Clinique Take the Day Off Cleansing Balm
To kosmetyk z grupy produktów do usuwania makijażu. Unikalna i luksusowa formuła przeistacza się z aksamitnego mleczka w oczyszczającą oliwkę w miarę wmasowywania kosmetyku w skórę, jednocześnie usuwając wszelkie nagromadzone zanieczyszczenia i rozpuszczając mocno przywierający do skóry makijaż, nawet ten zawierający filtry przeciwsłoneczne. Po zastosowaniu tego produktu skóra staje się niewiarygodnie miękka, odświeżona i zrelaksowana.

Ta innowacyjna, przeistaczająca się formuła łączy w sobie kojącą delikatność z właściwościami preparatu doskonale usuwającego makijaż. Dzięki swoim unikalnym właściwościom przemienia się z łagodnego balsamu w luksusowy olejek, który znakomicie rozprowadza się na powierzchni skóry, aby w końcu przekształcić się w lekką emulsje o konsystencji mleczka z dodatkiem wody. Ten dający się dokładnie usunąć z powierzchni skóry, idealny do wszystkich rodzajów skóry preparat Clinique Take the Day Off Cleansing Balm usuwa nawet oporne pozostałości makijażu twarzy i oczu, jednocześnie utrzymując naturalną równowagę nawilżenia skóry.

Swoje właściwości zawdzięcza :
- Olejek z pestek safloru barwierskiego (Safflower Seed Oil), ten naturalny składnik o właściwościach nawilżających rozbija naturalną powłokę sebum na skórze i rozpuszcza makijaż. Kluczowymi komponentami olejku z pestek safloru barwiarskiego są – Kwas Linolowy, Kwas Linolenowy i Tokoferol – pomagają one utrzymać naturalną strukturę bariery ochronnej skóry i chronią ją przed szkodliwym oddziaływaniem wolnych rodników.
- Trójgliceryd Kaprylowy/Kaprynowy oraz Palmitynian pomagają zatrzymać nawilżenie wewnątrz skóry, aby nie wysuszała się ona w czasie jej oczyszczania. Takie połączenie składników nawilżających pomaga również delikatnie, lecz bardzo skutecznie usunąć makijaż, zabrudzenia, sebum i inne zanieczyszczenia z powierzchni skóry.

Clinique Take the Day Off Cleansing Balm zamknięty jest w plastykowym słoiczku z nakrętką o pojemności 125ml. Produkt ma postać delikatnego masełka. Jest bezzapachowy. Niewielka ilość wystarcza do dokładnego oczyszczenia twarzy z makijażu. Poniżej pokażę Wam na zdjęciach jak wygląda :


Niewielką ilość kosmetyku nabieram na czyste i osuszone dłonie, opuszkami palców delikatnie wmasowywuję produkt również w suchą skórę do momentu rozpuszczenia makijażu. Następnie zwilżam skórę twarzy ciepłą wodą tak aby preparat zaczął się delikatnie pienić. Najczęściej jednak zamiast wody z kranu używam płynu micelarnego Biodermy, efekt niczym się nie różni jak przy użyciu wody. Jest to świetny produkt do zmycia resztek makijażu a przy okazji do masażu twarzy przy tej czynności. Skóra jest miękka, delikatna i bardzo dobrze oczyszczona. Jeśli lubcie taką olejkową formę demakijażu z pewnością przypadnie Wam ten kosmetyk do gustu. To już moje drugie opakowanie. Jest bardzo wydajny i wystarcza na kilka miesięcy. Jak dla mnie mógłby mieć jakiś zapach, tego mi brakuje. Poza tym nie widzę żadnych wad:)

Przetestowany alergologicznie. W 100% bezzapachowy. Przetestowany oftalmologicznie.
Clinique Take the Day Off Cleansing Balm kupiłam w sklepie internetowym Clinique w cenie 139zł
Znacie ten produkt Clinique? lubicie formę olejkową w demakijażu ? Zamawialiście online kosmetyki Clinique?
