Rene Furterer Okara
Piękne włosy rosną na zdrowej skórze głowy, tak jak roślina na zdrowej, żyznej glebie,taka jest filozofia RENE FURTERER. Stworzona na bazie olejków eterycznych i wyciągów roślinnych pielęgnacja włosów RENE FURTERER łączy efektywność ze zmysłową przyjemnością stosowania.
Wyciągi roślinne zawarte w formułach pielęgnacyjnych kosmetyków RENE FURTERER są ściśle selekcjonowane ze względu na ich właściwości. Cenne olejki eteryczne dostarczają włosom naturalne elementy niezbędne do zachowania ich piękna i zdrowia. Te roślinne ekstrakty, używane są głównie aby głęboko oczyścić, pobudzać, łagodzić skórę głowy i włosy. Aromatyczne właściwości kosmetyków RENE FURTERER, z ich wyjątkowo przyjemnymi zapachami, pobudzają wszystkie zmysły…
Bardzo lubię markę Rene Futerer i z przyjemnością sięgam po kosmetyki pielęgnujące włosy. Dziś pokażę Wam szampon , który jest świetnym produktem pielęgnującym i wzmacniającym kolor włosów farbowanych.
RENE FURTERER OKARA Szampon do włosów farbowanych wzmacniający kolor 80%

Szampon Rene Furterer Okara zawiera prowitaminę B5 i wyciąg z oczaru wirginijskiego, które odbudowują strukturę włosa w miejscach, gdzie została ona naruszona przez farbowanie. Wyciąg roślinny z Hamamelis, dwa filtry UV oraz witamina E chronią i uwydatniają kolor. Wyciąg z Okara oraz witamina B5 odżywiają i odbudowują strukturę włosa. Składniki aktywne działające w synergii, uzupełnione o delikatną bazę myjącą, przedłużają trwałość koloru włosów farbowanych, wzmacniając jego głębię i blask. Włosy są jedwabiście gładkie i lśniące.
Szampon zamknięty jest w 200ml tubce z zatyczką , która zabezpieczona jest folijką.

Wydobycie produktu nie nastręcza trudności i łatwo wycisnąć porcję, która pozwoli na dokładne umycie włosów. Konsystencja szamponu jest średnio gęsta, jedwabista , biała z delikatną perłą w odcieniu. Produkt jest bardzo wydajny. Bardzo dobrze się pieni i pięknie pachnie. Zapach ten nie jest jednak chemiczny i mocno perfumowany , utrzymuje się na włosach ale nie jest nachalny.Świetnie oczyszcza skórę głowy i włosy nie obciąża ich , a po umyciu nawet bez nałożenia odżywki włosy dobrze się rozczesują. Moje włosy po umyciu tym szamponem nabierają pięknego blasku, są gładkie i zdyscyplinowane 🙂

Producent zaleca wykonanie masażu podczas mycia włosów w sposób :
Złączonymi palcami obydwu dłoni masować skórę głowy tak, jakbyśmy chcieli przesunąć skórę karku na czubek głowy, stosując okrężne ruchy wykonywane na zewnątrz, powinny one być powolne.Złączonymi palcami dłoni wykonać delikatne ruchy wibracyjne w kierunku od czoła do czubka głowy – w ten sposób skóra głowy zostaje bardziej wzmocniona.Położyć płasko obydwie dłonie na głowie i przycisnąć je do skóry, a następnie nie odrywając dłoni, przesunąć je płynnym ruchem w kierunku od czoła aż do karku.
Rene Furterer Okara dostępne są w aptekach , w aptece Słonik można kupić tubkę 250ml w cenie 63,25 zł 🙂
Znacie produkty Rene Furterer ? czy używacie szamponów i odżywek wzmacniających kolor włosów farbowanych? Jacy są Wasi ulubieńcy w tej kwestii?
68 komentarzy
Mam ten szampon w miniaturce, jeszcze nie używałam, choć może kiedyś tak. Kiedyś często kupowałam kosmetyki tej firmy do włosów, ale ciekawość zwprowadziła gdzie indziej. Lubię szampony i odżywki Okara, nigdy nie miałam po nich problemów z włosami. 🙂 Śxciskam. :*
Ja też je bardzo lubię 🙂
I ja ściskam Kochana:*
Nie uzywalam jeszcze produktów tej marki, ale wszystko jest możliwe 😉 Słyszałam jedynie, że są dobre. Właśnie zmordowałam szampon i odżywkę Johna Fridy (tę żółtą) i rozjasnilo mi ponoć włosy. Poza tym szału nie ma. Lubię za to Phyto i chyba polubię się z Klorane (dzięki próbce od Ciebie):).
