Atelier Cologne Mandarine Glaciale

Zapach z serii Atelier Cologne Collection Azur, inspirowanej materiami z regionów, gdzie morze i niebo zlewają się w jeden wielki błękit, Mandarine Glaciale jest cytrusowy i świeży, z głównymi nutami: mandarynki z Kalabrii, imbiru z Chin i sercem wetywerii z Haiti. Smakowity, chłodny, owocowy ale wyrazisty zapewnia świeżość i elegancję Cologne, ale pozostawia trwały zapach na skórze.

Atelier Cologne Mandarine Glaciale

“Telegramy od niego przychodziły, ona nie przestawała ich  ignorować. Wiedział do czego jest zdolna, ale odmawiała pracy według jego zasad. Tym razem, wbrew sobie, zgodziła się. Płótno było gotowe, jej zadaniem jest dostarczyć je osobiście. Prywatny samolot przyleci po nią rano. Ale teraz, po prostu oddaje się przejażdżce konno brzegiem rzeki.”

Cytaty, a raczej historie jakie towarzyszą każdemu zapachowi Atelier Cologne,  to historie, która para założycieli marki Atelier Cologne pisze podczas swoich podróży. Są one bazą do tworzenia  zapachów. Historie nadrukowane na flakonach są wprowadzeniem do zapachu, a sami autorzy pragną aby noszący te zapachy czuli się jak bohaterowie tych historii.

 

 

 

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Każdy na swój własny sposób odbiera i interpretuje to co autor ma na myśli….

Dziś zabieram Was w moją podróż i moją historię …… interpretując myśl przewodnią, jaka kierowała nosem zapachu Mandarine Glaciale

Płynny bieg zaburzają myśli, które powracają, mimo oporu. Myśli o nim. Jak można być tak pewnym siebie, że niemal aroganckim? Jak można zachowywać się tak, jakby nie było wątpliwości? Dlaczego się na to zgodziła? Kiedy zamówił swój portret upewniła się jeszcze mocniej w swoim złym zdaniu na jego temat. Złym zdaniu. Przez tydzień prawie codziennie pojawiał się w jej pracowni, pozował w milczeniu, a potem wychodził rzucając „na dziś to wszystko, wrócę jutro”. Traktowała go chłodno, nie zatrzymywała. A teraz to – gotowy portret ma jemu dostarczyć osobiście… nie chodzi o pieniądze, za jej pracę zapłacił z góry. Więc po co? A jednak przystała na to i teraz nie może zmienić zdania… A może nie chce?

Ostatnim razem było jakby… inaczej, czy jej się wydaje? Kiedy żegnając się wziął ją za rękę, czy nie trzymał jej… nieco zbyt długo? Czy jego wzrok nie zatrzymał się bezwiednie na jej ustach? Gdy zasłaniała sztalugi, odwróciła się, celowo, ale wiedziała że on stoi za blisko, czuła wyraźnie jego zapach, świeży i delikatnie morski …dlaczego więc nie odsunęła się? A teraz myśli o jego ciemnych oczach, o skupionym spojrzeniu, o ustach i o tym, co mogło się stać, gdyby nie… ona sama….

Nie wie, że on… zrobiłby wszystko, byle przebywać w jej towarzystwie… nie wie, że portret to tylko pretekst, by móc ją obserwować i podziwiać, gdy pracuje w skupieniu, z pozoru chłodna i „cierpka”, z natury ciepła i pełna słodyczy. 

Nie wie, że samolot zabierze ją do jego najpiękniejszej posiadłości w Kalabrii, nad brzegiem morza, w miejsce, gdzie obrzeża cytrusowego sadu wrosły w skraj plaży… gdzie pachnie chłodną bryzą a drzewa uginają się pod ciężarem błyszczących w słońcu,  słodkich mandarynek…
Nie wie też, że on sprowadził ją tu, bo wreszcie uwierzył, że jest szansa, by odwzajemniła jego uczucia.

Nie wie, że jedynym, czego naprawdę pragnie, jest móc patrzeć na nią, jej dotykać, czuć jej ciepło.