131 komentarzy
Dzisiaj rano czytałam o tym produkcie na innym blogu i recenzja nie była ok: wysuszył blogerkę:) Podobny produkt ma chyba body shop.
Wczoraj użyłam tego filtru z C. Jest fajny ale wymaga przypudrowania i nawet dobrze się na nim podkład trzymał.
też to czytałam , ale w sumie to jedyna taka opinia jaką czytałam:) ja już mam drugie opakowanie:) a mam suchą skórę, chyba każdy jednak musi na sobie wypróbować, a może to też jest kwestia użycia np za ciepłej wody, albo gorącej wręcz.. ja najczęściej uwżywam micela z Biodermy i mnie ani nie ściąga ani nie wysusza 🙂
Ja już używam kilka dni 🙂 tak dobrze się wchłania 🙂 ja używam pod podkład i u mnie też się dobrze spisuje 🙂
Nie to nie jest kwestia gorącej wody, bo nie myję się wrzątkiem, nie to nie jest wina wilgotnych rąk…u mnie się nie sprawdził ..nie podoba mi się – i koniec. Woógle uważem, że kosmetyki Clinique są mocno przereklamowane i nie warte swojej ceny dla przeciętnego zjadacza polskiego chleba. Tak sobie myślę, że im więcej opinii różnych tym lepiej …bo Wszystkie kosmetyczko to sprawa subiektywna..a blogi chyba po to są a nie po to by reklamować wszystko jak leci?
z tą wodą to tak sobie kombinuję… ja rzadko używam wody do tego kosmetyku i ciężko mi się odnieść..
Dokładnie tak jak piszesz 🙂 każda z nas ma inną cerę , nawet sucha suchej nierówna 🙂 więc ja zanim się zdecyduję na zakup biorę próbkę ( jeśli są dostępne) a każdy i tak oceni wedle swoich odczuć 🙂 myślę, że jak się kupuje produkt , który służy to warto o tym powiedzieć 🙂 a każdy i tak podejmie sobie decyzję 🙂
Pewnie że tak – ja lubię czytać zarówno o tych dobrych jak i złych..Niemniej zawsze trzeba zostawiać margines personalizacji..bo każda skóra jest inna..
Natomiast..zaintrygowałaś mnie stwierdzeniem,że rzadko używasz wody…więc poeksperymentowałam – i wiesz, że na sucho nie ściąga…co za dziwny twór 😉 W każdym razie – dziękuję za podpowiedź 😉
Nigdy czegoś takiego nie uzywalam, z online jeszcze nie zamawialam, ale skorzystalam z polecanej przez Ciebie apteki Słonik;) Z pielęgnacji Clinique polubilam krem all about eyes, a np 3 kroki wyjątkowo mi nie pasowały.
jak będziesz w perfumerii poproś o próbeczkę 🙂 ciężko go dostać stacjonarnie , nie wiem czemu ale jest problem :/
Mam nadzieję,że jesteś zadowolona z zakupów w Słoniku :*
All about też bardzo lubię , a miniaturkę tego kremu noszę w torebce i dosmarowywuję się w ciągu dnia, na korektor pod oczy można śmiało nakładać 🙂
Z trzech kroków obecnie stosuję mild claryfying lotion, pozycja 0 w tonikach 🙂 i bardzo go lubię, miałam 2 i 3 ale obecnie muszę coś bardziej delikatnego:)
Z apteki i próbek tak ale z poczty nie bo nie spieszyli się z tą paczką:D Do Clinique pod oczy pewnie kiedyś wrócę:) ale te 3 kroki to wyjątkowo nie dla mnie. Może wezmę próbkę tego wynalazku:)
A mi 3 kroki bardzo służą. Mam cerę mieszaną w stronę suchej i jestem bardzo zadowolona 🙂
Ja mieszaną nieco zmienną raz bardziej w kierunku suchej a innym razem w kierunku tlustej, ale bez większych problemów. Na szczęście miałam tylko próbki
A widzisz, ja czytałam słabe opinie o 3 krokach, ale postanowiłam spróbować. Emulsja fajnie nawilża, a tonik 2 jest jak zbawienie dla mej grymaśnej cery.
