
GUERLAIN
TERRACOTTA ULTRA SHINE
W 2017 roku Guerlain prezentuje produkty Terracotta w nowej odsłonie. Nowe niezbędne produkty poprawiają nasze samopoczucie przez cały rok, gdy świeci słońce i gdy go nie ma.
Kompleksowa kolekcja rozświetla skórę naturalną złocistą opalenizną i przywraca jej blask. Kolekcja ta oferuje niezliczone rytuały aplikacji na skórze twarzy i ciała. Umożliwia uzyskiwanie naturalnej opalenizny i modulowanie intensywności makijażu tak, aby uzyskać oczekiwany efekt. Do wyboru wykończenie matowe lub połyskujące. Wybór ponadczasowych klasyków sprawi, że lato zacznie się już dziś i będzie trwać przez cały rok. Dziś przedstawiam dwa produkty z tej linii, które polecam!


Biało-złote opakowanie puderniczki kryje przepiękny puder brązujący GUERLAIN TERRACOTTA ULTRA SHINE. Pod wieczkiem odkrywamy pokaźne lusterko, które ułatwia drobne poprawki makijażu.
Terracotta Ultra Shine nasycony jest wyjątkowo drobnymi cząsteczkami perły, odtwarza efekt skóry emanującej satynowym blaskiem w olśniewającym słońcu. Terracotta Ultra Shine daje przepiękny efekt na twarzy nałożony dużym, puchatym pędzlem. W mgnieniu oka nadaje cerze promienny stroboskopowy efekt. Możesz go nakładać również na policzki alby je wymodelować albo używać go jako rozświetlacza nad wypukłymi partiami kości policzkowych. Możesz swobodnie łączyć ten produkt z nieutrwalonym podkładem, by uzyskać absolutnie naturalne wykończenie. Dodatkowa unikatowa cecha tego niezwykłego pudru to rewitalizujący kompleks „witaminy T” jak Terracotta! Innymi słowy inteligentna kompozycja witaminy C i E o właściwościach antyoksydacyjnych.
GUERLAIN
TERRACOTTA ULTRA SHINE


GUERLAIN TERRACOTTA
JOLIES JAMBES
Kiedy poprawia się pogoda, pokusa by założyć spódnicę jest równie silna jak poczucie, że należy ukrywać zbyt blade nogi. Aby z wdziękiem rozwiązać ten wiosenny dylemat, Guerlain oferuje Terracotta Jolies Jambes – emulsję koloryzującą, która spragnionym słońca nogom zapewnia piękną słoneczną opaleniznę i skutecznie retuszuje drobne niedoskonałości. Wybierz optymalny kolor z dwóch dostępnych odcieni: „Fair” (jasny) i „Medium”(średni). Tę emulsję nakładam kremu do ciała . Efekt jest wówczas bardziej wyrównany.
Nogi momentalnie wyglądają gładko i lśnią złocistą opalenizną. Są po prostu bajeczne! Aplikacji towarzyszy przecudowny zapach !(wanilia i gardenia tahitańska), a formuła Terracotta Jolies Jambes jest odporna na pot i pocieranie, i nie spływa więc bez obaw o jakieś wpadki możemy używać ! Zmywa się łatwo pod prysznicem przy użyciu mydła.

60 komentarzy
Mam migotanie przedsionków 🙂 Bardzo mi się podoba ta wersja Ultra Shine i w pudełku i efekt jaki daje na twarzy, muszę ją pomacać na żywo. Natomiast błagam pokaż jak wygląda puchaty pędzel:)
Puder cudaśny 🙂
a mówiłaś, że nie kusi 🙂
Bo nie kusi za bardzo 🙂 Za to myślałam nad bronzerem od Toma Forda, ale cenowo zabija i tak się zastanawiam, który Aga poleca najbardziej, czy tą Teracottę, TF czy od Marc Jacobsa, bo jego też na żywo oglądałam 🙂
Ja nic nie widziałam na żywo. Ale mnie też kusi ten Dandelion rozświetlacz, Ty go też widziałaś?