Ja je lubię 🙂 uwielbiam maski do włosów ! :)Ja z Johna miałam serię do brązowych włosów, i o ile szampon był super o tyle odżywka mi troszkę obciążała włosy :/
Klorane też wielbię 🙂
Mam krótkie włosy i nie lubię odżywek, które robią je błogie, sypkie. Lubię czuć gęstość włosów, jeśli można tak to określić. Przydałoby się też trochę blasku 🙂
rozumiem 🙂
ja muszę swoje podnosić, unosić:) a blask to olejek arganowy 🙂
No tak, tylko Ty pewnie nie używasz lakieru do włosów, a ja muszę żeby ogarnąć moje sztywniasy 🙂 Przydałby mi się lakier dający połysk i blask.
ja miałam jakieś miniaturki z tej firmy, ale już nie pamiętam dokładnie:) w każdym razie nie był to ten. Pięknie dziękuje za kartkę!:) niestety nie miałam adresu zwrotnego:(
🙂
Nie ma za co Kochana :*
A ja nie znam zupełnie. Czuję się zaciekawiona i idę googlać :)))
🙂 polecam 🙂
Kojarzę tę markę z aptecznych półek, osobiście jednak nie znam tych produktów. Instrukcja masażu głowy jest świetna, będę o niej pamiętać 🙂 Niby zwyczajne mycie głowy, a jak można je urozmaicić 🙂
Cieszę się, że instrukcja się przydała 🙂
Nie miałam jeszcze nic z tej firmy 🙂
🙂 może kiedyś coś dorwiesz:)
Niewykluczone 😀
Skasowało mi komentarz po zalogowaniu! Skandal:)
Nie znam szamponu i jakos tak nie dojrzałam do tego by wydać więcej niż 20 zł na szampon. Szybciej kupię droższą maskę czy balsam i właśnie na zajączka kupiłam sobie maskę kokosową B&B:)
🙂 zdarza się:)
Uwielbiam tą maskę i odżywkę kokosową, przygotowuję już recenzję 🙂 jest rewelacyjna 🙂
Trochę się boję, że może obciążyć moje cienkie włosy ale mam takie beznadziejne włosy, że zaryzykuję. Mam włosy jak z reklamy: cienkie, matowe i bez życia:)
ja jak ją przetrzymam za długo, czyli 15 min to włosy są bardziej oklapnięte, ale jeśli dostosuję się do zaleceń producenta są idealne:) odżywka jest bardziej wyrozumiała jeśli chodzi o obciążanie 🙂 ale maskę wielbię , gdybym miała bliżej S, w której są dostępne te produkty kupiłabym więcej z ich oferty:) ale może i z drugiej strony dobrze, że nie mam ;/
Na chwilę obecną mam taki zapas szamponów (trzy tubki), że długo żadnego nie kupię 😉
Ale miałam od Ciebie kilka próbek kosmetyków tej marki, które podarowałam Mamie. Była bardzo zadowolona 🙂
🙂 rozumiem 🙂
Cieszę się, że mamci podpasowały 🙂
Miałam kiedyś zestaw miniatur tej marki i z tego co pamiętam to mnie nie zachwyciły, a zwłaszcza ten szampon. Miałam duże oczekiwania względem tej marki….a wyszło jak zawsze 🙁 Jak na razie swoje szamponowe KWC znalazłam i nie zamierzam go zmieniać.
A co jest szamponowym KWC Twoim – jestem łowcą ciekawostek szamponowych – nie dlatego, że jestem wlosomaniaczką – tylko po prostu mam zawsze kilka (naście) szamponów, bo moje kapryśne wlosy lubią być myte za każdym razem czym innym 😉
ja sama długo szukałam i testowałam różne kosmetyki droższe, tańsze, naturalne itp aż w końcu trafiłam na szampon nawilżający!!! dla brunetek marki John Frieda. I to był strzał w dziesiątkę. Nie podrażnia skóry, nie plącze włosów, fajnie pachnie i jest przy tym baaaaaaardzo wydajny. Ja też mam dosyć kapryśne włosy przetłuszczające od skóry suche na końcach, Jedna wielka masakra jeśli chodzi o pielęgnację.