A u sucharow 3 kroki sie sprawdza?
Trzy kroki posiadają wersje dla wszystkich rodzajów cer. Musiałabyś wybrać wersję dla cery suchej i wypróbować. Wtedy będziesz pewna co i jak. 😉
Znam go tylko z widzenia 😉 A widziałam na stronie Douglas i Clinique właśnie. Nie wiedziałam, że to taki fajny produkt. Gdzieś czytałam o nim nienajlepiej, ale myślę, że jest jednak wart wypróbowania na własnej skórze 🙂
Każdy musi sam na sobie wypróbować, mi osobiście bardzo taka olejowa forma odpowiada 🙂 nie wysusza mnie i nie ściąga 🙂
Ja też lubię olejowe formuły, więc nie wykluczone, że go wypróbuję 🙂
A, i mam z tej serii dwufazówkę. Jest bardzo dobra. Ogólnie w dużej mierze przerzuciłam się na pielęgnację Clinique i bardzo mi się podoba.
ja też lubię pielęgancję Clinique, mam kilka kosmetyków i z każdego jestem zadowolona 🙂
Ja właśnie też. Nie przypuszczałam, że Clinique ma tak dobre produkty i że tak mi podpasują. Mam chęć co nieco o nich napisać tylko czasu brak i jakiś wirus dziś mi się na kompa wkradł :/
W zalewie wszystkich wysoko półkowych cudności marka Clinique jest najzwyczajniej w świecie niedoceniana 🙂
może same opakowanie nie przykuwają uwagi ale środek już tak 🙂 jestem zachwycona filtrem 🙂
Tak to bardzo się cieszę. Ja jeszcze kocham z Clinique płyn złuszczający (krok 2), płyn dwufazowy do demakijażu oczu, kremiki do twarzy zwłaszcza Superdefence i Even better….jest sporo fajnych rzeczy, a że nie mają bajeranckich opakowań to też jest plus, bo nie musimy za to dodatkowo płacić. A tak w ramach ciekawostki to nie wiem czy wiesz, że marka Clinique powstała na początku na użytek nastolatek i młodych osób.
ja mam ten płyn złuszczający teraz najsłabszy, może niebawem puszczę recenzję 🙂 , bo jakoś mnie 2 i 3 zaczęły podrażniać, przy tym nic się nie dzieje 😀
Dwufazówka fajna 🙂
Słyszałam już tą historię 🙂 ale szybko poszerzyli swoją ofertę i fajnie 🙂
Widzisz jak przy cerze mieszanej w stronę tłustej nie byłam w stanie używać płynu 3. “2” jest dla mnie optymalnym i jak na razie najlepszym rozwiązaniem.
Znam te kosmetyki, o których piszesz i też jestem z nich bardzo zadowolona. Opakowania może nie są super szałowe, ale mi się podobają i co ważniejsze zawartość jest świetna.
No właśnie!!! Nie wszystko co zawinięte z złoty papierek…… 😉
Z resztą ja juz się przekonałam ,że opakowanie o niczym nie świadczy. Tak jak Jolu piszesz, ważna jest zawartość i jej dobroczynne działanie.
A z drugiej strony taki minimalistyczne design też ma swój urok.
Sroką nie jestem, więc te proste opakowania są dla mnie ok. Oferta Clinique poszerzyła się, więc sporo jeszcze do testowania 🙂
Pozdr 🙂 Asia (nie Jola ;))
Asiu bardzo przepraszam za błąd. Jestem zakręcona dzisiaj i litery mi się mnożą . Wszystko zwalam na kino 🙂
Tu się zgodzę jest co testować.
Nic nie szkodzi. Nie chciałam Ci wytykać, tylko się przedstawić 😉
A w kinie na czym byłaś?