Widziałam i też o nim myślę 🙂 Podoba mi się, bardzo delikatny i chyba można spokojnie na całą twarz nakładać
oj ja Ci mówię następnego kuszenia nie zniosę 🙂 🙂 a boję się, że jak zobaczę na żywo to będzie jeszcze gorzej. Wczoraj zrobiłam sobie prezent imieninowy i kupiłam miniaturę Dandelion ale różu bo ponoć też jest super:).
A no i też fajnie 🙂 Miniatury przecież też poużywasz dłuższą chwilę 🙂 ;*
Kochana z okazji imienin samych szczęśliwości i spełnienia marzeń ;*
Dziękuję pięknie:) no miniatury tego typu kosmetyków starczają na długo 🙂
No właśnie 🙂 A cenowo na pewno korzystniej 🙂 A może z czasem uda Ci się znaleźć miniaturę tego rozświetlacza 🙂
Też mam taką nadzieję:) ale przy okazji przypomniało mi się, że mam dość dużą miniaturę rozświetlacza Laury Mercier a go w ogóle nie używam 🙂
Toż to zbrodnia Kochana 😀 Musisz koniecznie zacząć 😉
Ale ja teraz tak rzadko się maluję:) Tak codziennie to używam tylko pomadki albo błyszczyka 🙂
A rozumiem 🙂 ;* Co słychać?
W Poznaniu znowu pada, głowa mnie boli więc stara bieda:). Przez tą pogodę nie mogę się do niczego zmobilizować i słyszałam, że do końca tygodnia tak ma być. Czekam na prawdziwe lato bo jestem zdecydowanie ciepłolubna i mam nadzieję, że sierpień będzie bardziej słoneczny.
A co u Ciebie?
Kochana, u mnie też pogoda średnia. Zaklepałam sobie urlop na drugą połowę sierpnia i łącznie chyba będę miała 3 tygodnie wolnego 😀 Więc cieszę się bardzo i mam nadzieję, że faktycznie pogoda się w sierpniu poprawi.
A tak poza tym pierwsza połowa sierpnia będzie raczej intensywna u mnie, mam kilka badań umówionych więc będę musiała na szybko ogarnąć 🙂
Ja ma jedno badanie u neurologa, ale podejrzewam, że to dopiero początek drogi.
A jak z Twoim zdrowiem?
Kochana, ale zaczęłaś i to jest najważniejsze. Małymi krokami do przodu. Oby tylko pomógł ;*
W ogólnym rozrachunku jest ok 🙂 Byłam miesiąc temu u dermatologa i jestem w trakcie kuracji, ale w związku z tym , że przed jej podjęciem musiałam zrobić badania to wyszły mi mocno zawyżone niektóre hormony no i byłam u endokrynologa już na pierwszej wizycie, ale na razie (chwilowo) nic nie robimy, bo ją zaniepokoiła moja tarczyca. W piątek mam usg tarczycy i mam zrobić w sierpniu badania, żeby wykluczyć jakieś nadczynności, niedoczynności, hashimoto itp
oj oby nie tarczyca bo jest bardzo upierdliwa, zwłaszcza Hashimoto.
Ja też kiedyś miałam problemy z hormonami i oczywiście okazało się, że to tarczyca. Teraz niestety bardzo dużo kobiet na nią choruje. Jak trafisz do dobrego endokrynologa na pewno coś zaradzi.
Skusiłaś się na coś na wyprzedaży? Może wiesz jaki to jest puchaty pędzel? 🙂
Będę się badać, zobaczymy. Niby wynik tsh wyszedł mi w normie, ale pod górną granicą, więc podobno hormonu jest mało.. Zobaczymy 🙂
Kochana na wyprzedażach nic nie kupiłam, na zeszłotygodniowej promocji 20% wzięłam kilka pędzli z Marca Jacobsaci rozświetlacz też z MJ.
Chciałabym dokupić jeszcze krem różany z Sisleya, więc czekam na jakąś promocję 🙂
A Ty prócz tego różu Kochana brałaś coś, coś Ci wpadło w łapki?
