CLINIQUE Soniczna szczoteczka do oczyszczania twarzy
Dokładne oczyszczenie to podstawa i wstęp do dalszych kroków pielęgnacyjnych. Wiele razy pokazywałam Wam kosmetyki, które towarzyszą mi podczas rytuału oczyszczania, nie mam swoich ulubionych i bardzo często zmieniam korzystając z bogatej oferty wielu marek kosmetycznych. Moje oczyszczanie to nie tylko kosmetyki, to także mechaniczne oczyszczanie przy użyciu szczoteczek do mycia twarzy. Mam dwie szczoteczki soniczne, Clarisonic Mia 2 i Clinique Sonic System Purifying Cleansing Patterned Brush, a także manualną szczoteczkę do mycia twarzy marki Sisiley, którą pokazywałam Wam TUTAJ . Dziś pokażę Wam szczoteczkę Clinique, która bardzo przypadła mi do gustu i obecnie używam właśnie tą zamiast Clarisonic. Zapewne wiele z Was zapyta o porównanie tych dwóch. Szczotkę Clarosonic bardzo lubię, używałam przez ostatnie 2 lata. Początkowo codziennie, dwa razy dziennie. Cera pięknie się oczyściła, ale po kilku miesiącach była bardzo mocno podrażniona. Nie wiążę tej sytuacji z kosmetykiem, ewidentnie był to efekt zbyt intensywnego używania szczoteczki. Na jakiś czas zupełnie zaprzestałam używania, cera się uspokoiła. W kolejnych miesiącach , używałam już tylko raz dziennie 2-3 razy w tygodniu. Nie zauważyłam podrażnień tak dużych jak wcześniej niemniej jednak delikatne były. Zredukowałam częstotliwość mycia szczoteczką do 2 razy w tygodniu. I to była bardzo dobra decyzja. Od jakiegoś czasu zaczęłam stosować szczoteczkę Clinique Sonic System Purifying Cleansing Patterned Brush, początkowo używałam 2-3 w tyg aby sprawdzić czy nie pojawi się podrażnienie. Po dwóch tygodniach nic się nie działo. Rozochocona zaczęłam sięgać częściej, 4 razy w tyg, plus wtedy kiedy widziałam, że po całym dniu noszenia cięższego makijażu moja cera wymagała lepszego oczyszczenia. Szczoteczka do tej pory nie wywołała u mnie żadnego podrażnienia, a ja jestem bardzo zadowolona z efektów.
Clinique Sonic System Purifying Cleansing Patterned Brush
Stworzona przez specjalistów z zakresu dermatologii. Dzięki niej skóra staje się promienna, a pory oczyszczone. Daje lepsze rezultaty, niż w przypadku mycia twarzy samymi dłońmi z kosmetykiem pielęgnacyjnym. Lekka, kompaktowa i wodoszczelna. W zestawie, który otrzymujemy znajduje się szczoteczka z nakładką zabezbpieczającą końcówkę z włosiem i kompaktowa ładowarka.
Głowica szczoteczki o włosiu zaprojektowanym z myślą o oczyszczaniu bardziej efektywnym, choć równie delikatnym jak mycie twarzy przy pomocy rąk. Owalna głowica powstała z myślą o ukierunkowanym oczyszczaniu trudnodostępnych obszarów twarzy obejmujących m.in. nos, linię włosów i brodę. Za skuteczność łagodnego i dostosowanego do indywidualnych potrzeb oczyszczania odpowiadają dwa czynniki. Wyprofilowana końcówka składająca się z twardszego, krótszego zielonego włosia, które ułatwia i zwiększa efekty oczyszczania obszarów o bardziej intensywnej produkcji sebum, w większym stopniu narażonych na blokowanie porów, takich jak np. strefa T. Korzystanie z niej jest niezwykle wygodne, gdyż dostosowuje się ona do ruchu ręki. W głównej części szczoteczki znajduje się bardziej miękkie, białe włosie, przeznaczone do oczyszczania rozleglejszych obszarów twarzy o delikatniejszej skórze i mniejszej gęstości rozmieszczenia gruczołów łojowych.
Aby uzyskać najlepsze rezultaty, najpierw wykonuję demakijaż twarzy i oczu. Nakładam Clinique Foaming Facial Soap na zwilżoną skórę, lub bezpośrednio na zwilżoną główkę szczoteczki.
Clinique Foaming Facial Soap to mydło stworzone do używania wraz ze szczoteczką soniczną Sonic Cleansing Brush. Dzięki swojej formule pomaga w delikatnym przesuwaniu się włosia szczoteczki po skórze podczas mycia twarzy. Łagodnie, lecz skutecznie usuwa zabrudzenia, hamuje produkcję sebum i niedoskonałości. Pozostawia poczucie komfortu i miękkości. Formuła beztłuszczowa.