Kapitan America Zimowy Żołnierz – i uważam ,że jest to jedna z lepszych produkcji wytwórni Marvel. Jeśli ktoś tak jak ja uwielbia komiksowych bohaterów……..zaraz po kosmetykach …oczywiście 🙂
Tak, po kosmetykach, nie inaczej 😉 Ja byłam w sobotę na “Noe. Wybrany przez Boga”. Polecam 🙂
Na Noe-go idę w przyszłym tygodniu z moją Myszą (siostrzenicą) Dzięki za podpowiedź.
Weź chusteczki. Ja się popłakałam 3 razy :]
Serio???? Dobrze, że uprzedzasz, bo ja zauważyłam ,że na starość strasznie wrażliwa się zrobiłam. I buczę ile wlezie.
Ja własnie też im starsza, tym bardziej wrażliwa jestem 😉
A ta Twoja starość to ile mierzy (jeśli można wiedzieć)?
Jeszcze 39-ta 🙂 Ale w lipcu nastąpi zmiana kodu 🙂 A u Ciebie ile wiosen?
U mnie w styczniu stuknęła 41 wiosna ;(
Eeeee to prawie jak siostry jesteśmy. Kiedyś bałam się wieku i upływającego czasu, teraz to niech ten czas się MNIE boi 🙂
Witaj siostro 🙂
No właśnie to mnie cieszy, bo często wydaje mi się, że większość blogujących to młode dziewczyny i wtedy pytam się siebie co ja tu robię. Też kiedyś bałam się upływającego czasu, ale mi przeszło. 🙂
Boże kochany, jak bym siebie słyszała 🙂
Szkoda, że nie ma więcej blogów dla dziewczyn “dorosłych”;) albo ja ich nie znalazłam.
Na pewno kilka się znajdzie. Trzeba szukać wytrwale.
ja po olejku Dior się rozkochałam jeszcze bardziej w tej formie 🙂
Korci mnie od jakiegoś czasu, ale na razie zbieram “dane”. Przydałaby się jakaś miniatura, to byłoby najlepsze rozwiązanie 🙂 Ostatnio czytałam u Esy o tym cudaku i też brakuje Jej zapachu 🙂
ja długo stacjonarnie nie mogłam dorwać, z pierwszym opakowaniem nie było problemu, potem w Douglasach zupełnie nie było, a teraz i w Sephorach ciężko, no ale całe szczęście online jest i nie ma problemu, są nawet limitowane paletki cieni Clinique i się czaję na zakup 🙂
Ciekawe, czy wypuszczą coś w wersji travel size bo byłoby fajnie 🙂 Będę musiała poszperać.
Wysłałam maila 🙂
nie sądzę, ale może uda Ci się dorwać próbkę:)
:*
Rozejrzę się przy okazji bo z Clinique nie mam dobrych relacji, ale parę rzeczy lubię i krążę wokół tego balsamu 🙂 Gdyby nie fatalne spotkanie z Emmą Hardie to kupiłabym w ciemno, niestety ona poskromiła mój apetyt w tej materii. Dlatego też bliżej mi do olejku Kanebo.
Bardzo fajnie wygląda i ma śliczny kolor opakowania 🙂 Muszę mu się przyjrzeć jak będę w S. bo jakoś do tej pory nie zwrócilam na niego uwagi.
Przyjrzyj się koniecznie 🙂 opakowanie inne niż większość produktów Clinique 🙂
Ten produkt od jakiegoś już czasu chodzi mi po głowie, z chęcią po niego kiedyś sięgnę.