Atelier Cologne Mandarine Glaciale

OLYMPUS DIGITAL CAMERA
OLYMPUS DIGITAL CAMERA
Ta krótka historia będąca interpretacją „cytatu”oddaje klimat zapachu, który jest cierpko-słodki, kryje w sobie nutę goryczy, tą samą, którą czuje malarka na samą myśl o tym mężczyźnie… jest też słoneczna, słodka radość podróży do pięknej Kalabrii, której pachnące mandarynki nie dają o sobie zapomnieć …..
To zapach, który łączy tych dwoje ludzi tak sobie dalekich, nosi go on i ona… on by być zawsze blisko niej i ona by zrozumieć kim on dla niej jest… Początkowo ciężka w interpretacji słabość tych dwojga ludzi do siebie zamienia się w coś ekscytującego, nietuzinkowego jak wszystkie zapachy Atelier Cologne, bo każdy z nich to odrębna historia i podróż….
Zarówno ja jak i mój mąż jesteśmy oczarowani tym zapachem, jest to zapach, który nosimy razem, choć nasza historia nie jest tak zawikłana i słodko-gorzka….. Ja uwielbiam mojego męża w tym zapachu, a On odwzajemnia to uczucie… to pierwszy zapach, taki nasz od początku do końca …..
Jest to zapach dla wszystkich, dla mężczyzn i kobiet, które kochają takie zapachy!
Dla fanów cytrusowych zapachów propozycja idealna! Zapach utrzymuje się do 5 godzin. To kolejny zapach marki Atelier Cologne, który skradł moje zapachowe serce! Jest to zapach, który wpisuję na listę ulubionych zapachów na lato.
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Nuty głowy : Mandarynka, Cytryna z Sycylii,  Bergamotka z Kalabrii

Nuty serca : Imbir z Chin, Jaśmin z Egiptu,  Petitgrain z Paragwaju

Nuty głębi : Mech Dębowy ze Słowenii,  Biała Ambra

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

ATELIER COLOGNE Collection Azur Mandarine Glaciale

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapraszam również na recenzję pięknego zapachu Atelier Cologne Sud Magnolia .

Czytaj recenzję Atelier Cologne Sud Magnolia
OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Zapachy marki Atelier Cologne dostępne są w wybranych perfumeriach Sephora

Polecam serdecznie powąchać w perfumerii ten zapach jak i wszystkie inne jakie marka nam oferuje, są przepiękne i nietuzinkowe.

Zapachy Atelier Cologne dostępne są na www.sephora.pl (Collection Azur dostępna jest na wyłączność w Sephorze)

Wszystkie kolekcje zapachów poza Collection Azur dostępne są:

– Wrocław, Opole, Warszawa: perfumeria Quality

– Katowice: perfumeria Vogue

– Pszczyna: perfumeria Laura

– Kraków: perfumeria Lulua

– Sopot: perfumeria Styl

– Słupsk: perfumeria Afrodis

– Szczecin: perfumeria Arkadia

– Lublin: perfumeria Aroma

– Zakopane: perfumeria Jeannette

Macie takie zapachy, które nosicie razem ze swoimi partnerami ? Czy mieliście okazję poznać już któryś z zapachów Atelier Cologne ?

Autor

122 komentarze

      • Miss Diora, guerlain długa i świeźszy my burrbery:) ale dzisiaj psiknęłam się w S chanel chance tendre na jedną łapkę i fresh na drugą i wąchalam się cały dzień 🙂

          • Renata A.

            Obie mi się podobają:)) ale tendre bardziej:,)) musze zerknąć w mojej S , bo jak byłam jakiś czas temu to mialarm wrażenie , że małe poj były w promocji po 185zł

          • Mi się Kochana udało właśnie dorwać Fraiche w małej pojemności ale pozostałe kupiłam w 50 ml bo nie było 🙂 ale w sumie i tak zużyję 🙂
            ale wszystkie widziałaś w takiej pojemności ?

          • Renata A.

            Nie jestem pewna, bo bylam po zupełnie coś innego i tylko przeszłam obok zapachów. Później sprawdzałam w innych S i nigdzie nie było takich cen, wiec nie wiem czy owadów nie miałam :)))) będę tak w sobotę to zobaczę, jak będą to kupię sobie tendre:)) chciałabyś jakiś?

          • Ja Kochana już mam wszystkie jakie chciałam 🙂 także dziękuję 🙂 ale cena 185 zł super więc bierz, tendre to mój faworyt :))))

          • Renata A.

            Jak coś to daj znać :)) kurcze, że tez się nie przyjzalam :((

          • Mam kilka zapachów, które chciałabym w przyszłości kupić 🙂 ale to jeszcze mi się nie spieszy ,a co chwila coś nowego 🙂

          • 🙂 to muszę sobie też próbeczkę wziąć z perfumerii 🙂 tylko nie wiem kiedy podjadę , do weeka mam zawalone, w sobotę też pracuję 😛

          • Renata A.