Delikatnie masuję skórę w strefie T przez ok. 15 sekund, a przez kolejne 15 sekund oczyszczam skórę na policzkach wykorzystując białe włoski. Zielonymi włoskami na końcu szczoteczki oczyszczam skórę w strefie T, stosując ruchy góra-dół. Szczoteczka działa najlepiej, kiedy pozwolimy jej delikatnie przesuwać się po powierzchni skóry – nie ma potrzeby dociskania. Należy pamiętać aby omijać okolicę oczu.
Szczoteczka automatycznie wyłączy się po 30 sekundach. Kiedy rozpoczynamy używanie szczoteczki, jest to zalecany czas oczyszczania dla wszystkich typów skóry. Producent zaleca na początku używanie jej raz dziennie, wieczorem. Z czasem, możemy zwiększyć częstotliwość do dwóch razy dziennie oraz czas oczyszczania do jednej minuty.
Porównując do szczoteczki Clarisonic Mia 2 , szczoteczka Clinique ma delikatniejsze włosie, owalny kształt bardzo ułatwia oczyszczanie w załamaniach i trudniej dostępnych miejscach. jest lżejsza i wygodniej trzyma się w dłoni. Jeśli chodzi o efekt zmniejszenia widoczności porów oceniam na równi z Clarisonic. Ta jednak pozwala mi na częstsze takie dokładne oczyszczanie cery bez ryzyka podrażnienia.
Tylko do wyczerpania zapasów soniczna szczoteczka Clinique Sonic System Purifying Cleansing Brush dostępna będzie w deseń groszków, w dwóch kolorach – zielonym i fioletowym.
Mieliście okazję używać szczoteczki Clarisonic lub Clinique ? jakie są Wasze odczucia ?






212 komentarzy
Ale kropeczkowe maleństwo, słyszałam o nich ale inaczej je sobie wyobrażałam 🙂
Fajnie wyglądają co ?
Tak 😉
Aktualnie mam tylko manualna szczoteczkę, ale nie spełnia moich oczekiwań.Chcę kupić i zastanawiam sie, która byłaby lepsza, czy ta np. czy Luna.,
A jaką Reniu masz ?
Ja bym chciała jeszcze Lunę 😛 ale muszę poczekać na jakąś promo 🙂 dziewczyny Lunę też zachwalają , zwłaszcza jej właściwości anty age 🙂
taką zwykłą sephorową:))
ale to za mało do oczyszczania, chociaż co drugi dzień stosuję peeling:) no włąsnie ciekawi mnie ta Luna, o ile rozumiem technikę oczyszczania takiej sonicznej, tak ta luna mnie zastanawia
manualną czyli 🙂 ja z takich manualnych polecam Sisley lub Shiseido 🙂 a pamiętasz cenę tej Sephorwoej Kochana ?
Hihi mnie też ta ciekawość i brak zrozumienia pcha w kierunku Luny 🙂
ee ta sephorowa to chyba z 15zł kosztowała, a ostatnio na wyprzedaży to i 8 było:)))
no właśnie się zastanawiam jak taka gumowa może dzialać:) a jakie jest to działanie anti age?
a to te Sisley i Shiseido coś ponad 120 zł ale jeszcze cena do przeżycia 🙂
Ja się na nią przyczaję ale musi być w extra cenie , bo 4 szczoteczka to już szaleństwo 🙂
A Ty o jakiej myślisz mini czy big size ?
no właśnie nie wiem, chciałabym mieć gdzieś porównane, albo sprawdzić w perfumerii
nie wiem czy dadzą tak wypróbować w perfumerii , poza tym bała bym się 🙂
A jak cenowo one w ogóle stoją ?
nie na twarzy oczywiście:D na ręce chociaż:)) te większe około 700 zł, te mniejsze ponad 400
czyli z rabatem tą mniejszą można by za 320 zł capnąć 🙂 tylko właśnie coś mi się wydaje że tylko ta większa ma właściwości anty-age 🙂
Po za tym też czytałam ,że nie każdy żel myjący się nadaje, bo może uszkodzić :/
mam wrażenie ze ta luna nie oczyszcza tak jak te z włosiem
nie wiem, może chodzi o jakiś masaż bardziej 🙂 choć dziewczyny są zadowolone 🙂 ale też nie wiem czy mają porównanie do tych włosiowych 🙂
no więc właśnie, najlepiej byłoby sprawdzić obie:))) mnie się ta z clinique wydaje dość konkretna, w porównaniu z takimi gumowymi wypustakami:))
ciekawią mnie te właściwości anti age, może faktycznie to masaż
może kiedyś dorwę Lunę :))
Każdy masaż , nawet jak krem nakładamy i chwilę masujemy działa anty -age 🙂 więc bardzo możliwe ,że i w przypadku tej tak jest 🙂
Jak przygotowania do urlopu ?
