SISLEY LYSLAIT – Mleczko do demakijażu z Białej Lilii

Od kilku miesięcy z dużą przyjemnością sięgam po mleczka do demakijażu, pozostając przy płynach micelarnych ale tylko do demakijażu oka. Mleczko dla mnie ma tą zaletę, że odpowiednio dobrane do cery dodatkowo ją pielęgnuje nawet przy takiej czynności jak demakijaż. Moja sucha cera bardzo lubi taką formułę. Bardzo często przy używaniu płynów micelarnych, od razu po jego użyciu zmuszona jestem szybko nałożyć pielęgnację aby nie mieć uczucia ściągnięcia. W przypadku mleczka ten problem nie pojawia się, a ja bez pośpiechu mogę kontynuować rytuał pielęgnacyjny. Jednym z moich ulubionych mleczek do demakijażu jest mleczko marki Sisley Lyslait i o nim dziś właśnie słów kilka.

SISLEY LYSLAIT

SISLEY LYSLAIT
SISLEY LYSLAIT

Mleczko zamknięte jest w butli o pojemności 250ml z dozownikiem typu pompka, co mi osobiście bardzo odpowiada. Jednym kliknięciem otrzymujemy odpowiednią porcję kosmetyku z zachowaniem maksymalnej higieny. Sisley Lyslait przeznaczone jest do cer suchych i wrażliwych. Jego bogata konsystencja dokładnie oczyszcza z makijażu i zanieczyszczeń dając natychmiastowe uczucie komfortu i dobre samopoczucie w przypadku suchej i wrażliwej cery. Po użyciu skóra pozostaje rozświetlona , odświeżona miękka i delikatna.

 

SISLEY LYSLAIT
SISLEY LYSLAIT

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

W składzie Sisley Lyslait znajduje się :

– ekstrakt z kwiatu białej lilii

– ekstrakt z kwiatu malwy

– ekstrakt z kwiatu lipy

– olej słonecznikowy

– witamina E

Marka Sisley ma w swojej ofercie również mleczko do demakijażu dedykowane cerom mieszanym i tłustym SISLEY LAIT DEMAQULLANT A LA SAUGE  z wyciągiem z szałwi.

 Mleczko SISLEY LYSLAIT nakładam opuszkami palców, kolistymi ruchami na twarz i szyję do momentu aż makijaż i zanieczyszenia się rozpuszczą. Następnie za pomocą wacików lub chusteczek usuwam resztki i używam toniku w celu zakończenia demakijażu.

 

SISLEY LYSLAIT

Na zdjęciu powyżej mój ulubiony zestaw marki Sisley do demakijażu :

Płyn do demakijażu oczu, o którym pisałam →SISLEY DEMAQUILLANTE DOUX←

Pasta do mycia twarzy  →SISLEY PHYTO-PATE MOUSSANTE←

Mleczko jest bardzo wydajne, przy regularnym używaniu codziennie wieczorem wystarczyło mi na ponad pół roku stosowania. Jestem bardzo zadowolona z tego produktu i z pewnością sięgnę po kolejne opakowanie.

Autor

102 komentarze

  1. Ach marzenie takie mleczko, ale póki nie znajdę płatnego zajęcia to mogę pomarzyć. 😉 Znów mam u Ciebie zaległości Kochana, muszę to koniecznie nadrobić. 🙂 Buziaki na miły poniedziałek :**

  2. Wow, pół roku? Niesamowity wynik. Ja nie przepadam za mleczkami. Mam cerę mieszaną i po ich użyciu mam wrażenie, że skóra się lepi i nie jest do końca zdemakijażowana. Dlatego raczej wybieram płyny micelarne i żele. Może do tej pory nie trafiłam jeszcze na jakieś dobre mleczko da mnie ale nie wiem czy będę eksperymentować 😀 ważne, że jesteś zadowolona.