            O kurcze, to faktycznie ciężki tydzień.

          • głowa mnie zaczęła jeszcze teraz boleć …. chyba pogoda, rano zimno teraz upał znowu 😛

          • Renata A.

            Ja miałam wczoraj tragedię, prawie zasypiałam w pracy.

          • Renata A.

            Rany, jak Ty dajesz radę, ja padłabym za chwilę

          • Renata A.

            To ja mam odwrotnie, mogłabym spać i spać :))

          • ja chciałabym móc spać dłużej i nie zawsze u mnie wynika to z braku czasu na sen, budzę się po prostu skoro świt 🙂

          • Renata A.

            Ma to dobre strony, dzień masz o wiele dłuższy :))

  1. Kochana nareszcie następny post bo już byłam na głodzie:)) Jak tylko będę w S to sobie to niuchnę zwłaszcza, że skradł Twoje serce a jeszcze mech dębowy….

          • Sasza Anna

            Ja sobie kilka rzeczy zamówiłam od Angeliki m.in. miniaturę tego olejku, dlatego pytam?
            Ja mam w tej chwili cały ten z Esienberga i jestem ciekawa jak się będzie spisywał.

          • Myślę, że będziesz zadowolona :))) Angi to sprawdzone żródło 🙂 porządna i przesympatyczna dziewczyna 🙂 miałyśmy okazję się poznać osobiście :)))

          • Sasza Anna

            sama jestem ciekawa bo nie przepadam za olejkami:)

          • Sasza Anna

            przetestuję go parę razy i Ci dam znać, dzisiaj użyłam pierwszy raz jako serum pod krem, wrażenia jak na razie dobre i mam nadzieję odmłodnieć o parę lat:))

          • Sasza Anna

            ale pisałaś, że ono jest głównie na przebarwienia czy też odmładza:))??

          • tak, na przebarwienia ale też pięknie rozświetla cerę , weź próbaska koniecznie 🙂

          • Sasza Anna

            a to spróbuję bo ja lubię takie cuda:) Kochana a ja mam jeszcze pytanie używasz wosków zapachowych do palenia w kominku?

          • Sasza Anna

            ja kiedyś miałam BBW, ale chyba woski yankee candle czy kringle są lepsze:) podrzucę Ci jakieś:)

          • ja kringle nie miałam , mam duży pokój i yankee nie wszystkie zapachy dawały na tyle intensywny zapach aby było go rzeczywiście czuć 🙂

          • Sasza Anna

            a ja właśnie mam mały pokój i niektóre były za intensywne:( mimo, że palę po kawałku. Wyślę Ci więc z Kringle Candle po kawałku chociaż na wypróbowanie:)

          • Sasza Anna

            ja lubię raczej świeże lub owocowe, niektóre mi się podobają, ale boli mnie od nich głowa:) nie cierpię wanilii:(.
            Z yankee najbardziej podoba mi się Season of peace, natomiast z Kringle Fresh Mint, ale go niestety wycofali:(((.
            Z Kringle fajne są kwiatowe mam piwonię i konwalię i naprawdę pachną jak naturalne kwiaty.

          • ja lubię wanilię 😀 kokos i wszystko co słodkie, może dlatego, że nie jem słodyczy 😛 😀

            To chętnie je sobie popalę, ale nie chcę Cię Kochana na jakieś koszta narażać 🙂

          • Sasza Anna

            ale nie narażasz mnie na żadne koszta:) z przyjemnością odstąpię Ci te, które się u mnie nie do końca sprawdziły.
            Niektóre są naprawdę piękne, ale nie do małego pomieszczenia, przynajmniej dla mnie. Ja mam tak z niektórymi zapachami, że bardzo mi się podobają ale boli mnie głowa np. tak jest z Angel:(

          • Sasza Anna

            miałam wziąć dwie rzeczy, zamówiłam sześć, ale głównie miniatury m.in. maseczkę EL revitalizing supreme i ten peeling do mycia twarzy, który chwaliłaś na blogu.

          • ooo super, maseczka jest mega ! na pewno kupię kolejne opakowanie 🙂 peelingi i żele EL bardzo mi służą 🙂 też już kilka miałam 🙂
            Fajne zakupki Kochana !

          • Renata A.

            No tak po urlopie trzeba zaległości nadrobić )) tez tak mam , jak zazwyczaj koncze około 14 tak dzisiaj prze chwila wróciłam.

          • aj mam dużo pracy, zmęczona już jestem a pracuję dopiero tydzień , hihi 🙂
            Ja jutro mam na popołudnie ale do nocy 😛

          • Renata A.