w kwestii możliwości użytkowania luny może się nam wypowiedzieć Angelika bo takową posiada, to prawda peelingu to się tą szczoteczką robić nie da ale żele to już chyba tak,
aha ponoć w Organique w lipcu jest promocja na owocowe smarowidła do ciała ale nie podali ile rabatu
to czekamy na Angelikę 🙂 może zajrzy dziś :))
OOO to super info, może uda mi się jeszcze załapać na tą promo po urlopie :))
Jak mija dzień ?
trochę śpiąca bo i pogoda trochę sprzyja, wróciłam przed północą jak Kopciuszek ale bucika nie zgubiłam 😉
oj ja też jestem trochę śpiąca, dziś wstałam przed 6 bo poszłam wcześnie spać 🙂 ale już trochę roboty ogarnęłam , zaraz na jakieś szybkie zakupy a potem do rodziców na obiadek 🙂
Lubię takie bankietówki z maseczek 🙂 fajna jest taka z Clarins lub czarna glam glow 🙂
A nie wiem który to tusz , pamiętasz nazwę ?
ja Heleny też nie znam za dobrze 🙂 tusze ma fajne, ale to też tylko z opinii inych wiem 🙂
ja lubię rzęsy miękkie czarne jak smoła pogrubione i wydłużone już kukam na mascarą
z grzebykiem
Maskara o działaniu pogrubiającym i wzmacniającym rzęsy
mam dior overcurl, jest swietna
ja jestem zachwycona tą nową wersją Diorshow 🙂
kupię może następnym razem
🙂
aha to wiem która 🙂
tylko cena wyższa od innych miałam kiedyś błyszczyk i mi nie podszedł to tak jak z Helenką
wezmę sobie testerek jak będzie z podkładu z Helenki i tego beztłuszczowego z Sisleya ten co dostałam ciut za ciemny
z tego co pisała Angelika sobie chwali lunę
clinique też jest w Sephorze czy tylko dostępna w Douglas ja poczekam na ten lepszy rabacik
całkiem możliwe:)
kochana ja się zebrać do przygotowań nie mogę, cały czas coś… mąż w rozjazdach i wszystko na mojej gowie:)
🙂
ja już dziś zaczęłam prasowanie, ale też jestem w czarnej d… 🙂 muszę coś w week podgonić bo w tyg nie mam kiedy 🙂
kosmetycznie już chyba mam wszystko 🙂
ja jeszcze masełko , peeling do ciała i krem z shiseido 50 musze kupić:)) ale Ty kochana wcześniej lecisz, ale fajnie:)))
muszę sie pochwalić i podziękować ogromnie, załapałam się na złotko:)))
ja też w tym roku mam Shiseido 🙂
No już powiem Ci Kochana, że nie mogę się doczekać:) właśnie za chwilę jeszcze lecę do Ross i Sephory dokupić ostatnie potrzebne rzeczy 🙂
Kochana, cieszę się ogromnie :)) to teraz szykuj portfel na częstsze zakupy 😛
:))) cieszę się ogromnie, a częściej są vipy na goldzie?
są non stop takie mam wrażenie 🙂 i więcej ofert specjalnych, o ile się zdąży z zakupami, chodzi o fajne gifty 🙂
no to się cieszę, raz kobieta była z kartą urodzinową
podobno 150 zł jest:)
aha
ale super:)) odobno już od poniedziałku będę miała status gold ze względu na to , że zebrałam pkt pzred końcem miesiąca:D
wiem i cieszy mnie to również, Angelika też ma chyba złotko
tak , ma Angelika 🙂
😉
😀
no to tak jak u mnie w większości a później pretensje do całego świata bo on się szybko zbierze a ja muszę resztę ogarnąć
:)) no właśnie, chociaż mój to pomaga
mój trochę też, ale i tak o wszystkim muszę myśleć 🙂
od jakiegoś czasu niestety nie ale za to przemycę ze swoich smarowideł więcej i suszarkę 😉
hihhi, u mnie podobnie 🙂
no widzisz, czyli jakiś pozytywny aspekt zawsze się znajdzie:))
😉
wszędzie tak samo 😀
tj na ręce i owszem sprawdzić można, bo mieli chyba testery ale na buzię? no to też nie wiem
na buzię to bym się bała 🙂
witam, ja po imprezie już latam i już vibrę zaliczyłam
no proszę:)
😉
ja też:)
😉 widzę że nie tylko ja
aj, wiesz jak jest chciałoby się wszystko 😀
😉 później je poustawiamy na półeczce
mam już status złotka na onilne Sephory ;-))))))
🙂 ja też miałam mieć w tym tygodniu podobno, ponieważ pkt uzbieraly się przed końcem miesiąca
w sumie to dobrze ze jeszcze można skorzystać z blacka bo tak to tylko 10% by było
dało do myślenia 😉
😀
Wyglądają fantastycznie i z z chęcią bym ją wypróbowała, choć póki co nie mam doświadczenia w tego typu szczoteczkach i dopiero rozeznaję się w ich temacie.
