Zużycia listopada- mini recenzje
Zapraszam na przegląd tego co zużyłam w listopadzie 🙂

1) NATURA SIBERICA PROFESSIONAL Pianka Mus rokitnikowy do włosów suchych normalnych- bardzo fajna pianka do układania włosów, która zwiększa objętość, nie obciąża włosów i ładnie pachnie, po użyciu tej pianki włosy są bardzo podatne na układnie. Mega wydajna.
2) Szampon do włosów Babydream– używam do mycia dużych pędzli
3) Szampon Dermena Men, mój mąż bardzo zadowolony

4) krem pod prysznic Dove od Kochanej Angi :* bardzo przyjemny zapach i dobre działanie myjące, produkt jednak mało wydajny
5) pianka do mycia rąk Palmolive, fajny zapach ale porównując do pianek BBW nie ma startu. Słaba wydajność.
6) pianka do mycia ciała Rossmann od Kochanej Ewelinki :* cudny zapach i bardzo dobre właściwości myjące, sięgnę po duże opakowanie jeśli są 😉
7) Biały Jeleń płyn do higieny intymnej, po te płyny sięgam ostatnio najczęściej, bardzo mi odpowiadają, często można je dorwać w dwupaku z męską wersją, ja zamawiam w Aptece Słonik TUTAJ

8) Mus do ciała Origins, zimowy zapach z Ginger, bardzo dobrze nawilża i dobrze się wchłania, ma bardzo intensywny zapach, który utrzymuje się przez wiele godzin. Sięgnę po duże opakowanie, tą miniaturową wersję kupiłam w sklepie stacjonarnym w cenie około 89zł
9) Balsam do ciała Le’maadr z kwasem glikolowym, to mój pierwszy produkt do ciała z tym kwasem. Balsam dość cieżko rozprowadza się na ciele ale szybko wchłania i momentalnie wygładza skórę dobrze ją nawilżając.
10) Clarins balsam na cellulit, jeden z moich ulubionych , pisałam o nim TUTAJ
11) Naomi – mus do ciała malinowy od Kochanej Angi :* bardzo przyjemnie pachnący kosmetyk, który podczas aplikacji z musu zamienia się w olejek. Cudownie nawilża skórę ale należy mu dać chwilę na wchłonięcie, dla mnie idealny do stosowania na noc.

12) pianka do mycia ciała Douglas Sprit of Asia od Kochanej Agusi z KZP :* pokochałam od pierwszego użycia i już mam kolejne opakowania. Fajny zapach, dobre właściwości myjące i przyjemność z używania, może swobodnie być używana również do depilacji. Świetny produkt !
13) Naomi -mus do ciała borówkowy od Kochanej Angi* podobnie jak w przypadku malinowego bardzo polubiłam

14) krem do rąk Anida – ostatnio bardzo polubiłam te kremy, świetnie nawilżają i pielęgnują skórę i są w dobrej cenie, zamawiam również w Aptece Słonik
15) krem do rąk Ziaja z 10% mocznikiem, miałam większe oczekiwania co do tego kremu, krem dobrze nawilża ale jakiś większych efektów nie zauważyła, lubię jak krem do rąk ładnie pachnie, a ten tak nijak
16) krem do rąk Dr Irena Eris SPA RESORT HAWAI – krem ma bardzo dobre właściwości nawilżające, pięknie pachnie ale bardzo słabo się wchłania, dla mnie nadaje się tylko do stosowania na noc, ze względu na wysoką cenę i bardzo słabe właściwości nawilżające zrezygnuję z ponownego zakupu.

17) Yonelle Nanomaska – jedna z fajniejszych maseczek jakie miałam okazję ostatnio używać , pisałam o niej TUTAJ, na pewno sięgnę po kolejne opakowanie
18) Sisley Eau Florale mgiełka nawilżająca do twarzy, absolutnie cudowna, używam jako toniku, recenzja niebawem, a ja mam w użyciu kolejne opakowanie
19) Sisley Black Rose olejek z czarną różą mój ukochany olejek, mega wydajny, świetnie łagodzi wszelkie podrażnienie, cudnie nawilża, rewitalizuje i odżywia cerę, pisałam o nim TUTAJ
20) Yonelle Infusion Lift krem do twarzy – bardzo polubiłam ten krem i sięgnę po kolejne opakowanie, pisałam o nim TUTAJ
21) Yonelle Biofusion Repair miniaturka, bardzo mi podpasowała, mam pełnowymiarowe już opakowanie, które czeka w kolejce.
22) Yonelle H2O Infusion SOS Eye Patches płatki pod oczy – bardzo dobry produkt, niebawem recenzja

23) Estee Lauder Lotion do demakijażu od Kochanej Małgosi :* spodobał mi się ten produkt i w przyszłości kupię pełnowymiarowe opakowanie
24) Sensai Kanebo lotion nawilżający, to już moje drugie opakowanie i na pewno nie ostatnie, pisałam o nim TUTAJ
25) Biotherm tonik do twarzy – jeden z moich ulubionych , to już chyba 3 opakowanie i na pewno nie ostatnie