            O tak , ja tez:)) jużytkownika bym kolejny urlop chciala:))
            A jak domek? Nic się nie chwalilas:)) od dewelopera?

          • :)))
            Tak, remont zaczynamy od listopada bo ekipa dopiero będzie wolna, ale już powoli coś tam oglądamy 🙂
            Muszę wszystko dobrze przemyśleć tak aby na spokojnie potem robić 🙂
            Fajny czas ale wymaga dużo siedzenia na necie i grzebania 🙂 dodatki już będą przyjemniejszą częścią 🙂

          • Renata A.

            O tak, wystrój to sama przyjemność :)))

          • tylko do tego etapu to jeszcze długa droga 🙂 ale powolutku 🙂 jestem zdecydowana co do kolorów, czyli jak zawsze biel i wszędzie biel 🙂

          • Renata A.

            :))))) sama elegancja:)) a ile pokoi? Ja mam trzy i brakuje mi jednego

  2. Och jak piękna historia i do tego moja ukochana Kalabria… Kochana Ty samo ją wymyśliłaś, czy jest napisana przez producenta perfum ? Zapach wydaje się być totalnie w moim klimacie, na pewno niuchnę go przy najbliższej okazji :*

    • Kochana, pięknie dziękuję :)))
      tylko cytat wyszczególniony na górze jest etykietką producenta 😀 reszta to interpretacja …. a zakończenie …. hmmmm może nastąpi dalsza część 😀

      Każdy zapach to jakaś historia … lubię opisywać zapachy choć to najcięższy z tematów dla mnie 🙂
      Cała kolekcja Azur jest piękna ! ja jestem rozkochana 🙂

      • Aguś to minęłaś się z powołaniem !!! Historia jest cudownie napisana 🙂 Powiem Ci, że odpłynęłam… Domyślam się, że przygotowanie takiego opisu to zapewne pół dnia z głowy, ale za to jaki jest efekt ! 🙂 Ja od jakiegoś czasu to wręcz wyczekuję tych Twoich pachnących wtorków 🙂

        • różnie bywa, jak jest wena to się pisze szybciej 🙂 na nutach się mało znam, tu niestety kuleję … ale może kiedyś jeszcze mój nos mnie wesprze 🙂 ale generalnie przygotowanie takiego wpisu to i tydzień namyślunku 😛 nie wspomnę o przygotowaniu aranżacji zdjęć 🙂 pamiętasz wpis właśnie też z Atelier Cologne ten z maskami? kilka dni szukałam masek, w końcu zrobiłam je sama 🙂 balkon jeszcze w brokacie 🙂 ale T nie chciał założyć , hihi 🙂
          Dziękuję Kochana :****

  3. Zaciekawilas mnie tymi perfumami (po raz kolejny :)) Wiesz, ja akurat unisex’ow nie lubie, dobrze sie czuje tylko w takich typowych ‘kobiecych zapachach’, ale kto wie, moze ten by mnie urzekl 🙂 Ubolewam ze nie mam tych zapachow stacjonarnie u mnie 🙁

    • One są absolutnie genialne, ja mam chęć na więcej 🙂 na razie mam w próbkach jeszcze inne i z każdym powąchaniem moje chciejstwo rośnie 🙂
      Musiałabyś powąchać 🙂 ja też nie jestem zwolenniczką unisex ale te są naprawdę piękne 🙂
      Może gdzieś jakieś próbki uda Ci się zamówić 🙂

      • Hihi, no wlasnie wiesz co, zaciekawilas mnie ta marka tym bardziej, ze malo o niej na blogach, czy stronach poswieconych perfumom, nawet tym stricte niszowym 😉
        Zapisalam je sobie i jak bede zamawiala probki, to zobacze czy gdzies one sa dostepne 😉

          • Mhm, tak tak, widzialam liste miast i perfumerii, Kochana jestes :* Jak kiedys bede w wyzej wymienionym miescie to moze bede miala okazje do obadania 😉 Choc wiesz jak to jest – w perfumerii na spokojnie nie przetesujesz zapachu, no i ja zawsze zapomniam czym sie psiknelam 😛 Hihi :*

          • Dziekuje :* Ja tym czasem obadam, czy maja te marke na stronach z odlewkami perfum 😉

          • Tak, Kochana jest pare stron oferujacych odlewki perfum oryginalnych, rzecz jasna 🙂 Nezdeluxe na swoim blogu poleca jedna strone, a on sie akurat na perfumach zna 😉