  3. Moja Kochana widzę, że pracowicie rozpoczynasz tydzień, od kuszenia:). Przekonałaś mnie do pielęgnacji Sisley, ale niestety na razie używam tylko miniatur. Ja też akurat nie przepadam za mleczkami, choć jak ostatnio kupowałam miniaturę toniku (zachwycający) były też miniatury tych mleczek i teraz żałuję, że nie wzięłam. Mnie kusi ta pasta strasznie, ale ta cena mnie odstrasza, a to akurat rzecz, której nie da się wypróbować przed zakupem. Szczęśliwego dzionka:)

    • Oj bardzo Kochana, właśnie niedawno wróciłam do domu po pracy prawie od rana 😛 padam 🙂
      Cieszę się, że tonik tak przypadł Ci do gustu 😀 Pasta jest świetna, ale to prawda nie ma jak jej kupić w miniaturce 🙂
      Kochana, dzionek nie był najgorszy ale dobrze ,że minął 🙂

      • A jutro też praca? Mam nadzieję, że będziesz miała spokojną noc:). Kochana ja nieśmiało się przypominam o tej sonicznej szczoteczce do zębów.
        Ja z Sisleya też mam tą kredkę do ust zeberkę nr 02, bardzo lubię.

        • Kochana, jutro się do Wawy wybieram więc dziś śpię do 3 🙂 ale w pociągu trochę nadrobię :)))

          Oj Anusia, przepraszam Cię ,zupełnie mi to wypadło z głowy, poszukam coś na pewno 🙂
          Ta dwójka jest chyba najładniejsza 🙂

          • Małgosia

            ja mam z Panasonica soniczną dla mnie ok

          • Małgosia

            kupowana chyba na początku roku, ja jestem zadowolona dam na insta fotke

          • Sasza Anna

            a zapisz też jaki to model i jaka cena, bo tam są od 300 do 800zł

          • Małgosia

            nie dawałam dużo bo kupowana była w Selgrosie w hurtowni są dwie szczoteczki, muszę się też rozejrzeć za wkładami do niej

          • Sasza Anna

            teraz pojawiły się z jakiś innych firm, ale jeszcze na początku roku były tylko z panasonica. Nie jestem pewna, ale pojawiły się te z Curaprox.

          • Curaprox to bardzo dobra firma, ja polecam pacjentom szczoteczki manualne właśnie z tej firmy 🙂
            muszę sprawdzić te soniczne 🙂

          • Sasza Anna

            Aguś robię zakupy, czy kupić Ci miniaturę olejku Collistara za 19,99????

          • Kochana , nie olejku nie potrzebuję a peelingi będę miała 🙂 dziękuję za pamięć :***

          • Małgosia

            pokukam za tą firmą, dwa moje meny używają manualnej i innych nie chcą

  4. Mam próbkę tego mleczka, na pewno z przyjemnością wypróbuję 🙂 Mam też próbkę tego z szałwią i o zgrozo – jest tam parafina! Za taką cenę mogliby sobie darować 😉 Ogólnie marka Sisley bardzo mnie kusi, niedawno sprawiłam sobie Black Rose Oil i nie mogę doczekać się testów – ale najpierw muszę zdenkować wszelkie produkty na noc w użyciu 🙂

  5. tak jak już pisałam nie miałam do tej pory kosmetyków Sisley, jest w moim posiadaniu próbeczka toniku, z makijażu używałam błyszczyka, ciekawe kosmetyki, dbałość o skład i wykonanie jakże ważne dla kobiet które zwracają uwagę na jakość i wygląd 😉 opis i fotki super, na razie zużywam jeszcze pielęgnację z Eisenberga,

      • tak, mam mleczko Collistar – z tej samej serii co opisywałaś tonik, z różową zakrętką, używam go od lat. Drugie mleczko – to którego używam aktualnie to Oligo 25 marki Orlane, jest cudowne. A także mleczka ze średniej półki – Orilflame z serii Optimals oraz Nivea do suchej skóry, a do tego jeszcze śmietankę do demakijażu Pure Dermika – tę ostatnią dziś właśnie opisałam:) Mimo, że te 3 ostatnie to niedrogie kosmetyki to są bardzo dobre. dla Ciebie też buziaki***

