🙂

          • Renata A.

            To mnie też się pewnie będą widzieć, jest fajna cena za nie☺a ta marka chyba jest w miarę ok☺jestem ciekawa tych z książeczki, nie miałam dzisiaj nastroju i siły na nie, ale ciekawią mnie ogromnie ☺

          • Angelika

            Ooo Bobbi Browna nie znam. Jaka to, coś fajnego?

          • Renata A.

            Ha ha☺moje tez, w piątek lecę na spotkanie sensai to tez któraś maseczka wpadnie?

          • Renata A.

            Albo anti age w tubie, albo hydra w sloiczku ☺którą polecasz?

          • Renata A.

            Angi tez mi ją polecala, szkoda ze próbek nie mieli. KocHana , a wiesz może czy w D można wykorzystać rabat 10% i dopłacić jeszcze bonem? Można tak naraz?

          • Angelika

            Tą Hydra kiedyś capnę, jak będzie kaska 🙂

          • Renata A.

            :))ja też chciałabym mieć wszystkie ☺

          • Angelika

            Ja na swojej liście też mam jeszcze sporo masek do kupienia 🙂

          • Renata A.

            Ale są też takie , które mam i więcej nie kupię ewentualnie mini wersje ☺

          • Angelika

            A to oczywiście, że u mnie też 🙂 Chociażby Mega Mushroom z Originsa czy ta anti age właśnie z Sensai 🙂

          • Angelika

            Ja także tą Hydra bardzo lubię, kończę właśnie dużą miniaturkę.
            Ale ta w tubie ich klasyczna maska u mnie też zyskała po którymś zastosowaniu dopiero 🙂 Nie jest najgorsza, choć więcej na pewno już nie kupię bo jest mimo wszystko dużo lepszych 🙂

          • Angelika

            😀 ;* A w stronę której się bardziej chylisz?

          • Renata A.

            Kochana radz się was bo nie próbowałam żadnej niestety, kiedyś mówiłaś ze bardziej hydra 🙂 a ta anti age cokolwiek działa?

          • Angelika

            Kochana zależy jakich efektów się spodziewasz.. dla mnie hydra lepsza. Ta anti age nawilża, wygładza, uspokaja skórę, tak jakby ją wypełnia, ale nawilżenie na pewno lepsze w Hydra. Poczytaj może opinie na wizazu, są chyba do obu tych masek 🙂 A nie masz możliwości wzięcia testerka?

          • Renata A.

            A wiesz ze szukałam opini i żadnych nie znalazłam ?nie mieli testerów z żadnej, bida straszna w D ?ale może konsultantka bezpośrednio z sensai bedzi ę bardziej zorientowana niż dziewczyny z D i poleci cos rozsądnie ☺

          • Angelika

            życzę, byś trafiła na kogoś z wiedzą, ja wczoraj gadałam z przedstawicielką Diora i guzik mi wytłumaczyła… muszę do Agusi podpytać się coś 🙂
            Kochana a nie ma Cię czasem w tym tygodniu w stolicy? To bym Ci przygotowała i podrzuciła próbaski to chociaż na szybko byś sobie przetestowała

          • Renata A.

            No niestety czasami też się na takie trafi ?
            Nie Kochana , ja to raczej rzadko bywam ?dziękuję Ci bardzo , ale idę teraz w piątek więc muszę coś zdecydować ☺będę miała masaż twarzy i trzeba coś kupić żeby za niego nie płacić ☺mam już kilka kosmetyków sensai i polubiłam je bardzo , wiec pomyślałam o maseczce ☺

          • Angelika

            Kurcze… pogadaj z babeczką, niech Ci da chociaż na ręce przetestować obie – zobaczysz jakie konsystencje są, może ona oceni stan buźki i Ci coś doradzi

          • Renata A.

            No właśnie na to liczę ☺zobaczę, jak mnie wkurzą to kupię bibułki matujace i tez będzie zakup ?

          • Angelika

            Hihihi 😀
            Jeśli mam być szczera to te bibułki są do kitu 😀 lepsze takie najwyklejsze były z rossmanna 🙂

          • Renata A.

            Ha ha ? myślę, że jednak coś z pielęgnacji wybiorę ☺

          • Angelika

            Na pewno będziesz zadowolona 🙂 Jak będziesz na tym masażu to niech Ci babeczka zrobi może też próbkę (albo da jakąś miniaturę) tej maseczki Extra Intensive – bardzo fajna jest 🙂 I można ją na całą noc zostawić 😉

          • Sasza Anna

            Ta Hydra fajnie brzmi, ja miałam miniaturę tej Extra Intensive i była fajna. Ale ogólnie pielęgnacji Kanebo nie znam:)

          • Renata A.

            Ja teraz mam krem i esencję cellural performance i jestem zachwycona ☺ uwielbiam tez peeling w proszku jest niesamowity ☺

          • Angelika

            Ta Hydra dużo lżejsza i taka bardziej “odświeżająca” w porównaniu z Extra Intensive, obie bardzo mi się widzą 🙂

  2. Nie wiem dlaczego, ale pielęgnacja Clinique nigdy jakoś mnie nie zachwyciła, oprócz kremu pod oczy o którym wspominasz. Z tej trójki najwięcej mnie kusi właśnie krem pod oczy. Buziaki walentynkowe dla wszystkich.

Write A Comment