CLARINS Water Comfort
Przyjemność i świeżość oczyszczania skóry wodą …. bez wody ! Water Comfort Clarins to preparat , który w prosty sposób odświeża skórę i zapewnia uczucie świeżości , delikatnie usuwa lekki makijaż bez użycia wody , nie pieniąc się przy tym.

Woda owocowa uzyskana w procesie destylacji posiada właściwości zmiękczające skórę w rezultacie czego cera staje się wygładzona i odpowiednio napięta , dając uczucie komfortu.
Ta cudowna jak dla mnie 🙂 woda zamknięta jest w plastykowej , przezroczystej butelce o pojemności 200ml.

Zamknięcie jest porządnie zabezpieczone:

Ta esencjonalna woda brzoskwiniowa przeznaczona jest do: cera normalna do mieszanej. Usuwając zanieczyszczenia i lekki makijaż pozostawia skórę nawilżoną , miękką i odświeżoną.
W składzie znajdziemy:
* delikatną myjącą bazę kokosową -usuwająca makijaż i oczyszczająca skórę
* woda destylowana z brzoskwini , która tonizuje i pozostawia skórę miękką w dostyku
* wyciąg z nasion moringa , jego zadanie należy do neutralizacji działania zanieczyszczeń środowiska, oczyszcza i przywraca skórze naturalny blask
* Ispagul – pozostawia skórę miękką w dotyku
* prowitamina B5 działa nawilżająco i łagodząco
Water Comfort Clarins oczarowała mnie już przy pierwszym kontakcie, a było to już dość dawno i od tamtej pory na stałe zagościła w mojej kosmetyczce:) Uwielbiam ją za zapach, który jest rzeczywiście brzoskwiniowy i bardzo rześki , ale też i za tą miękkość skóry, która po kontakcie z tą wodą nabiera na sile:). Woda ta stanowi już dla mnie pewien rytuał pielęgnacyjny i ciężko się bez niej obejść:)
Nalewam ją na wacik i tak nasączonym delikatnie dociskam do twarzy omijając okolice oczu, nie spłukuję już wodą, po pielęgnacji tą wodą nie mam poczucia przymusu użycia toniku, jednak i od nich jestem uzależniona i mimo wszystko jeszcze tonizuję 🙂 Kosmetyku tego, tej cudownej brzoskwiniowej wody nie żałuję sobie i używam dwa razy dziennie i żałuję , że nie ma takowej w formie spray bo myślę , że w ciągu dnia , w którym nie robię make up mogłabym się tak spryskiwać 😀
Water Comfort Clarins dostępna jest w perfumeriach w cenie około 130zł

38 komentarzy
Nie wiem czemu ale jeszczw o czyms takim nie slyszalam 🙂 bardzo mnie zaciekawil ten produkt i jako miniaturke chetnie bym sprobowala. Bo w ciemno 130 zl wudac troche strach.
Clarins często wypuszcza zestawy miniaturek i na pewno z ta wodą były bo ja tak na nią trafiłam:D,
Bede wypatrywac 🙂 coraz bardziej mi sie ten Clarins podoba 🙂
dziś jak byłam w Seohorze to nie widziałam, same świąteczne zestawy, ale znowu pojawiły się zestawy miniaturek Shiseido Ibuki, a te naprawdę warto wypróbować:)
Kusisz oj kusisz straszetnie.. chyba skocze do Sephory ale portfel zostawie w domu 😉
taki zestaw miniatur wystarczy spokojnie na miesiąc 🙂
Ale shiseido zdaje mi sie ma zaporowe ceny?
ten zestaw startowy 115zł ale jest 20% rabatu i wychodzi 95,50 chyba jakoś tak:)
No to da się ugryźć 🙂 Sephora mnie coś wzywa ostatnio przez Ciebie 🙂
🙂
Miałam chyba kiedyś malutką buteleczkę, bo po opisie kojarzę ten piękny zapach. Dla mojej tłustej skóry woda ta jednak się nie nadawała. Krem na niej niestety się rolował.
na tłustej cerze nie wiem jak się zachowa, ale jest w Clarins linia , która jest do takiej dedykowana, poszperaj Kochana 🙂
Tak zrobię.
lubię takie wodowe gadżety 🙂 jak do tego ładnie pachną, oczyszczają i zostawiają ładną, miłą buźkę, to jestem kupiona 🙂
U mnie takie wody zawsze się sprawdzają 🙂 mam też osławioną w blogosferze winogronową Caudalie i też mi się sprawdza, ale nie pachnie już tak cudnie jak ta:D
no to wolę Clarinsika, musi cudnie pachnieć 😀
ja od pierwszego niucha przepadłam 🙂
no to już go chcę 😀 lubię zapachowo przepadać 😀
oj ja też 😀
jakie my podobne 😀 swój do swego ciągnie 😀 hihihi :*
:*
Skoro nada się do mieszanej to już mnie kusi. Najpierw jednak muszę poeksperymentować z ostatnim moim zakupem z Caudalie 😉
ja tez mam Caudalie, podoba mi się ta winogronowa, ale ja mocno zapachowa jestem i brzoskwinka zdecydowanie fajniej pachnie:)
No to nie pozostaje mi nic innego tylko kupić tę brzoskwiniową 😉
Będziesz zadowolona 🙂
Ta woda to jeden z tych kosmetyków, które macam za każdym razem będąc w perfumerii a jeszcze nigdy jej nie kupiłam 😉 muszę wreszcie zamiast patrzeć dodać ja do koszyczka.
no właśnie Kochana 🙂 ,ale ja tez tak czasami mam, kolejny raz coś oglądam a mimo to się jeszcze zastanawiam 🙂
Muszę przestać myślec i zacząć działać jak to sama każdemu zawsze powtarzam 😉 obawiam sie tylko, ze wtedy zostanę bankrutem 😉
haha skąd ja to znam 🙂 ale wiem jak to jest, naprawdę czasami długo się kręcę koło czegoś 🙂
Myślę, że jest fajna, ale sama chyba sobie nie sprawię. Bardzo lubię podobny kosmetyk z Menarda z linii Tsukika i jak dotąd ta linia jest moją ulubioną.
a ja chętnie przyjrzę się Twojej propozycji 🙂 nie znam i pierwszy raz słyszę:)
Chętnie ją poznaję, uwielbiam zapach brzoskwiń 😉
poznaj Kochana 🙂 pachnie pięknie i duża przyjemność w związku z tym ze stosowania 🙂
No no no! Poleciała mi ślinka na niego 😀 Zakupię jak zużyję swoje nawilżacze :>
🙂 a co masz fajnego?
Pokazywałam już na blogu 🙂
a to widziałam 🙂
Kuszą mnie te kosmetyki chodzsą drogie