Czekałam na jego recenzję 🙂
🙂 sprawdź sobie, nadaje się do każdego typu cery więc myślę , że będziesz zadowolona, poza tym zawsze to miła odmiana 🙂
Ale Ty piękne zdjęcia robisz:) Sklep internetowy Clinique teraz jest jest w Polsce? Wracam 🙂
Co do produktu, to nie wiem czy z taką formą moja skóra by się polubiła. Muszę się jakoś do olejków przekonać. Zamierzam w weekend zrobić zamówienie w Słoniku m.in na olejek do demakijażu z Lierac. Mam nadzieję, że się sprawdzi 🙂
Olejek Lierac jest super. Na pewno Ci się spodoba 🙂
tak , Lierac też jest fajniutki 🙂
Właśnie z Apteki Słonik go zamawiałam. Świetny sklep, szybko i sprawnie działają, i wiele próbek wrzucają do paczuszki 🙂
🙂
Też lubię tam robić zakupy. Mnie się najbardziej sposób porządnego spakowania podoba i wysyłka gratis DHL 😀
Tak, tak, porządnie spakowane zamówienie, darmowa szybka wysyłka, stały kontakt z klientem to bardzo ważne. No i ceny są spoko.
dziękuję Kochana za uznanie :* Jest, jest, pisałam o nim jakiś czas temu, gdzieś CI umknęło 😉
DO takiej formy z pewnością trzeba się przekonać 🙂 ale ja ją bardzo lubię i moja skóra też 🙂
Oki, jak będziesz składać daj znać 🙂
Znam i lubie:-) uwielbiam tez dwufazowke clinique- jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki zmywa najbardziej oporny tusz.
dwufazówkę często dołączają do zestawów z tuszami 🙂 miałam już kilka i też mi bardzo odpowiadała 🙂
Teraz m.in. miniatura dwufazy jest w tej puszce Clinique.
Śmiem twierdzić, że dwufaza Clinique jest lepsza od Heleny Rubinstein. Akurat miałam okazję używać jedną po drugiej.
HR nie znam, ale ta z Clinique mi bardzo odpowiada.
Dwufazę z Clinique śmiało stawiam na pierwszym miejscu razem z Bi-facil Lancome, a na drugim Helenka (zła nie była, ale wielkiego zachwytu również nie odnotowałam)
Jakiej puszce, Dziewczyny? Lece oblukac co w srodku:-) wlazlam wczoraj do sephory, ale nic nie wypatrzylam.
Puszka z miniaturami jest dodawana do zakupów marki Clinique na stronie Douglasa możesz ją zobaczyć.
Dzieki, szukalam na stronie clinique i nie widzialam. Czy teraz sa vipy a sephorze? Nie dostalam info na maila, a cos mi swita, ze mialy byc. Myslalam o kredce sisleya albo o kolejnym secie z benefitu.
Co do Sephory to nie wiem jakie warunki, w Douglasie trzeba wydać 250 zł na produkty Clinique żeby dostać gift 🙂
Ja się ostatnio nad nim zastanawiam, chociaż wolałabym, żeby miał jakiś przyjemny zapach. Może go w końcu wrzucę do koszyka, bo spodobało mi się zmywanie makijażu właśnie w taki sposób 😉
no tu zapach niestety jest jaki jest, czyli brak… ja też bym wolała ale cóż 😉
Dobrze sobie radzi z makijażem oka również:)
Ostatnio wszędzie go widzę i chyba, a raczej na pewno niedługo u mnie wyląduje 🙂
🙂 polecam zdecydowanie 🙂
No normalnie nadajemy na tych samych falach 🙂 Mam bardzo wielką ochote na ten kosmetyk, ale zawsze wypada coś innego 🙁 i jego zakup schodzi na ostatni plan.
🙂 :******
Przyjdzie i pora na zakup tego cudaka 🙂
Jako tańszą alternatywę, próbowałam olejek z Biochemii Urody. Totalna porażka. Musiałam później cerę doprowadzać do porządku.
Ja jeszcze lubię olejek Dior do demakijażu, też bardzo wydajny i przyjemnie pachnie 🙂
Ja miałam kiedyś olejek do demakijażu z Maca, świetny produkt 🙂
ja z Maca nic prócz kolorówki nie miałam :/
Oj to warto zmienić 🙂 Kremy świetnie nawilżają, a Fast Response Eye Cream to mój hicior nad hitami!!!! Kończę 4-tą tubkę. Baza Prep&Prime z filtrem SPF50 też jest godna uwagi……jak i wiele innych kosmetyków 🙂
Ja z Maca jeszcze nic nie miałam, nie mam gdzie kupić, a online niezbyt lubię (zwłaszcza jak nie znam nic a nic) :/ Choć co nieco chętnie bym wypróbowała.
