EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR 

Delikatny Kremowy Peeling

Błyskawicznie przywraca blask i regeneruje

Istnieje przekonanie, że nie ma brzydkich kobiet, są tylko te zaniedbane. Nie sposób się z tym nie zgodzić, szczególnie że w obecnych czasach mamy możliwość poprawy wyglądu i korzystania z najlepszych jakościowo kosmetyków. Trzeba tylko znaleźć te najlepsze produkty i je umiejętnie stosować, a efekt będzie lepszy od zamierzonego. Eisenberg Pure White Exfoliant Creme Douceur  to delikatnie peelingujący krem, który błyskawicznie przywraca cerze blask. Jego składniki peelingujące pochodzące z wyciągów z rokitnika i kwiatów hibiskusa zapewniają wspaniałą odnowę jedwabiście gładkiej skóry.

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR
EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR to łagodnie peelingujący krem, który błyskawicznie przywraca cerze blask dzięki wyciągowi z kwiatów stokrotki pospolitej i witaminie C. Wygładzające cząsteczki delikatnie usuwają martwy naskórek i zanieczyszczenia, nie naruszając naturalnej równowagi hydrolipidowej. Jego składniki peelingujące pochodzące z wyciągów z rokitnika i kwiatów hibiskusa gwarantują doskonałą regenerację aksamitnie gładkiej skóry. Nie zawiera perfum. Może być stosowany na wszystkie rodzaje skóry i wśród osób w każdym wieku

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR zawiera w składzie:

* wyciąg z rokitnika – stosowany do pielęgnacji skóry zniszczonej, przesuszonej i łuszczącej się i uszkodzonej przez promienie słoneczne (łagodzi stany zapalne). Jest cennym składnikiem preparatów likwidujących przebarwienia skóry.

* wyciąg z kwiatów hibiskusa – posiada właściwości oczyszczające, kojące, łagodzące podrażnienia oraz działa przeciwzapalnie.

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR
EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR

Peeling to u mnie podstawa pielęgnacji. Mimo suchej skóry używam regularnie 2-3 razy w tygodniu bez obaw o podrażnienia. W związku z tendencją do zaczerwienień i naczynek wybieram te łagodniejsze, przeznaczone do pielęgnacji skóry wrażliwej. Są to peelingi drobnoziarniste i enzymatyczne.

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR
EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR to bardzo delikatny peeling , zamknięty w białej tubce o pojemności 75ml. Konsystencja peelingu jest kremowa, jedwabista z zatopionymi drobnymi kryształkami ścierającymi.

EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR
EISENBERG White Pure EXFOLIANT CREME DOUCEUR

Niewielka ilość tego produktu wystarczy do peelingu skóry twarzy, okrężnymi ruchami wykonuję masaż w górę omijając skórę okolicy oka. Po peelingu skóra jest fajnie wygładzona, a wszelkie suche skórki  znikają. Nie podrażnia , nie wywołuje uczucia pieczenia. Skóra po zabiegu jest delikatnie zaczerwieniona ale to wynika z masażu i zwiększonego ukrwienia masowanej i peelingowanej okolicy aniżeli z jakiegoś czynnika drażniącego. Peeling spłukuję letnią wodą, sięgam po tonik , tonizuję, a następnie nakładam codzienną pielęgnację. Kremy pielęgnacyjne wchłaniają się idealnie:) Zapach jest subtelny i delikatny.Cera nabiera blasku i zdrowego wyglądu.

Polecam ten peeling nie tylko dla osób walczących z przebarwieniami ale dla każdego. Sprawdzi się na każdym typie cery i dla osób w każdym wieku 🙂

Używacie peelingów do twarzy w swojej pielęgnacji ?

 

Autor

83 komentarze

  1. Również używam głównie peelingów enzymatycznych, czasem drobnoziarnistych 🙂 Aktualnie mam w obrocie enzymatyk Phenome i łagodny Yes To Carrots. Ten Twój mnie zaciekawił 🙂 Orientujesz się jak wygląda cenowo? Aha, na oku mam też peeling enzymatyczny Organique, znasz go może?