Ja jestem bardzo zadowolona, mam też Clarisonic i jak bym miała dokonywać wyboru wybrałabym tą Clinique 🙂
Fajna ta szczotunia. Miałam robioną prezentację na spotkaniu z marką Clinique.
Aguś u mnie ona bardziej się sprawdza niż Clarisonic 🙂
Serio? Co Ty powiesz? Wizualnie wydaje się, że Clarisonic jednak jest bardziej poręczna.
Clarosonic jest ciężka , tą mi się lepiej w dłoni trzyma i sama końcówka jeśli chodzi o włosie i kształt też mi bardziej pasuje 🙂
Aha. Nie mam porównania więc się zastanawiałam w czym tkwi sekret.
🙂 poza tym Aguś tą swobodnie częściej używam i nie podrażnia mnie, a w Clarisonic też mam końcówkę do wrażliwej cery 🙂
Z tym Clarisoniciem to jak z loterią, bo Marti też się kiedyś żaliła na podrażnienia pomimo używania tej delikatnej szczoteczki.
no więc właśnie, ja na początku byłam zachwycona, cera dużo lepiej wyglądała ale później zaczęły się schody… nie chcę się nabawić naczynek, bo już walczę z przebarwieniami 😛
Z deszczu pod rynnę :-/
😀
Na Clarisonic raczej bym się nie skusila;) fajnie, że Clinique jest od niej delikatniejsza. Ja korzystam z Luny i podrażnień nie mam
A powiedz Kochana Ty masz z tą funkcją anty age ? czy tylko te duże mają taką funkcję ?
Ja mam mini. Tylko te większe mają anti age;)
no właśnie , szkoda, cena tej mini bardziej mi się widzi 😛
Dla mnie mini jest w pełni wystarczająca i wcale jakoś nie ubolewam.
pewnie jak się zdecyduję to też na tą mini 🙂
W marcu była promo duża a cenie mini to moze jeszcze kiedyś się powtórzy. Fakt, ze mini mogłaby mieć ta funkcje i jest to jakaś wada ale jak dla mnie już samo oczyszczanie tym daje niezły Masaz. A w tej dużej nie można sobie wybrać koloru bo kolor jest przyporzadkowany do rodzaju cery i tak np jak masz wrażliwa to musisz kupic różową:P a mini jest uniwersalna bo z przodu ma wypustki do cery wrażliwej a z tylu do mieszanej etc. Na pewno nie jest to jakiś must have ale miło sie korzysta no i zdecydowanie wyglada lepiej niż wszystkie inne szczotki (jak dla mnie). Tylko z Clarisonica to możesz mieć przeskok bo tam oczyszczanie jest bardziej agresywne, a Luna jest delikatna. Pamietam taka jedna pożal sie Boże “recenzje” dziewczyny, która niecałe dwa dni miała Lunę (wcześniej Clarisonic) i już napisała negatywna recenzje i odesłała. Żenada
Choć z delikatności plus taki, że ja używam 2x dziennie i nic sie nie dzieje. No i bateria długo trzyma bo na 300 użyć, a w Clarisonicu pod tym względem marnie.
a to też dobra info 🙂
Kochana, fajnie, że jasno mi wyjaśniałaś 🙂 nie wiedziałam ,że duże są kolorystycznie przydzielone do typu cery 🙂 w przypadku mojej akurat ten róż mi by się widział 🙂
🙂
no właśnie a szkoda bo bardziej przystępna cena i do ręki lepsza
dokładnie 🙂
a jak ona oczyszcza? zastanawiam się nad luną
Dla mnie wystarczająco, ale ja mam cerę wrażliwą. Skóra jest gładka i miękka, a sama czynność bardzo relaksująca.