O ile z kolorówkę nie ma większych problemów (swatche w necie) to z pielęgnacją już trzeba potestować. Ja nie mogę przeżyć ,że Mac wycofał ze sprzedaży najlepszy piling na świecie 🙂
Chętnie służę poradą, bo w tym temacie jestem “obcykana” 😉
Dobrze wiedzieć, jakby co będę pytać 🙂
Kolorówkę też lubię sobie luknąć gołym okiem i paluchem ;D
To oczywiście nie podlega dyskusji. Naocznie zawsze lepiej 🙂
Choć muszę przyznać, że kosmetyki, które kupiłam z winy Agi (Ines), pasują mi doskonale i chyba nie zawiodłam się na żadnym, a jesteśmy totalnie różne jeśli chodzi o cerę czy typ urody.
Ja bardzo lubię posiłkować się opiniami na ulubionych blogach, ale i tak resztę pozostawiam zdrowemu rozsądkowi. Kiedyś czytałam opinie na Wizażu, ale tam się od dawna już coś dziwnego dzieje więc wolę zdać się na intuicję.
Całkowicie się z Tobą zgadzam. Ja też posiłkuję się ciekawymi recenzjami, ale tylko na zaufanych blogach (a mam ich dosłownie kilka). Wizaż to jakaś porażka jest. Przestałam go czytać.
Dokładnie! Kiedyś sama się bawiłam w wystawianie opinii na KWC, ale zauważyłam ,że są osoby, które dosłownie bardzo lubią tą zabawę, żeby tylko nabijać sobie statystyki.
Nie rozumiem takiej polityki, ale cóż mi pozostaje? Nie czytać 😉
Mnie tylko wkurza fakt ile dobrego na tym tracimy. Kiedyś KWC to było nieocenione źródło informacji.
To fakt. Teraz to sztuczny twór do niczego nie potrzebny.
Znam i bardzo lubię. Nadaje się nawet do tak tłustej cery jak moja:)
🙂 myślę, że każda cera będzie zadowolona, ja mam bardzo suchą i spisuje się świetnie 🙂
O, jak nie przepadam za Clinique to to bym wypróbowała 🙂
🙂 wezmę Ci próbkę jak zajadę do Wawy 🙂
Wygląda bardzo, bardzo zachęcająco. 🙂 Ciekawa jestem jak bardzo jest wydajny. 🙂
🙂 oj bardzo Kochana, kilka miesięcy, wystarczy naprawdę niewielka ilość 🙂
O to świetnie, chętnie wypróbuję. 🙂
🙂
Dziś dostałam hojną próbkę od Eska Floreska i będe za niedługo testować 🙂
Ciekawa jestem jak się u Ciebie spisze bo Esek nie zadowolony 🙂
No właśnie też chcę skonfrontowac nasze opinie 🙂 Będzie to o tyle ciekawe, że Ona ma suchą skórę, a moja ostatnio zmieniła się z tłustej w mieszaną, wariuje jak opętana, już sama nie wiem, co z nią robić… 🙁
każda skóra zareaguje pewnie inaczej 🙂 ja już się przekonałam wiele razy, że muszę sprawdzać po prostu na sobie 🙂
Zgadzam się z tym “sprawdzać na sobie” w całej rozciągłości 🙂 O wielu kosmetykach czytałam (zwłaszcza na wizażu) złe rzeczy, a okazały się super dla mnie i odwrotnie.
No to jestem po 3 użyciach i balsam bardzo mi się spodobał 🙂
Wiadomo, każdy reaguje inaczej, a co skóra, to inne potrzeby:) Jedyne, czego żałuję, to ten brak zapachu…
To prawda, że zapaszek by się przydał.