Kochana ja tą miniaturkę różu kupiłam na allegro, bo do Sephory pójdę dopiero jak dostanę bon urodzinowy 🙂
A testowałaś już ten kremik?
Kobieto to ile masz tych pędzli??? Zrób zdjęcie puchatego i mi wyślij 🙂 Bo ja raczej takowego nie posiadam 🙂
A co planujesz w tym roku na bon wziąć? Masz już jakiś plan zakupowy bądź produkty “pierwszej” potrzeby?
Kochana, miałam próbkę kremu, przyszła mi z ulotką z Sephory kiedyś bodajże i uważam, że krem fajny. Mi w związku z kuracją zaczyna się powoli skóra przesuszać, więc chętnie “przytulę” jakiś treściwszy kremik 🙂
Skarbie na pewno nie tak wiele jak nasza Agusia 😀 Mam kilka z Mufe, teraz mi doszły z MJ i planuję jeszcze dokupić kilka z Sisleya, żeby mieć komplet 🙂 I więcej kupować nie będę bo w sumie już żadne marki jeśli chodzi o pędzle mnie nie interesują 🙂
Kochana wyślę smskiem zaraz ;*
czekam na sms 🙂
A ja nie dostałam nic z Sephory jeśli chodzi o Sisley:(. Ostatnio przyszła próbka kremu pod oczy Lancome.
No przecież ja wiem, że nawet w Sephorze nie ma tylu pędzli co ma Aga:)) ale ja mam chyba łącznie z tymi do powiek z 5 :(.
A co do bonu to mam masę potrzeb i zachcianek a zero pomysłu:). Ale podejrzewam, że chyba się skończy na pielęgnacji. Ostatnio jak kupiłam puder to okazał się niewypałem. Muszę go sprzedać a nie mogę się zabrać do tego.
Z Lancome też chyba jakaś miniatura kremu przyszła, faktycznie. Oj to szkoda jak Ci ten kremik nie przyszedł 🙁
Hihi no to może być prawda 🙂 😀 Kochana, ale z drugiej strony jeśli się nie malujesz prawie w ogóle, to po co Ci więcej pędzli 🙂
Ja z pielęgacji właśnie chciałabym tego sisleyowego kremu i zastanawiam się, czy by po lecie nie wrócić do dr Brandta tego kremu nocnego, co używałam w zeszłym roku, teraz wszystko co regenerujące i nawilżające u mnie wskazane. A no i pragnę nowego kremu pod oczy z Sisleya, będę musiała we wrześniu kasę odłożyć to bym urodzinowym bonem z S się posiłkowała trochę 🙂
Kochana postaraj się wziąć w garść i faktycznie, jeśli go nie używasz, spróbuj sprzedać – jeśli Cię to zmobilizuje, to wpadnie Ci pewnie kilka złotych to byś miała na inny kosmetyk 🙂
no zmobilizuję się i mam nadzieję, że się uda. Chętnie w to miejsce przyjęłabym jakiś inny, ale jakoś pudrowa nie jestem więc się nie znam. Ten Chanel to w sumie mój trzeci w życiu. Mam jeszcze Guerlain Meteorites Compact w starej wersji ale też go rzadko używam. A trzeci który miałam to miniatura Chanel Vitalumiere Eclat, który już jest niestety wycofany.
Kochana a Ty wreszcie wypróbowałaś ten Givenchy, czy leży i się kurzy?
Czyli mówisz, że ta próbka Sisiey Ci podpasowała i raczej jest treściwy?
Zmobilizuj się ;* “wymienisz” sobie na jakiś inny kosmetyk 🙂
Oczywiście że się kurzy jeszcze 😀 Ale w końcu go wydobędę, dobrze ze mi przypomniałaś 🙂
Próbka bardzo podpasowała – on wydaje mi się, że jest bardzo lekki ale treściwy zarazem. Fajnie nawilżał i otulał skórę, ale nie był ciężki i tłusty
może poproszę o próbkę jak trafię do S.