        • a widzisz, będę musiała się na nie skusić 🙂 tonik mi bardzo podpasował 🙂 OLIGO oj a tej marki nie znam zupełnie, gdzie ona jest dostępna ?
          ja mam trochę do nadrobienia u Ciebie , w week byłam poza siecią a dziś cały dzień w robocie ale jutro zajrzę na pewno 🙂

          • Oligo 25 to nazwa linii, marka nazywa się ORLANE, kiedyś była dostępna w sieci Marrionnaud, ale odkąd nie ma M, w Polsce to już można kupić chyba tylko przez Internet i ja właśnie tak kupiłam. Miałam też krem z tej samej linii i tej samej marki i też był świetny.
            Jak już będziesz miała chwilkę to oczywiście zapraszam:) ***

          • Małgosia

            tylko mi karta została od nich ;-( swego czasu chyba w Silesii w Katowicach była a później zniknęła
            śmieją się że jak wyciągam lojalki to mogę w karty grać tyle ich uzbierało się

  6. Mam to mleczko i sprawuje się super świetnie 🙂
    A powiedz mi – z czystej ciekawości – jak zmywasz nim makijaż i później resztki mleczka tonikiem, to już żadnego później oczyszczania nie dajesz? Ja najpierw mleczko i chusteczka, później Eau Efficace i jeszcze na sam koniec myję pastą lub pianką 😀 Twój sposób dobrze domywa buzię, nie masz później żadnych niespodzianek, skóra jest dobrze doczyszczona?

      • No bo już myślałam, że ja nadgorliwa jestem 😛 Mi się za to pasta już skończyła. Szkoda, bo fajna była 🙂 Teraz używam pianki z Sisleya i pianki/kremu do mycia z Estee Lauder (mam jakąś większą miniaturę)

        Jak minął dzień, przeżyłaś? 🙂

        • Nie Kochana, chyba ,że i ja jestem nadgorliwa :))))
          Czyli przyzwyczaiłaś się do pasty 🙂 ja też mam miniaturkę EL od Małgosi , wcześniej miałam duże opakowanie i chętnie wracam do tego produktu 🙂

          Przeżyłam Kochana, ale bardzo ciężki był to dzień, dużo pracy wymagającej zaangażowania 🙂 dobrze, że już po 🙂 martwię się bo jutro pachnący wtorek a ja jestem w czarnej … no ale może coś popiszę w pociągu 🙂

          • Małgosia

            żebym ja tak w swoją moc wierzyła to by było ok.

          • Małgosia

            różnie to bywa u mnie, pisałam już że ze mnie to taka szara mysza jest chociaż w kolorowe piórka lubię się stroić 😉

          • na pewno przesadzasz Kochana, ja też się jakoś nie wybijam niczym szczególnie 😛

          • Angelika

            :):):)
            Tak, przyzwyczaiłam się i to bardzo. Będę musiała (póki zostało mi jeszcze trochę tej pielęgnacji z Sisleya) kupić kolejną 🙂 Ja też lubię tą piankę z EL, za to ten żel peelingujący mi trochę mniej podchodzi.

            Cieszę się, że dałaś radę. Na szczęście już po 😉 To może nie będę Cię tu napastowała, zrób sobie nowy post na spokojnie. Ja już czekam na jutro :):)

  7. Wow, niesamowita wydajność tego mleczka! Z pewnością rekompensuje wysoką cenę 🙂
    Aguś ja z mleczek zrezygnowałam jakiś czas temu, do mojej mieszanej cery micele sprawdzają się po prostu lepiej 🙂
    Jednak kosmetyki Sisley bardzo, ale to bardzo mnie interesują 🙂

Write A Comment