Wow – nawilżający i to prawdziwie? brzmi doskonale – spróbuję koniecznie, i jeszcze nie plącze.. Coś czuję, że mamy podobną niedolę 😉
A dodam jeszcze, że naturalne u mnie wyrządziło szkodę niż szampon 3 zioła z kiosku ruchu 😉 nie dla mnie oleje, wcierki itp ;D
dokładnie do takiego samego wniosku doszłam jak myłam głową szamponem P&R ,wyrywając sobie przy tym połowę włosów. Nawet ich odżywka nie pomagała. Moje włosy lubią LSL-sy i tą całą chemię. Ja wiele lat walczyłam z łupieżem i swędzeniem głowy ,ten szampon mi na prawdę pomógł dopóki nie zdradziłam go z Garnierem, który spowodował taki nawrót problemów, że sobie teraz poradzić z tym nie mogę.
Ja z kolei zafundowalam sobie wulkany na głowie…gule, podgule i inne ..bóle …a to wszystko dzięki tak znanemu wszem i wobec olejkowi kokosowemu 😉 jedno slowo..m a s a k r a – nigdy nie sądzilam, że skóra głowy może AŻ tak boleć 😉
Oj biedulo. Tak bardzo współczuję! Ja przeżyłam krótką przygodę z olejowaniem ,ale z niej zrezygnowałam ,bo nie mogłam włosów z oleju domyć .Nawet po 2 myciach.
Mnie w pierwszej chwili bardzo pomógł szampon z rzepy z Joanny i seria Ziaja Med – tez mają fajne, lecznicze szampony. Polecam ,bo na prawdę działają.
OO tak, tak – to druga strona olejowania – nikt o tym nie pisze że mu coś nie chce się domyć itp 😉 myślłam, że to tylko ja jakaś trefna jestem i nawet tego nie umiem heheh 😉
Przyjrzę się tym szamponom – dzięki za polecenie 🙂
Mnie to właśnie wkurzało, bo nie dosyć ,że muszę myć głowę co drugi dzień to jeszcze trzeba było sie bawić w podwójne lub potrójne mycie 🙁
Mam w swoich zapasach zieloną miniaturkę tej firmy…póki co nie miałam styczności..Fajna instrukcja mycia, wiesz..ja mam lekkiego hopla i nie lubię myć włosów strasznie..nie wiem czemu ..nie lubię też jak ktoś ich dotyka 😀
No i przypomniałaś mi, że czas się pofarbować booo zamieniam się w białego Gandalfa 😀
Dałaś czadu z tym Gandalfem. Muszę sobie ten gryps zapamietac 😛
hyhyhy poważnie – zaczynam rozpaczać z powodu tych siwych kłaków…początkowo zaczęłam opętaczo wyrywać 😀 ale potem na szczeście (geniuch;) zorientowałam się, że wkrótce wyłysieję 😀
Daj spokój….włosów szkoda 😛 Ja mam czarny łeb od urodzenia (dosłownie) i teraz jak pofarbuję to mam ścieżkę już po 2 tygodniach ,gotową do ponownej koloryzacji.
Aleeee zawsze chciałam być czarnulką 🙂 byłam blodynką a teraz jestem wyrudziałym wpadającym w mysi siwiejącym prawie Gandalfem 😀 swoją drogą to farbuję raz na rok noo..dwa..i przechodzę od prawie czerni do prawie bieli hehehe 😉
Jak wiadomo – prawie – robi różnicę ;))
He he he ja farbując jasnym brązem mam czarne włosy 🙂
A teraz fryzjerka namówiła mnie na eksperyment, żeby spróbować ciemnego blondu!!!!na odroście, który nawet ciekawie wychodzi na moich włosach. Tylko będę musiała trochę się pomęczyć, bo nie chcę chemicznie zdejmować starego koloru. Wolę go sukcesywnie ścinać. Wiem,że za jakiś czas będzie to wyglądało dziwnie, ale cóż……trzeba będzie coś wymyśleć.
ee tam – najwyżej będzie ombre 😉 jak mi Mama mówi – mądry zrozumie, głupi pomyśli że tak trzeba 😉
A to bardzo mądrze Twoja Mama mówi 🙂
😉
ja też 😀
ja też nie przepadam za tą czynnością ale myję codziennie i już jakoś się przyzwyczaiłam 🙂 a i lubię jak Ktoś mnie smyra po głowie:)
hahah Gandalf wymiótł całą wypowiedź , ależ się uśmiechnęłam 😀
Jejciu już tyle dobrego słyszałam o tych kosmetykach a nigdy się nimi nie zainteresowałam.