    • Enzymek Phenome jest moim ulubieńcem 🙂 Yes to Carrots dopiero poznaję:) mam w obrotach balsam do ciała i jestem zadowolona 🙂
      Cena 259zł
      Organique nie znam, w sumie uwielbiam pielęgnację ciała Organique ale pielęgnacji twarzy nie miałam jeszcze 🙂 muszę się za tym enzymatycznym rozejrzeć 🙂

      • Widzisz, a ja balsamu Yest To Carrots nie znam 🙂 Miałam za to jakiś czas temu krem pod oczy, który był całkiem do rzeczy.
        Organique kusi mnie bardzo, planuję za jakiś czas pierwsze zakupy, bo jakoś tak się złożyło, że znam tę markę tylko z blogosfery.

  2. Ostatnio jestem wielbicielką peelingów enzymatycznych, ale ten prezentuje się nad wyraz ciekawie. Miałam okazję używać kosmetyków na bazie wyciagu z rokitnika i świetnie się sprawdziły w pielęgnacji wrażliwej cery naczynkowej. Eisenberg to marka mi nieznana, ale chętnie bym to zmieniła 🙂

    • Enzymatyczne są bardzo bezpieczne, zwłaszcza dla wrażliwych cer 🙂 też je bardzo lubię, ale lubię też takie zdzieraki, nie wiem czemu ale mam wrażenie ,że jakoś lepiej peelingują 🙂 Eisneberg ma wiele fajnych kosmetyków , ja uwielbiam toniki z tej marki i polecam , teraz czaję się na tonik z serii Pure White właśnie 🙂

  3. A ja długo nie używałam peelingów do twarzy. Nie czułam potrzeby, nie miałam świadomości. Dopiero kiedy już w to wpadłam to widzę różnicę i cieszę się, że jednak się przekonałam 🙂

  4. Oj kusisz tym Eisenbergiem 😉 Ja kocham pilingi i nie wyobrażam sobie pielęgnacji bez porządnego zdzieraka, który pomaga naszej skórze regenerować się.

      • Tonik to podstawa 🙂 Zwłaszcza płyn złuszczający z Clinique. Fajny zdzierak jest z Dax-a Szafirowy Piling przeciwzmarszczkowy. Z tym,że jest to piling mechaniczny i dosyć ostry. Ja miałam kiedyś ukochany piling z Maca……ale wycofali go z produkcji.

          • agniecha4791 .

            Mac ma całkiem przyzwoitą pielęgnację, może nie ukierunkowaną przeciwstarzeniowo, ale nawilżenie cery jest świetne!
            Piling był w sprzedaży dawno!!!! temu.

          • jakoś nigdy nie zwracam uwagi na pielęgnację Mac, z ciekawości zajrzę i sprawdzę co u mnie jest dostępne 🙂

  5. Hmmm, podoba mi się:) Tyle, że tutaj niedostępny, no i muszę poczekać, aż peeling enzymatyczny z Organique mi się skończy, ale nie nastąpi to szybko, bo wydajny jest bardzo, chociaż to w sumie i dobrze, bo go uwielbiam:D

    • ale w ogóle nie masz u siebie Eisenberg?
      Enzymatyczne są z reguły w większych pojemnościach , ale też więcej trzeba nałożyć 🙂 ale fakt są bardzo wydajne 🙂
      Ja nie znam ale mam chęć na niego:)

      • Niestety właśnie nie ma go tutaj i to w żadnym sklepie, więc jakbym chciała coś kupić, to jedynie w Polsce jak będę na urlopie:)
        Ten peeling z Organique jest naprawdę świetny, wystarczy odrobineczka na całą twarz, rozsmarowujemy, zostawiamy na 5 minut, potem spłukujemy masując, aby następnie cieszyć się skórą jak pupka niemowlaczka:D
        Moja Mama, która jest jednak laikiem w takich rzeczach była ze mną na zakupach w Organique, kiedy go kupiłam i pani sprzedawczyni zademonstrowała jej na dłoni, jak się go powinno używać i już efektem na dłoni Mama była zachwycona, a potem zrobiłyśmy sobie wieczór SPA i nałożyłyśmy, to efekt na twarzy tak się Mamie spodobał, że dzień później poszła kupić swoje opakowanie peelingu:)