No nie pogardziłabym jakimś grejfrutowym zapaszkiem ^^
Ja też lubię zapachy cytrusowe 😉
U Esa czytałam o efekcie ściągnięcia, który trochę ostudził mój entuzjazm. Sadzę, że i tak w którymś momencie się na niego skuszę i przekonam na własnej skórze czy jest wart swojej ceny 🙂
No właśnie pierwszy raz się spotkałam z taką opinią… ja mam suchą skórę i nie mam takiego odczucia … weź próbaska najlepiej 🙂
Wczoraj Esiak pisała o tym kosmetyku. Niestety, nie do końca wpisał się w jej potrzeby. I na brak zapachu też narzekała 🙂
pewnie jak z każdym kosmetykiem nie każdemu podpasuje 🙂 ja jestem zadowolona:)
Takiej formy produktu do demakijazu jeszcze nie stosowałam, ale nie mówię nie 🙂
Narazie zachwycam się pianką Pharmaceris, ale kto wie, może kiedyś… 😉
Kilka razy już się nad nim zastanawiałam. Będę musiała wreszcie wypróbować to cudo, ale najpierw wykończę resztę kosmetyków, które mam do demakijażu bo zbyt dużo się tego nazbierało. A jak z wydajnością? Na długo Ci takie opakowanie starcza, przy codziennym stosowaniu?
Kojarzę go, ogromnie mnie ciekawi, bo lubię zmywać makijaż czymś oleistym 😉 Na plus też wydajność 🙂
Nie znam tego produktu, i uświadomiłam sobie, że właściwie nie używałam chyba w ogóle produktu o tego rodzaju formule. Od zawsze brałam różnego rodzaju płyny i jakoś tak mi zostało 😉
Magiczny kosmetyk 🙂 Podoba mi się jego formuła i działanie, mi kilka kosmetyków Clinique nie sprawdziło się zupełnie, mam więc obawy przed zakupem ” w ciemno”, dobrze byłoby wypróbować najpierw z próbki 😉
Konsystencja mi się bardzo podoba, z chęcią się skuszę skoro jest tak wydajny!:)
Ale ciekawy kosmetyk, ja też wolę jak kosmetyki mają jakiś zapach choćby nawet delikatny .
Przepiękne zdjęcia 🙂
Chyba nie dla mnie on. Olejkowych konsystencji się obawiam, a i takie oczyszczanie skóry nie jest moim ulubionym 😉
interesujacy produkt (promocjo:P) ale przede wszystkim pieknie skomponowane zdjecia:)
Wczoraj czytałam recenzję tego produktu, że ściąga skórę. Strasznie chciałam go przetestować, ale jeśli po spłukaniu wodą faktycznie ściąga skórę, to chyba nie będę ryzykowała wydając 140 zł.
Szkoda, że nie pachnie 🙂 Mi zapach zupełnie nie przeszkadza w tego typu produktach a dodatkowo, jeśli jest piękny umila pielęgnację 😀
Dopiero zaczęłam go używać, ale już bardzo polubiłam. Mam nadzieję, że moja cera też dobrze na niego zareaguje. Dla mnie brak zapachu jest zaletą, po przygodzie z balsamem Emmy Hardie 😛
Chętnie wypróbowałabym takie cudo, szkoda tylko że jest bezzapachowy 🙁
Uwielbiam olejkowe konsystencje, ale wole takie typowe olejki (np Shu Uemura -moj faworyt)
chodzi mi po glowie od dluzszego czasu…
mam na niego ogromná ochoté 🙂
buziam Miniu kochany :*****
ten kosmetyk jest na mojej liście produktów które kupię po zdenkowaniu 🙂
Widzę, że Take the Day Off Cleansing Balm jest w blogsferze wychwalany i tym samym mam na niego ogromną chęć 🙂
Boję się że jednak byłby to zbyt ciężki specyfik do mojej cery, mimo tego że wiele osób mówi że nie powoduje wyprysków, u mnie ta ciężkośc zawsze się odbija.