  4. Jaka piękna historia, aż się przeniosłam w ten świat 🙂 Pięknie opisujesz zapachy 🙂
    My z mężem nie mamy wspólnego zapachu, głównie dlatego, że mój mąż od kilkunastu już lat jest ogromnym fanem tylko jednego zapachu, zielone klasyczne Paco Rabanne, bardzo rzadko spotykam mężczyzn ubranych w ten zapach, jest taki zdecydowany i oddaje w pełni charakter mojego męża.
    Ja wolę lżejsze, latem wodne i cytrusowe zapachy, ale w naszym związku koneserem zapachów jest zdecydowanie mój mąż i jak sprawi mi jakiś flakonik to nie ma bata, wszyscy pytają co to 🙂
    Agulku, jeśli nadarzy mi się okazja to z przyjemnością powącham WASZE Atelier 🙂 Buziaki :*)

    • 🙂 dziękuję :* miło mi Kochana :***
      a wiesz ,że ja nie znam tego męskiego Paco Rabanne ? muszę go też koniecznie powąchać 🙂
      Mój mąż rzadko mi kupuje nowe zapachy , jak już to takie , które u mnie widział albo je dobrze zna :)) ale to fajnie masz z mężem 🙂
      Koniecznie Kochana :*** ściskam najcieplej Aguś :*

  5. Nie znam zapachu i firma mi niestety nic nie mówi ;D
    Nie, nie nosze z mezem jednego zapachu, gdyz mój maz jest od lat lat lat juz 10 wierny tylko jednemu zapachowi a drugi ma tzw.do pracy ;D ;D hehehe
    Milego wieczorku Aga :)))

    • 🙂 może kiedyś będziesz miała okazję dorwać w perfumerii 🙂 wiem,że Ty wiele zapachów nie możesz nosić ale może akurat jakiś przypadnie Ci do gustu 🙂
      Mój mąż ma wiele, może nie tyle co ja ale lubi mieć różne 🙂

      Przyjemności i Tobie :*

  6. Piękna historia, czyta się tak jak książkę:).
    Zapachy tej marki wąchałam i urzekły mnie, ale na razie poznałam je jeszcze za słabo. Na razie wygrywa chyba Sud Magnolia w moim zestawieniu, ale musze jeszcze zdobyć próbki i porządnie je przetestować, w każdym razie piękna rodzina zapachów. I Twoja recenzja także:)***

  7. Uwielbiam niszowe zapachy, są zawsze tak skomponowane, że nie sposób ich nie zauważyć, nie zachwycać się nimi, nie pokochać…
    Marki nie znam, ale swoim opisem, historią ” tych dwojga “, zdjęciami, szczególnie tym ” gdzie niebo zlewa się z morzem …” porwałaś w inny świat i nieco przybliżyłaś to, co kryje się we flakonie. Bo to nie tylko zapach, to ” historia ” – każda inna, ale jedyna i niepowtarzalna w swoim rodzaju… Pokochalibyśmy – o tak, nuty zapachowe idealne dla dwójki !

    • ja też mam wielką słabość do zapachów niszowych… są wyjątkowe 🙂
      Dokładnie, każdy zapach to inna historia i ile osób tyle różnych interpretacji i to jest piękne 🙂
      Myślę, że wiele par z przyjemnością mogłoby nosić ten zapach 🙂

      • No o dziwo bo klasycznych nie trawię (a moja mama lubi niestety :D). Nie wiem czy nawet u Ciebie nie pisałam, że nie dla mnie BO. Jak nie u Ciebie to pewnie u Marti. Musiałam pomylić z inną wersją bo one ładne kurcze. Przyjemne i słodkie, nie zabijają aż tak;)
        Eau Vive dużo osób krytykuje, a mi je pokazał pan w D i zaskoczyło 😀

        • tak , chyba u mnie też pisałaś 🙂 Te są jak dla mnie absolutnie piękne 🙂
          Tak, czytałam ,że niby nic nowego i że więcej się po Chanel każdy spodziewał, ale ja uważam ,że są bardzo ładne i dobrze mi się noszą 🙂 choć Tendre najbardziej lubię 🙂

          • Tyle tego, że już się czasem człowiekowi myli:D kupię je chyba sobie jesienią albo zimą:)
            Tendre miałam powąchać i w końcu zapomniałam więc następnym razem koniecznie bo wiele osób chwali:)

  8. Cudny tekst, ależ Ty masz lekkie pióro że tak powiem! 😀 Miło mi się czytało do porannej kawki. Zapachu rzecz jasna nie znam, ale chętnie nadrobię 🙂

    • 🙂 dziękuję 🙂 ja już też po porannej kawce :)) ale za chwilę druga 🙂
      Musisz się spotkać z Weroniką, Ona już kilka poznała zapachów Atelier Cologne więc może powiedzieć Ci o innych niż ja 🙂 Ależ bym się z Wami spotkała …..