No widzisz, a podejrzewam Cię niestety , że mimo Twojego młodego wieku jest jeszcze kilka cudów o których zapomniałaś:) Np te prasowane meteoryty chyba sprzed roku:)
Koniecznie weź Kochana ;* Chyba, ze na allegro się pojawi w fajnej cenie, przetestować zawsze warto ;*
Hihihi wiem które 😀 Chyba to był prasowaniec wiosenny zeszłego roku, a może sprzed dwóch lat 🙂 Ale jego przynajmniej czasami używałam 😛
No ale pewnie coś by się znalazło co Cię zaskoczy jak przejrzysz szafę:)
Ja teraz postanowiłam zużyć wszystkie miniatury i próbki, a potem dopiero otworzę kremy, które czekają w kolejce:). Trochę nie mogę się doczekać więc nie wiem czy dam radę. A na allegro coś ostatnio kupiłaś?
Właśnie w tym tygodniu jest plan zabrać się za porządki w szafach bo z lekka zarosłam syfem już 🙂
A dużo masz tych miniatur? Miniatury na szczęście nie są wielkie, więc szybko sobie z nimi poradzisz ;*
Ja w sumie też mam kilka zapasów, muszę zużyć w końcu zamiast kupować nowe. No ale teraz po zakupach znów kilka miesięcy będę siedzieć grzecznie 🙂
Kochana na allegro nie przypominam sobie 🙂 Chyba nie 🙂
nie tak dużo nie mam, a też może się trafić coś co mi nie przypasuje i puszczam w świat.
Mnie na allegro ostatnio kusiła maska Dior za 89zł, ale boję się, że to jakaś podróba. Ma dużą ilość niby z likwidacji sklepu i to mnie jakoś zniechęca, ale ma super komentarze i nie wiem sama.
Nie mam pojęcia Kochana,,, niby oryginał, niby polecają, ale cena poniżej 50% jakoś mi nie gra :/ Nie doradzę niestety
a czyli widziałaś? Powiem Ci, że jakbym nie miała problemów z kasą to bym chyba zaryzykowała.
A u mnie znowu pada więc łepetyna boli:(. Widziałam u Agi na Insta, że w Warszawie nawet słonko wyjrzało, ale nie wiem czy nadal tak jest.
Kochana nie wiem, czy już kiedyś nie pytałam, ale czy Ty miałaś ten krem Kanebo Hydra Essence?
Kochana, dzisiaj patrzyłam jak przyszłam do pracy. I sama nie wiem.. ja boję się podrób, więc już chyba wolę odłożyć trochę więcej lub poczekać i kupić bezpośrednio w S :/ Na allegro nikt Ci gwarancji nie da.. inna sprawa, jeśli gość jest w stanie paragon wystawić.
No tak 🙂 U mnie się rozpogodziło, na razie ciepło i słonecznie, zobaczymy jak będzie bo podobno ma dziś padać 🙂
Kochana kremu nie miałam, miałam natomiast miniaturę maski Hydrachange i dla mnie maska była super 🙂
no właśnie na allegro zawsze jest ryzyko, mnie nawet nie nie zastanawia ta cena tylko ilość sprzedawanych masek, zwłaszcza, że to jest któraś z kolei aukcja. Jedyne co mi przychodzi do głowy to, że może to jest z nielegalnego źródła oględnie mówiąc.
Ja miałam miniaturę tej relaksującej ale bez szału.
No więc właśnie.. też mi się tak wydaje.
No tak, relaksująca (ta w tubie) faktycznie, bez szału, mam ją i niby fajnie nawilża, delikatnie wycisza skórę ale nic poza tym 🙂 Nie ma jakiegoś efektu wow.
Tylko to Kanebo do tanich nie należy:( jedynie na allegro czasami można dostać miniatury w fajnej cenie.
Aga dzisiaj w Warszawie może się zobaczycie?