          • AddictedToMakeup

            Myśmy akurat były w takim Organique, gdzie był w sklepie normalnie zlew i można było sobie wszystko wypróbować. Do tego babka naprawdę miała rzetelną wiedzę, a Mama to by najchętniej pół sklepu wyniosła:) Ale po tym peelingu – niech każdy mówi, co chce – ja uwielbiam moją skórę po nim. Moja Mama również, bo pytałam ją, jak jej się sprawuje:) Nie jest to zdzierak, wiadomo, ale serio działa. A czy u Ciebie gdzieś w Organique jest też zlew, żeby można było przetestować? Jeśli jest to polecam Ci Kochana, przetestuj na jednej dłoni ten peeling, a potem porównaj z drugą, kolosalna różnica:)

          • tak, mam taki salon Organique z umywalką 🙂 chętnie przetestuję 🙂
            Ja już się trochę oswoiłam z Organique ale miałam podobnie jak Wy na początku chętnie bym pół sklepu wykupiła 🙂

          • AddictedToMakeup

            Pytam dlatego, bo w Trójmieście (czyli tam, gdzie ja się zaopatruję:P) jest jeden bez i jeden “z” umywalką, chyba nie mają jej w standardzie wyposażenia:) Ale w tym, gdzie ją mają jest fajniej, bo jednak możesz sobie zrobić test na żywo wszystkiego, co Cię interesuje przed zakupem:)
            Zobacz koniecznie i daj znać, jestem ciekawa, czy i Tobie się spodoba:)

  6. Jako fanka pilingów,mówię 3 razy tak:).Na dłoni wygląda ślicznie,chociaż to może głupie określenie na piling:) Zapisuję go do listy chciejstw chociaz wszystko zależy od tego pudru Sensai bo to też hit.

    • Przybijam piątala Kochana :*
      Zapisuj, zapisuj 🙂
      Sesnai też bardzo lubię 🙂 jest zdecydowanie bardziej delikatny 🙂
      A mam też z Givenchy taki puderek i powiem CI , że nie wiem czy mi nawet bardziej nie odpowiada 😉

  7. Przydalby mi sie ten produkt. Zdecydowanie potrzebuje rozswietlenia. Na razie probuje wytrwac w postanowieniu o 40 dniach bez zakupow kosmetycznych. Chociaz nie powiem, jakas dobra duszyczka zaopatrzyla mnie w takie wspanialosci:-****

  8. Jakoś niezbyt mnie przekonuje, że sam peeling może coś zrobić z przebarwieniami. Wydaje mi się, że musiałby mieć jakieś przedłużone działanie. Przebarwienia jednak trudno jest usunąć – pomagają kwasy w kosmetykach działających przez jakiś czas…
    Peelingów używam – ale właśnie bardzo delikatnych, szczególnie do twarzy.

  9. Wiesz, ze uwielbiam mojego olejkowategk Sampara 😉 z tych mechanicznych mam Clinique Exfoliating Scrub , który stosuje raz w tygodniu zazwyczaj i baaaardzo go lubię. Z tym, ze to już taki mocniejszy zdzierak i nie wszystkim będzie odpowiadał. Mam tubke już ponad rok i dopiero odbijam do końca 😉

  10. Pewnie, że używam peelingów do twarzy, ale nie mam ulubieńca i za każdym razem kupuję inny produkt. Mam ochotę na peeling pudrowy z Sensai, ale cena trochę mnie odstrasza.
    Co do Eiseneberga to żałuję, że nawet próbek nie wzięłam z drogerii, gdy robiłam zakupy w Polsce.

Write A Comment