26) GlamGlow maska nawilżająca, kocham maski GG! to już moje 2 albo 3 opakowanie, sięgam po nie regularnie, pisałam o niej TUTAJ
27) Sesnai Kanebo maseczka przeciwzmarszczkowa, bardzo mi się spodobała i w przyszłości kupię pełnowymiarowe opakowanie
28) Glamglow maska biała pisałam o niej TUTAJ
29) Glamglow maska pod oczy , pisałam o niej TUTAJ
30) Glamglow maska czarna , pisałam o niej TUTAJ

31) Phenome Multiactive maska-peeling to ulubiony produkt tej marki, pisałam o niej TUTAJ
32) Sisely Black Rose Cream Mask to już drugie opakowanie i całą pewnością nie ostatnie, kocham ! pisałam o niej TUTAJ

33) OPI RAPIDRY – kupiłam bo nie było nic innego, nie wrócę do tego produktu, nie działa tak jakbym sobie tego życzyła
24) Sephora – ulubiony zmywacz do paznokci, najlepszy !
25) MAC Brush Cleanser płyn do mycia pędzli – najlepszy i najbardziej wydajny jaki miałam okazję używać, kolejne opakowanie już w użyciu
Jak Wasze zużycia listopadowe ?
18 komentarzy
O, jesteś! Zastanawiałam się czy wszystko ok bo tak jakoś mniej Ciebie ostatnio i nawet pachnącego wtorku nie było…
Co do pianek to większych nie ma, może dlatego, że one są teoretycznie dla dzieci. Choć ja tam lubię. Jest jedna większa – 100ml w czerwonym opakowaniu, ale jej nie kupuj bo ona jest niedobra, jakaś sucha i beznadziejna. Umyć się tym nie da. Kiedyś się nacięłam bo myślałam, że będzie podobna do tej.
Kochana jeszcze raz dziękuję za prezent:* pokazywałam jakoś w pon na insta. Wstyd przyznać, ale część już od razu w użyciu;)
Sporo zużyć! Zainteresowałaś mnie “Sisley Eau Florale” 🙂 Pozdrawiam i miłego dnia życzę 🙂
A nie mówiłam, że spore denko będzie? 😀 U mnie też kilka produktów zużytych 🙂
Wśród Twojego zestawienia powyżej jest przynajmniej kilka produktów, które najlepiej, jakby się nigdy nie kończyły 😀
😉
te z Sisley 😉
Dokładnie 🙂 Ale także maseczki Glamglow i Yonelle zwłaszcza ta czerwona 🙂
z gg miałam testerek turkusowej ładny miała zapach
Poszalałaś znowu Kochana ☺ja dostałam próbeczke tej maseczki sisley i wzięłam się za stosowanie.
Miłego dzionka ?
Fajne produkty zużyłaś, lubię płyny do higieny intymnej Biały Jeleń, Świetna jakość i niska cena, za kremem Anida poluję 😉
Mój umysł nie ogarnia jak Ty to wszystko zużywasz:)) patrząc na zużycia produktów myjących to wychodzi na to, że ja się w ogóle nie myję:). Buziaki.
😉
W listopadzie denkuje balsamy do ciala, bo calkiem sporo sie ich nazbieralo:-)
Wpadlo mi kilka nowosci i chyba bubli nie odnotowalam:-)
Ja mam chętkę na ten z kwasem co go pokazała Aga. Ja mam strasznie suchą skórę zwłaszcza zimą więc może by się sprawdził. Na razie jednak zużywam zapasy:). Ale pochwal się zużyciami na Insta.
U Ciebie jak zwykle duuuużo tego:) Ja mam obecnie krem Yonelle i jest super, ale maseczki to tak sobie… wolę Norel:). Maseczkę Sensai mam i będę testować w okolicach imprezy Sylwestrowej:) Tonik Biothermu też bardzo lubię, właśnie ten różowy:)
A kremy do rąk miałam Anida i Eris Spa Resort, oba bardzo lubię:)
Świetne denko Aguś 🙂
Cała masa świetnych kosmetyków i jak to zwykle bywa czytając Twoje denko w oczka mi wpadł tonik Biotherm, powinnam mu się przyjrzeć bliżej 🙂 Intrygująco przedstawia się też olejek Black Rose Sisley, ale chyba boję się spojrzeć na cenę 🙂
Buziaki :***
Kremy Anida również bardzo lubię 🙂
Tyle rzeczy mnie u Ciebie kusi, że aż boję się wchodzić 😀 Sisley mi się marzy, kremy Yonelle też za mną chodzą no i maseczki Glamglow <3 🙂
no, no dużo się uzbierało, u mnie znacznie mniej ale zawsze są zużycia
– sera Eisenberg- ukończona,
– zapach Thierry Mugler Angel Sucre
– kremik bb dior
-serum z GK pełno wymiarowe
– mini płyn micelarny z La Roche Pasay,
-testerki podkładów, maseczek i kremików,
na okończeniu jest zapach Chanel no5 i Lancome la niut 😉