Też prawda, niestety. Chociaż z Kanebo to już dawno nic nie kupowałam. Za wyjątkiem pudru sypkiego tylko
Wiesz co raczej nie, podejrzewam, że Aga ma full zajęty czas 🙂
Nawet się nie zdradziła w jakim celu pojechała:)
Oj to Ty tych pudrów sypanych też masz trochę:) jak Pudernica:))))
Hihi 😀 Ale i tak najchętniej używam sypańca z Kanebo i guerlaina 🙂 Ten kanebo właśnie denkuję
ja jakoś z sypanymi nie umiem się obchodzić 🙂 w ogóle nie jestem za bardzo pudrowa ale to nie znaczy, że nie chciałabym mieć:)
Podobnie jest z cieniami mnóstwo mi się podoba, a używam rzadko i zazwyczaj te same:)
A to ja uwielbiam sypańce i w zasadzie mam tylko takie 🙂 U mnie puder musi być, bo mam cerę mieszaną w kierunku tłustej..
Ale za to z cieniami mam identycznie jak Ty, dlatego już nawet nie kupuję 🙂
Pisanie, że masz same sypańce jest dużym nadużyciem:) Ja przynajmniej wiem o kilku innych a podejrzewam, że nie wiem o wszystkich. Samych meteorytów masz pewnie z co najmniej trzy sztuki:).
Hihi Kochana ale mi chodziło o pudry sypkie do matowienia twarzy 🙂 Rozświetlaczy czy nawet meteorytów nie liczę – bo nimi nie matowię 🙂
Mówiłam o takich stricte pudrach na podkład, to ich mam z 5-6, z czego jeden już osiągnął dno, wygrzebuję resztki 😉
A ja ma myśli miałam wszystkie :). Ja w ogóle nie mam matujących:) właśnie ten Chanel jak dla mnie za bardzo matowi więc dlatego chcę się pozbyć.
Ja nawet nie mam wszystkich ile Ty sypańców:) Ale mówiłam, że nie jestem pudrowa
A ja rozdzielam z kolei 🙂 Bo puder do matowienia to u mnie niestety, ale musi być. Podkładów, dzięki blogowemu kuszeniu też mi się sporo zebrało, teraz kolorówki już w zasadzie nie kupuję, bo ona najwolniej schodzi.. nawet jeśli codziennie podkładu uzywam, to nie jestem w stanie szybko zdenkować
No to podobnie mam z cieniami, mam może ze 2 czy 3 paletki, ale w zasadzie ich nie używam 🙂
ja podkładów mam tylko dwie miniatury z czego jedna jest już chyba przeterminowana:) i kremy BB też miniatury może z trzy:)
Ale wiadomo, że jak chodzisz do pracy to się więcej zużywa. Ja nawet jak chodziłam do pracy to malowałam ewentualnie rzęsy i trochę różu, ale też częściej kiedyś wychodziłam na imprezy, a wtedy robiłam sobie całe oko:)
Zazdroszczę braku konieczności używania podkładu 🙂 Kochana to może pozużywaj, skoro to miniatury, żeby się nie przeterminowały ;* Bo szkoda 😉
No to prawda, do pracy codziennie się maluję, jak siedziałam w domu te kilka miesięcy to prawie w ogóle się nie malowałam, nawet do sklepu 😛
Kochana ja wychodzę jedynie z psem lub do sklepu i po prostu nie chce mi się malować:) Z resztą nie mam takiego nawyku. To nie jest tak, że nie ma konieczności używania podkładu, ale jakoś się nie przyzwyczaiłam i tak w tym trwam:)
Rozumiem ;*
Dzisiaj i mnie coś głowa zaczyna ćmić :/
mnie też od rana boli i co chwilę jakby mocniej, później trochę przechodzi. I od rana się zastanawiam czy wziąć tabletkę? bo jak ma mi pomóc na godzinę to bez sensu.
Byłaś może ostatnio w BBW?
Weż może, szkoda się męczyć jak samo nie przechodzi.. ja przy głowie zawsze tabsa biorę, nie ma szansy zeby sam ból przeszedł..