      • Ja, a w zasadzie śmiało chyba mogę powiedzieć, że my z Tobą także.. Oby szybko się nadarzyła ku temu okazja 🙂
        Z Weroniką już wymieniłyśmy się numerami, jakoś niedługo pewnie się umówimy na jakąś kawkę.

        Jak mija ranek Kochana?

          • Angelika

            Ojojoj :/ to domyślam się, że Ci się chce tak jak mi 😀 Ja już żyję nadchodzącym weekendem, w końcu muszę się zabrać za przegląd szafy i ogólne porządki.. W tym tygodniu nie mam nawet jak manicure’u zrobić, taki zabiegany jakoś ten tydzień
            O, nowy wpis <3 Nie mogę się doczekać 😛

          • nie chce mi się okrutnie 😛 no ale co zrobić ? 🙂
            Ja też się przymierzam do porządków ale jakoś na raty to robię 😛
            A manicure sama robisz czy u kosmetyczki ?

            😀 :***

          • Angelika

            Sama robię 🙂 Ostatnio się zaopatrzyłam w hybrydy i przyznam, że to super rozwiązanie 🙂 2 tygodnie spokoju 😛
            Mi też się nic nie chce, długi dzień się zapowiada u mnie 😉

          • Angelika

            Mam 🙂 Ty też myślisz o hybrydach, czy raczej wolisz klasyczne lakiery?

          • 🙂 ja się zastanawiam 🙂 nie wiem sama … kocham lakiery ale może skusiłabym się na hybrydy 🙂 a hybrydy to to samo co żele ? jaką markę masz ?

          • Angelika

            Ja Semilac’a używam. Mam dobry sklep na Ursynowie, gdzie wszystko jest. Hybryda bardzo podobna jest do żelu, ale nie jest to to samo. Miałam kiedyś żele i jednak z uwagi na sposób “ściągania” wydaje mi się, że hybrydy nie niszczą paznokci. Przynajmniej ja nic jeszcze nie zaobserwowałam złego.

            Też lubię zwykłe lakiery i używam różnie: albo zwykłe lakiery, albo same hybrydy, albo (ostatnio) utwardzam płytkę Hardem z Semilac’a (paznokcie są twarde, odporniejsze na złamania, nie łamią mi się i nie wyginają) a na tym maluję zwykłymi lakierami. I wydaje mi się, że przy 3 sposobie zwykłe lakiery trzymają się dłużej, ale muszę przetestować ten sposób jeszcze z “gorszymi” lakierami 🙂

          • Angelika

            Zwykłym acetonem tak naprawdę 🙂
            Są niby jakieś “specjalne” płyny do ściągania, ale dwa razy droższe i też zawierają aceton, więc… 😀

          • Angelika

            Kochana, na pewno lekko wysusza, wiadomo.. Diametralnie paznokci nie zniszczy, no chyba, że tydzień będziesz moczyła pazurki 😛
            Powiem tak – ja mam mieszane uczucia. Miałam fazę, żeby zobaczyć co, jak i w ogóle. Z hybrydą na pewno masz spokój na dłużej – masz przepiękny, lśniący i trwaly manicure na co najmniej 2 tygodnie. Ja używam stale od miesiąca, jakoś w tym tyg będę ściągała (po raz trzeci) to dam znać, czy zaobserwowałam jakieś zmiany na płytce. Nie mam jakiejś specjalnej opinii na ich temat, na pewno nie będę Cię przekonywała, żebyś koniecznie kupowała. Musisz niestety sama zdecydować 😀

          • wiem, wiem Kochana 🙂 zastanawiam się mocno nad tym już jakiś czas i najbardziej męczy mnie psychicznie właśnie to ściąganie …. ale daj mi znać koniecznie jak teraz płytka wygląda, podjarana już jestem 🙂

          • Angelika

            Hehe ok, dam znać 🙂 To ściąganie właśnie najgorsze jest… raz, że wysusza delikatnie zapewne płytkę, a dwa, że jednak te 15-20 min trzeba je moczyć, żeby wszystko ładnie odeszło..

Write A Comment