kusisz Kochana 🙂
W ubiegłym tygodniu zdecydowałam się na kupno szczoteczki Braun wyposażonej dodatkowo w końcówkę depilujaca, już ją trzymałam w ręku i kierowałam się do kasy, kiedy okazało się, że nie ma na wyposażeniu nakładki ochronnej na szczoteczkę oczyszczająca 🙁 wydało mi się to nie higieniczne i ostatecznie nie kupiłam. Przyjrze się teraz tej z Clinique 🙂
Pozdrawiam 🙂
oooo a to lipa rzeczywiście, ja też Aguś zawracam uwagę na takie rzeczy i podoba mi się to w tej ,że zadbano o takie szczególiki 🙂
Sprawdź ją sobie w perfumerii, myślę ,że z rabatem cena całkiem dobrze się jawi 🙂
Buzia :*
Zazrdaszczam strasznie:) Mnie na razie nie stać na te cuda, ale trochę o tym czytałam i chyba zdecydowałabym się na lunę. Ty Aguś chwaliłaś jeszcze szczoteczkę do twarzy sisleya, ale to na pewno nie to samo.
🙂 Ja Lunę w przyszłości też bym chciała mieć 🙂 ale to jeszcze chwila 🙂
Tak , ja bardzo lubię tą manualną Sisley 🙂 mogę ją stosować codziennie i nic mi się nie dzieje 🙂 świetnie mi się sprawdza z mydełkiem Sisley , o nim też już pisałam 🙂
Aaa super 🙂 ja uwielbiam tą linię Chanel 🙂
Pięknie pachnie prawda ?
zapach cudowny i krem też, chociaż na zimę musiałabym mieć tą bogatszą wersję. Ale nadal się upieram, że ta poprzednia seria Hydramax była lepsza:)
Kochana pytałam jaki wybrałabyś krem pod oczy gdybyś musiała wybrać jeden? i co sądzisz o Vita liberata?
Jakbyś miała ochotę to mogę Ci odstąpić połowę tego mlecznego olejku Collistara bo u mnie stoi i nie mogę tego zużyć, jakoś mi nie podszedł poza zapachem oczywiście:))
Ja Ci Kochana wysłałam tą bogatszą 🙂
Kochana jeśli chodzi o krem pod oczy, kwestia kasy jaką bym dysponowała… mogę Ci polecić w dobrej cenie, teraz jest chyba jeszcze w Douglas za 199zł Shisiedio Benefiance 🙂
Kochana, dziękuję pięknie , ja mam spory zapas 🙂
Ja myślałam o Chanel Hydra Beauty Nutrition:). Na razie zamówiłam sobie dwie próbki tego shiseido pod oczy. A wczoraj przez Ciebie nie spałam do 2.30:))) bo oglądałam na youtube Twoje filmiki o pielęgnacji, makijażu sisley itd. i potem zżerała mnie zazdrość do świtu.
buziaki
nie miałam żadnej z tych szczotek, a ta z clinique fajnie wygląda. Ale obawiam się, że niestety może się okazać, że mi nie przypasuje dlatego chyba kupię foreo : )
te Clinique są słodkie, zwłaszcza te z oferty limitowanej w kropeczki 🙂
Ja Lunę też planuję kupić w przyszłości 🙂
Jaka jest różnica międy peelingiem a maszynką do oczyszczania skóry
nie znam się aż tak 🙂 i to i to to mechaniczne oczyszczanie 🙂 ale szczoteczka na pewno dokładniej doczyszcza, ruchy soniczne dodatkowo stymulują cerę 🙂
Wygląd ma przesłodki 🙂
😀
mam clerasonic mia 2 jest fajna ale dość ciężka, podoba mi się szczoteczka w groszki ale też oczy zwracam w stronę luny z Douglas 😉
Czyli też uważasz ,że Clarisonic jest ciężka, ja porównując do tej z Clinique odnoszę takie samo wrażenie Małgosiu 🙂
Ja też bym chciała w przyszłości Lunę kupić, ale to dopiero za jakiś czas 🙂
dość ciężka to ona jest ale fajny efekt po jej użyciu chociaż moja biedronkowa też była fajna szczególnie skóra na szyji była lepiej ukrwiona i oczyszczona z martwego naskórka
ja nawet nie wiedziałam, że biedronkowe jakieś były 🙂
jak znajdę pudełeczko to fotkę wrzucę szczoteczkę mam tzw porównanie do szczoteczki do ząbków Oral b tyle że większa i ma trochę inne kształty ale zasada działania tak sama
aha , ale wiesz że ja ich nie widziałam w Biedrze ,a dość często tam bywam 🙂
Kacper zmniejszył fotki
Całkiem nieźle wygląda 🙂 a jak porównujesz Małgosiu do Clarisonic?