Kochana nie, nie byłam, jedynie w TBS, a coś potrzebujesz z BBW?
na rzie nic nie potrzebuję, pytałam z ciekawości:). A wiesz, że ja w Poznaniu jeszcze w TBS nie byłam, jakoś nie mogę dotrzeć do Posnani:)
A czego obecnie używasz do ciała? Ja kupiłam ostatnio w Rossmannie w promocji jakiś nowy balsam Evree Ocean Velvet i mimo, że jest dość lekki to nawet sobie radzi z moją suchością. Mi niestety nie służą te wszystkie musy i masła olejkowate, natłuszczają a nie nawilżają:(. Chyba jestem gruboskórna:)
No coś Ty 🙂 Ja uwielbiam ten sklep 🙂 Chociaż z drugiej strony… kuszenie mniejsze jak się nie chodzi 🙂
Kochana teraz różnie, mam tą najnowszą serię SPA z tbs i ją niedawno zaczęłam, mam też oliwkę do ciała z Rossmanna, a tak poza tym do tej pory zużywałam jakieś miniatury, próbki itp 😉
A jeszcze wcześniej zdenkowałam wszystkie swoje olejki jakie miałam, a było ich chyba z 6 czy 7, przeznaczone były do olejowania, ale zeszły do ciała 😛 Muszę z powrotem zacząć olejować włosy, bo ostatnio mocno mi się przesuszyły
a co masz konkretnie z tej serii, bo poleciałam od razu oglądać i troszkę tego jest 🙂 I jak Ci się sprawują te kosmetyki?
Ja mam tylko te dwie maski od Ciebie i tą węglową uwielbiam. Masło już dawno zużyte, ale miałabym ochotę na jakieś ale tam jest taki wybór, że może dobrze, że jeszcze nie byłam.
Skarbie przepraszam, ze odp dopiero teraz, wczoraj już późno było i poszłam zalec w łóżku.
Właśnie dlatego musisz iść i pooglądać, ja mam z tej serii co Ty miałaś (to masełko z mango) tylko o zapachu Moringa, ale najbardziej lubię tą serię Spa właśnie, obecnie mam jakąś nowszą wersję, nie powiem Ci teraz dokładnie co bo nie apmiętam nazwy, ale jakiś krem ujędrniający do ciała i chyba winogronowy peeling. Wieczorkiem Ci napiszę. Miałam też inne serie, najbardziej lubiłam taki delikatny afrykański kremowy peeling oraz masło do ciała z kamelią. Musiałabyś Kochana na żywo pooglądać, powąchać itp
Kochana mi właśnie chodzi o to masło z kamelią bo czytałam same dobre opinie:). Czytałam też kiedyś o ich peelingu chyba jakiś brazilian coś tam:), że jest super.
A pytanie z innej beczki, czy jak jesteś u Agi na blogu to komputer chodzi Ci normalnie czy się wiesza, bo ja od przedwczoraj mam problem, ale właśnie tylko na blogu:(
Kochana, masło z kamelią póki co moje ulubione 🙂 Mam jeszcze z jakimiś nasionami kukui (czy jakoś tak) i jest spoko, ale zapachowo jednak kamelia wygrywa 🙂 Jeszcze to nowe pięknie pachnie i ma wydaje się lżejszą konsystencję ale dopiero go będę używać niedługo 🙂
Peeling brazilian… hmmm miałam 2 od nich i jeden był fajny, choć bardzo delikatny bo kremowy, a drugi był tak mega tłusty ze 2 dni nie mogłam się domyć z tego syfu. I już więcej nigdy nie użyłam 🙂 Kochana ale to bym Ci dokładnie rozpisała nazwy dziś wieczorkiem, bo naprawdę nie pamiętam który to który był 🙂
A odnośnie strony Agi… mi też mocno komentarze się wieszają…. ten już 10 min chyba piszę… i od wczoraj mam taki problem.
No to czekam na wieczór:) Jeśli chodzi peeling to miałam na myśli Brazilian Cupuacu Scrub-in-oil, bo czytałam, że jest super.
Mi akurat ten zapach moringa nie leżał, ale mango już owszem:)
No to z jednej strony dobrze, bo już się martwiłam, że to tylko u mnie. Dam Agusi jakieś info, żeby sprawdziła. No mi właśnie też wieszają się komentarze.
Jest piękna, naprawdę !