🙂 musisz nadrobić 🙂
Nie miałam jeszcze żadnego produktu tej marki. Ja ostatnio zachwycam się produktami Seboradin, ale do włosów wypadających i przetłuszczających się. Rzadko kupuję produkty do włosów farbowanych, pomimo iż włosy farbuję od kilku lat 😉
Ja też walczę z wypadającym włosiem :/ ale tu stawiam na sprawdzone Klorane 🙂
Ja kosmetyki do farbowanych włosów używam , a że myję głowę i włosy codziennie to na zmianę , raz na wypadanie raz na farbowane 🙂
Mialam miniaturke, ale nie pamietam dzialania:-)
🙂
Kiedyś często sięgałam po tę markę ale ostatnio Alterna wygrywa 🙂
a ja właśnie Alterna nie znam i muszę się w końcu zapoznać 🙂
Nie miałam jeszcze niczego z tej marki 😉
Ostatnio zachwycam się Kerastase 😉
Kerastase muszę koniecznie wypróbować 🙂
Muszę przyznac, ze nigdy nie słyszałam nawet o tej marce. Teraz używam właśnie do farbowanych włosków szampon John Frieda i spisuje się bardzo dobrze 🙂
🙂 to apteczna marka i chyba rzeczywiście mało rozpopularyzowana 🙂
John Frieda też jest fajny i chyba jakbym miała porównywać to są podobne 🙂
Zawsze chciałam spróbować, ale “Forum Wizaż” skutecznie zniechęca do marki :/ Chyba się przełamie!
ja jakoś już dawno nie zaglądam na Wizaż;/ zawsze jest tak ,że co opinia to inne zdanie 🙂 trzeba chyba jednak samemu sprawdzić i się przekonać 🙂
Oooo to.. to… niejednokrotnie zauważyłam że “wizaż” gdzieś tam “przekłamuje”, łatwo się pogubić :/
🙂 czytałam wiele opinii na temat kosmetyków , które po czasie kupiłam mimo negatywnych opinii i u mnie się świetnie sprawdziły 🙂 także podchodzę z dystansem dopóki się sama nie przekonam 🙂
Dokładnie!
🙂
U mnie w zdecydowanej większości kosmetyki z negatywną oceną na wizażu wprost przeciwnie zyskują miano ulubieńców 😉
Ja Aguś zauważyłam tendencję na Wizażu, że dziewczyny “klepią” recenzje ,żeby tylko zbierać punkty. W większości są to opinie niemiarodajne. Zawsze szukam opinii znajomych dziewczyn, wizażystek, bo wiem,że będą zgodne z prawdą. Zawsze również staram się czytać opinie na amerykańskiej stronie Sephory lub na makeupalley.
Kiedyś stosowała go moja Mama i niestety uznała, że nie jest wart swojej ceny. Mi marka jest kompletnie nieznana 🙂
O, dawno nie była, jak się tu u Ciebie zmieniło całkiem 🙂
Ja właśnie kończę mój Kerastese i poszukuje czegoś nowego. Tez sie naczytałam trochę o Furtererze i specjalnie nigdy mnie nie kusił. Ale moze warto zaryzykować 😉 mocno chodzą mi teraz po głowie szampony Shoseido lub Collistara.
uwielbiam ich produkty, ale jakoś tak tylko jak promocję są, to kupuję. Kocham ich maski, kocham odżywki. No i szampon suchy kocham. Ech….
Apteka Słonik dorzuciła mi próbkę szamponu z tej firmy, ale ma tak śliczne drobinki w sobie, że szkoda mi jej użyć 😀
Opis brzmi kusząco i możliwe, że gdy będę pamiętać to przy następnym zamówieniu wezmę Okarę na próbę.
Ja bardzo lubię produkty elseve do włosów farbowanych, jeszcze jak rozjaśniałam włosy to chętnie po nie sięgałam. Ciekawa jest aplikacja tego produktu i jego właściwości.