Celerasonic ma inne działanie tj jak mój panasonic do ząbkó a biedronkowa działa jak oral b
aha, rozumiem 🙂
ta bardziej się kręci a Clerasonic wibruje 😉
kupowałam ją w ubiegłym roku
Fajna jest ta szczoteczka i do tego w groszki :)) Buziaki na miły weekend :):**
🙂 fajnie wygląda 🙂
Dorotko , przyjemności :*
Wygląda słodko ta szczoteczka:) opis bardzo zachęca mnie do zakupu, nawet ostatnio myślałam, aby rozejrzeć się za taka szczoteczka. Myślałam o marce Braun, ale ta Clinique jest super i delikatna, a to tez ważne dla cery, zwłaszcza ze mam delikatna skore.
🙂 ja nie znam zupełnie Braun :/ tylko szczoteczki do mycia zębów, które też serdecznie polecam 🙂
Sprawdź ją na żywo Aniu, może akurat CI się spodoba 🙂
ona już na zdjęciach bardzo mi się podoba:) ale obejrzę z chęcią, bo planuje za jakiś czas kupić:)
😀 jest uroczo słodka 🙂
Używam szczoteczki Clarisonic i jestem z niej bardzo zadowolona.
😀
Włosie porównujesz do ktorej dokładnie końcówki z Clarisonic? Jak wygląda w Clinique wymiana tej szczoteczki?
Soniu do szczoteczki tej co jest w standardzie , wrażliwej 🙂 zamienna szczoteczka w Clinique kosztuje cos około 80zl 🙂 producent zaleca wymianę co 3 miesiące 🙂
Sensitive zalecana jest do każdego rodzaju skóry, do takiej jak Twoja lepiej sprawdzi się Delicate, do skóry bardzo wrażliwej i suchej.
muszę sprawdzić w takim razie w perfumerii , jak ostatnio kupowałam nową końcówkę nie było :/
kupiłam zestaw wakacyjny z Biothermu jak na razie niuchnęłam tonik-zapach ładny,zestaw Biotherm czekał sobie tak w kąciku, samotna kosmetyczka no to ją przygarnęłam i będzie na lipiec, a EL na sierpień i wakacje zaliczone przynajmniej jeżeli chodzi o pielęgnację, chociaż czekają zapasy z Eisenberga i Clarins 😉 ale nie jest ich za dużo i w terminie je zużyję 😉
i zapomniałam kupić dezodorant z Eisenberga, jakiś czas temu kupiłam kulkę z Vichy i chyba od niego dostałam wysypki że musiałam leczyć także na razie używam mgiełek z Playboya ale by przydało się coś lepszego używałam też antypespirantu z Vichy i nie było żadnego problemu jak w przypadku kulki
ja mam niezastąpioną kulkę Ivostin, jest rewelacyjna:)
w kulkach denerwuje mnie że pozostawiają ślady na ubraniach i nie mogłam ich doprać
a z Iwostin nie znam zaglądnę
właśnie patrzę na pogodę- deszcze jutro a fe
warto, jedyny który w pełni chroni przed poceniem:)) fakt zostawia ślady, ale to każdy antyperspirsant
z vichy kupiłam tego co ma śladów nie zostawiać i działać 24-48 godzin ale niestety chyba uczulił spodobał mi się Eisenberg czytałam recenzję
tak ten eis tez mnie zaciekawił, ale ja potzrebuję konkretnej ochrony
z tego co się dowiedziałam jest bezzapachowy i recenzja jest od blogerki- Justynki
byłam w Sephorze dzisiaj i przykleił mi się biotherm 😉 miniaturki
pojechałam po szampon z Sereny ale w końcu nic tam nie kupiłam ale zamierzam bo kończy się szampon, maskę z Sereny na objętość nałożyłam wczoraj są fajne ale ja dodatkowo potrzebuję je nawilżyć stąd chwila zastanowienia nad wyborem czy do kręconych czy do farbowanych lub na objętość 😉
ja jestem mega zadowolona z Sareny 🙂 a widać rzeczywiście ,że objętościowo jest więcej włosów ?
są delikatne, miękutkie i nawet nie przetłuściły mi się a myć będe dopiero jutro a wczoraj impreza z tańcami była
i widać ,że jest ich więcej ? kusisz mnie tą serią również 🙂
ja dziś dostałam od mamci z Kerastase CC do włosów, podobno chroni przed promieniowaniami UV więc na urlop idealny 🙂
o czymś takim też pomysleć muszę:)
Ja Eisenberg też bardzo lubię 🙂 badania pokazują ,że jest w pełni bezpieczny 🙂
no właśnie u was też czytałam 😉
🙂 ja się boję tych wszystkich ulepszaczy w deo :/ dlatego staram się kupować jak najbardziej zdrowe 🙂 a co CI się podziało Małgosiu po vichy ?
dostałam uczulenia i leczyłam maściami wysypka i do tego swędziało draństwo
oj to nie dobrze :/ szlag by mnie chyba trafił 😛
musiałam się pilnować bo jak podrapałam to było jeszcze gorzej ale zeszło i jest spokój wrażenie jak po opalaniu na słonku a fe
a że było w okolicy ramiączek to było dopiero mistrzostwo co by nie drapać
z vichy też byłam zadowolona podkukałam u sroczki deo a może to się wszystko nałożyło bo i depilacja i później kulka w następnym dniu
a to też możliwe, skóra mogła być nadmiernie podrażniona 😛
zrobię jeszcze jedno podejście albo zmieni pokój 😉
hihi , uwielbiam Cię 🙂
😉 gorzej jak podrażni Izę
oj może nie 🙂
oglądałam dzisiaj śliczne butki z Lasockiego no kurcze szkoda bo mi pasują przymierzałam ale ciut palce z boczku wystawały i klapa
ja też nie lubię jak tak odstają 🙂
Ja dziś jeszcze Rossmana zaliczyłam, trochę pierdółek musiałam kupić 🙂
jedne mam podobne i wszystko było by super ale jak wystaję to dyskonfort dla mnie po za mną może by nikt tego nie zauważył
rosssman ma fajne promocje lubię u nich masełko dove to tradycyjne
ja dziś bardzo szybko latałam po ross 🙂 nie zwróciłam uwagi na promocje ale dużo karteczek z promo wisiało, to prawda 🙂
ja go jeszcze nie kupiłam bo mam inne ale do tego dove zawsze chętnie wracam
będę pamiętać o nim 🙂
do tego duże opakowanie zapach tradycyjny a później zostaje na muszelki l kamyczki ewentualnie biużuterię na czas podróży
a to tak nie wykorzystywałam 🙂 masz Ty pomysła 🙂
dzieciaki w czymś muszelki przywieżć musiały 😉 mnie sie jedne spodobały ale po ręce zaczęły razem z muszelkami chodzić krabiki malutkie a ja myślałam że puste no to je wypuściłam
🙂 ja muszelki też targałam z nad morza ale nie pamiętam już w czym 🙂
czyli kurzołapy
z którejś z wypraw przytargałam takie malutkie muszelki śliczne były i delikatne
woda była przeźroczysta błękitna, ale jak się nazywała to dokładnie nie pamiętam czyba Ballos
hihhi 🙂
:)))
coś ciekawego do opalania i po opalaniu?
to już wcześniej 🙂 mam Shiseido i Sisley 🙂 dziś takie dodatkowe, jakieś nożyczyki, pilniczki, waciki 🙂
aha
pilniczki mam jeden szklany a drugi kamienny do stóp w rossmanie był też szklany 😉
ja tymi szklanymi coś nie mogę 🙂 jakoś mi nie idzie piłowanie choć wiem ,że są lepsze bo nie powodują rozdwajania się paznokci 🙂
szczerze-nie zauważyłam poprawy ale je lubię
ja musiałam wczoraj mocno spiłować 🙂 aby trochę zregenrować 🙂
a odżywkę nakładasz?
moje są w miarę krótkie ale jeszcze miękkie czyli żadnych eksperymentów
ja mam teraz Payot i nawet nie zostawia śladów 🙂
jak cena i tj kulka?
kurka coś około chyba 70-80 zł, ja dostałam w prezencie od przyjaciółki 🙂
no to jeszcze nie tak dużo w porównaniu do Vichy
tyle że ja do kulek to jak do jeża podchodzę
Vichy już chyba około 50zł 😛
Iwostin nie znam zupełnie 🙂
lubię te toniki z Biotherm 🙂 dziś dokupiłam kolejne opakowanie tego różowego co ostatnio kupiłam , chciałam wykorzystać 20% rabatu jeszcze 🙂
Ja bardzo ostatnio polubiłam antyperspirant Payot 🙂 będę jeszcze o nim pisać :))
a mnie popatrzyła i mówi że mam ale 10% bo złotka nie mają ale jeszcze do końca się nie wygenerowało i dali 20% ;-)))
ja brałam dziś na kartę bratowej 🙂
też dobrze
zbierasz do złotka?
tak 🙂
no to cel następny się kroi 😉
hihi, jak zawsze coś 🙂
😉 i dobrze jak nie chcą nam pomóc to pomagamy sobie same 😉
i tak jest najlepiej 🙂
😉
zaczęła zbierać dopiero?
bratowa od cieni?
nie , już jakiś czas zbiera 🙂
widziałam na fb że jest książeczka którą kupowałaś na wyjażd czyżby już byłą czytana?
Kochana trzymam dopiero na wyjazd 🙂 właśnie jeszcze myślę co dokupić 🙂
oo, a co będziesz czytać fajnego?
Używam Clarisonic Mia2 i jestem z niej naprawdę zadowolona, fajne są te soniczne szczoteczki, oczyszczanie twarzy jest naprawdę genialne:)
to prawda, oczyszczanie jest na dużo wyższym poziomie niż przy używaniu tylko kosmetyków do mycia 🙂
Ale sliczny ma design ta szczoteczka z tymi kropeczkami 🙂 Kochana to mowisz, ze ta jest milsza dla skory niz Clarisonic? 🙂 Ja nie mam zadnej szczoteczki na razie, dumam jaka bym chciala poki co 🙂 Podoba mi sie Foreo Luna 🙂
mi też ich wygląd bardzo się podoba 🙂 są lekkie i poręczne 🙂
Tak, dla mnie ta jest lepsza, ale Sonia niżej pisze,że do Clarisonic też są super sensitive, będę musiała zrobić do takiej końcówki podejście 🙂
Luna też mi się marzy, szkoda, że ta mini nie ma funkcji anti-age bo cenowo lepiej wypada 🙂
No ciekawe, moze jednak ta koncowka Ci bardziej podejdzie 🙂 A Kochana Clinqiue cenowo tak samo wyglada jak Clarisonic?
No wlasnie ja sie czaje na ta wersje mini Luny 🙂 I maja sliczne odcienie 🙂
spróbuję, choć póki co używam tą 🙂 Clinique cenowo lepiej się jawi chyba coś około 469zł z rabatem to już w ogóle lepsza cena , ja Clarisonic kupiłam za 650zł 😛
Tak, te kolory dodatkowo kuszą 🙂
do jutra jest rabat w Sephorze
tylko nie wiem czy są z Clinique ja mam Clerasonic
powinny być 😉
No wlasnie, cos kojarzylam ze normalna cena Clarisonica to kolo 600 PLN… Dlatego tez jej jeszcze nie zakupilam, bo nie jest to produkt pierwszej potrzeby, a sporo kosztuje ;))
No ja sie wlasnie na razie sklaniam ku mini Lunie chyba… 🙂 I potem ew. nabede szczoteczke 🙂
Powiem Ci, że jak ja myślałam o tej Lunie to też się wahałam pomiędzy Luną a Luną mini, ostatecznie wzięłam i skusiłam się na klasyczną Lunę z tą funkcją anti-age. Ale powiem Ci szczerze, że masowałam się nią może przez pierwszy tydzień od zakupu 😀 Ta strona anti-age nie jest jakaś och ach, sama strona czyszcząca jest tak mocno wibrująca, że rewelacyjnie oczyszcza i masuje twarz 🙂
Właśnie chciałabym którąś z tych szczoteczek, może zdecyduję się na Clinique 🙂
🙂 polecam 🙂
Ja od jakiegos czasu zastawiam sie nad zakupem takiej szczoteczki, ale wybór jest tak duży, że mam problem z decyzją 🙂
Cieszę się Aguś, że szczoteczka tak dobrze się sprawdza!
Ja dałam sobie teraz spokój ze szczoteczkami – ze względu na naczynkową cerę odstawiłam Clarisonica i postaram się ją sprzedać…
Świetny den groszkowe deseń 🙂
Całuję mocno, Kochana moja!
Widziałam te limitki ostatnio na żywo, śliczne są 🙂 Kilka miesięcy temu, jak się rozglądałam za nową szczoteczką (do tamtej pory miałam Philips Visapure), to mi Pani w D bardzo mocno ją polecała, że och i ach jest 😉 Ostatecznie jednak – skuszona chyba wyglądem – zdecydowałam się na Lunę różową. Ale ta Clinique też mnie kusi, myślę, że kiedyś kupię sobie 🙂
Odsprzedam szczoteczkę soniczną do twarzy Clinique. W związku z tym, że niestety moja cera na wszystko reaguje źle nawet czystą wodę chętnie oddam ją w dobre ręce 🙂 Użyta dwa razy praktycznie bez śladów użytkowania jednak jak wiadomo końcówkę można zmienić.